• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu

[13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Logan Nott
#7
30.11.2023, 18:18  ✶  
Sama myśl o rychłym ożenku po prostu paraliżowała starszego z braci Nott. Nie dlatego, że uważał to jako wyrok śmierci ale na pewno będzie to wymagało od niego podporządkowania się nie tylko małżonce ale i domowym obowiązkom, a on chciał na razie rozwijać swoją karierę. Niestety wiedział, że nie ma wyjścia i klamka już zapadła, zastanawiał się tylko kiedy zostanie mu przedstawiona narzeczona wybrana przez rodziców. Oczywiście zdawał sobie sprawę z tego, że jest pierworodnym synem i dziedzicem rodu Nott, a z tym wiązały się nie tylko przywileje ale i obowiązki. Jednym z nich było wyrażenie zgody na aranżowane małżeństwo. Ok, Logan rozumiał to aż za dobrze jednakże czuł swego rodzaju strach przed tym, kogo rodzice przedstawią mu jako kandydatkę na żonę. Bardziej właśnie ta sprawa niepokoiła mężczyznę niż to, że będzie musiał się temu podporządkować.
Na słowa brata lekko się uśmiechnął i skinął głową, by mu przytaknąć. W końcu miał nadzieję, że Philip jeśli tylko będzie coś wiedział to da mu znak.
- Dzięki, nie wiesz nawet jak było mi to potrzebne. A gdybyś ty miał jakieś problemy, to możesz do mnie przyjść o każdej porze dnia czy nocy. Jeśli tylko będę mógł to ci pomogę. - powiedział mając nadzieję, że jego brat o tym wie. W końcu do najbliższych najłatwiej przyjść z jakimiś problemami czy też zwierzyć się z kłopotów w jakie się wpadło. Oczywiście nie ze wszystkiego starszy Nott zwierzał się rodzinie gdyż zdawał sobie sprawę, że część swoich spraw powinien zachować dla siebie. Teraz jednak doskonale wiedział, że nie mógłby pogadać z rodzicami, ponieważ oni mogliby to uznać, za nieposłuszeństwo ich woli, więc wolał najpierw przegadać sprawę wybranki z Philipem.
- Wiesz na wyścigach Abraskanów przewija się wiele pięknych kobiet i wiele osób, które chcą zamienić z ojcem czy też ze mną parę słów, także mogłem rozmawiać z Pandorą, ale nie patrzyłem wówczas na nią jak na kandydatkę na przyszłą panią Nott. Może teraz mógłbym podpowiedzieć ojcu, by zwrócił właśnie na nią szczególną uwagę. Wówczas mam nadzieję, że byłaby szansa, że takie małżeństwo mogłoby dojść do skutku. - stwierdził analizując swoją sytuację. Nie wyglądało to jednak na to, by pogodził się ze swoim losem. Owszem zawsze lepiej związać się z kimś, kogo się już wcześniej poznało niż z kimś, kogo nie widziało się nigdy w życiu. No bo jak wówczas miałoby się budować jakieś relacje przemknęło Loganowi przez myśl, by po chwili wrócić do brata i jego wypowiedzi. Owszem Bumper był pięknym wierzchowcem i starszy Nott również podziwiał tego Abraskana jednak nigdy nie miał żyłki hazardzisty i obstawiał zakłady tylko wówczas gdy był pewny, że będzie mógł zgarnąć wygraną.
Na szczęście kolejne słowa Philipa i zapewnienia, że to on lekko uspokoiły starszego z mężczyzn jednak Logan dalej nie mógł uwierzyć, że takie słowa usłyszał od swojego młodszego brata.
- Wybacz moje zdziwienie, jednakże nie spodziewałem się, że usłyszę takie słowa z twoich ust. Jednak wcale ci się nie dziwię. Wtedy “sępy prasowe” nie miałyby z ciebie pożywki i nie mogłyby się rozpisywać o romansach w kąciku o sławnych czarodziejach. - rzekł z lekkim zadziornym uśmieszkiem. Oczywiście zdawał sobie sprawę, że większość z tego co pismaki wypisywały w tych “kronikach towarzyskich” było wierutną bzdurą ale od czasu do czasu czytał z zaciekawieniem i zastanawiał się jak ktoś mógł na to wpaść i jak bardzo musi mieć zmysł bajkopisarza, aby jego artykuł sprawiał wrażenie rzetelnego dziennikarstwa i prawdziwej informacji. Po czym z uwagą i lekkim zaniepokojeniem wysłuchał kolejnej wypowiedzi brata.
- Wiesz nie wiem czy chciałbym konwersować z ojcem na temat wychowania syna czy też córki. Jeszcze pamiętam jego naciski na mnie bym się przykładał do miotlarstwa, bo inaczej pogrzebię swoją szansę na zostanie graczem Quidditcha. Owszem pewnie udam się do niego po radę jak już będzie miała ta chwila nadejść jednak na razie wolę rozwiązać jeden problem, a nie zastanawiać się nad tym jak powinno się wychować dzieci. - stwierdził lekko zdjęty przerażeniem. Owszem zgodził się z bratem, że powinien mieć jakieś potomstwo ale opowieści znajomych o tym jak po narodzinach zmieniło się ich życie napawały Logana dziwnym lękiem i lekkim dreszczem przechodzącym po całym ciele.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Logan Nott (2402), Philip Nott (2019)




Wiadomości w tym wątku
[13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 13.10.2023, 00:11
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 13.10.2023, 04:23
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 13.10.2023, 09:55
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 14.10.2023, 20:49
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 17.10.2023, 12:44
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 06.11.2023, 03:37
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 30.11.2023, 18:18
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 07.01.2024, 00:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa