• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[21 kwietnia 1972] Drewniane molo

[21 kwietnia 1972] Drewniane molo
Call me the Villain
You should see me in a crown
Your silence is my favorite sound
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiecznie znudzona i zblazowana mimika okrywa płaszczem wyraziste kości policzkowe, pełne usta i oczy tak głęboko piwne, jakby sama piana morska wyrzucona na brzeg w nich mieszkała. Koścista aparycja jest podkreślona wielokroć przez wysoki wzrost, sięgający wybitnym stu siedemdziesięciu sześciu centymetrom. Zdecydowanie bardziej kanciasta, aniżeli kobieca - porusza się, jak i nosi, po męsku. Nosi za sobą ciężką woń piżmowych perfum, głos ma zupełnie niemelodyjny, niski i ochrypły.

Lycoris Black
#12
29.11.2023, 20:36  ✶  

Ostatnie tygodnie spędziła na rozdrożu; emocje budowane wewnątrz, tak głęboko osadzone, że nieomal niewidoczne na pierwszy rzut oka, zaczęły wieść buńczuczny prym, okazując się na tyle istotnymi, że spędzały jej sen z powiek, nie pozwalając oddać się w ramiona Morfeusza. I choć od zawsze miała problem z umknięciem ku gwiazdom w porze sennie bezsennej, gdy odnajdywała się tylko w zapachu piżma i cierpkiej, zielonej herbaty – tym razem było zgoła inaczej. Pod membraną powiek przewijał się kalejdoskop emocji, których nie zaznała w swoim życiu; i choć znajome jej były w teorii, tak praktyczne obchodzenie się z ich kruchością przerastało ją wielokrotnie.

Kobiety w takich momentach najczęściej płakały; Lycoris jednak, w niczym nie przypominała większości z nich.

Pewne chwile były nieodwołalne; pewne momenty musiały zaistnieć na kanwie życiorysu i choć Black przekładała ten moment w niebyt, oczywistym było, że jego kometa prędko rozbije się tuż u jej stóp. Odraczała te sekundy, które miały być decydujące; które powiedzą prędko, staccato, na czym ich relacja ma stanąć. Nie chciała niszczyć przyjaźni – nawykł w końcu do jej cynicznego stylu bycia, zblazowanej mimiki i wiecznie znudzonej postawy – uczucia znaczące tyle, co nic, nagle urosły do rangi abstraktu.

– Rozumiesz? Naprawdę rozumiesz? Bo ja nie. Nie wiem co się dzieje – odparła odrobinę oschle, nie odpychając go jednak od siebie, pozwalając się przyciągnąć.

Ciepło jego dłoni było przyjemne.

Zmarszczyła brwi na jego słowa; czy były faktycznie przemyślane?; czy nie zawierała się w nich niepewność?; czy zdawał sobie sprawę, co nimi wyrażał i jaki ogrom bagażu miało to wnieść do ich znajomości? Nagle ogarnął ją absurdalny lęk.

Lęk, że ją zostawi.

– Po prostu pozwólmy temu płynąć – powtórzyła po nim tonem dziwnie miękkim; już nie tak oschłym i ochrypłym jak w prozie codzienności.

Gdy przysunął się do niej tak blisko, że oddechy zmieszały się nieomal, zamarła w bezruchu. Trwała tak przez dłużące się sekundy, niepewna tego, czy istnieje w stanie rzeczywistym, czy znalazła się na krańcu gwiazd, wepchnięta w miraże senne. Dławiło ją to okrutnie, a przez umysł przebiegła chorda myśli, których nie potrafiła w żaden sposób uporządkować. Tak było łatwiej: zamykać je w szklanej butelce wspomnień i posyłać nurtem rzecznym.

Teraz jednak, było zupełnie inaczej.

Przymknęła powieki, wspinając się na palce, łącząc ich usta w miłym, miękkim dotyku. Ułożyła dłonie na jego policzkach, sunąc kciukami po szczytach kości jarzmowych, zdobywając się na nietypową sobie czułość.

Wszystko było jak sen.

W szczególności jego dłonie oplatające ją ciasno w talii, ciepłe usta zetknięte z jej, smakujące słodko i niewinnie; tak, jakby były utkane z brylantów nieba i może trochę z niebytu, bo ich smaku określić nie potrafiła. Wiedziała tylko, jak dopasowane są do jej, zupełnie jakby zostały stworzone do połączenia się. Pocałunek, zawierający się w martwej ciszy, wzburzył krew szumiącą w uszach i tętent niepokornego serca - tak, jakby nie było jutra.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lycoris Black (3118), Theon Travers (2647)




Wiadomości w tym wątku
[21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 27.02.2023, 13:55
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Lycoris Black - 27.02.2023, 14:12
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 14.03.2023, 19:44
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Lycoris Black - 16.03.2023, 20:12
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 21.03.2023, 22:49
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Lycoris Black - 24.03.2023, 13:25
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 18.11.2023, 18:11
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Lycoris Black - 18.11.2023, 18:25
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 20.11.2023, 20:52
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Lycoris Black - 24.11.2023, 17:43
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 29.11.2023, 20:05
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Lycoris Black - 29.11.2023, 20:36
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 29.11.2023, 21:09
RE: [21 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Lycoris Black - 01.12.2023, 22:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa