01.12.2023, 08:48 ✶
Okej, to tak:
1. Imię Sauriela zostało przeze mnie celowo w tej sesji „ukryte” w taki magiczny sposób, więc Rabastan mógłby się co najwyżej domyślać tego z kontekstu rozmowy. Jeżeli gdziekolwiek pojawiło się bez tej wzmianki o tym, że go magicznie nie słyszycie, to jest to niedopatrzenie ze strony mistrza gry. Odpowiednią formą listu jest więc ta poprawiona, w której Rabastan o Saurielu nie wie (no, chyba że macie graczowo inne ustalenia, ale to nie jest jedyna postać, której połowa rodziny to Śmierciożercy).
2. Co do tajności personaliów - pseudonimy to jest rzecz wymyślona wewnętrznie przez was (to jest Śmierciożerców), nie jest inicjatywa mistrza gry i ja dopuszczam jej funkcjonowanie w takiej formie, w jakiej zostały wymyślone, z zaznaczeniem, że no nie obejdzie się oczywistych informacji zdobytych drogą fabularną (i pozafabularną, w domyśle oczywistą drogą po drabinie Kromlechu - ktoś was tam musiał zrekrutować, skoro jesteście częścią organizacji, to ktoś komu Voldemort „ufa” przyprowadził was przed jego oblicze). W dodatku sporo członków organizacji to członkowie tych samych rodzin fabularnych, osoby pracujące w tych samych miejscach, znające się dogłębnie - zakładam, że w dużej ilości przypadków nie ominie się tego żadnym pseudonimem i maską. Mi to zostało przedstawione tak, że nikt o tożsamości niektórych Śmierciożerców z wyjątkiem garstki osób nie wie i jak widać po pkt. 1 - grałam wokół tego. Skoro pojawiły się tutaj jakieś wątpliwości, to proponuję rozwiązać to jakimś wątkiem na discordzie i omówieniem sprawy, przygotowaniem stosownych opisów fabularnych do waszego działu w szpalcie - dostosujemy do tego swoją grę jako mistrzowie.
3. Voldemort mówi wam po imieniu, wynika to tylko i wyłącznie z tego, że tak chciałam odgrywać jego postać. Kwestia „anonimowości” została przeze mnie zachowana w inny sposób.
4. Voldemort mówi o Robercie otwarcie. Sesja dzieje się już 6 maja, Robert zniknął i nie daje znaku życia od tygodnia, Czarny Pan jest tym wielce rozczarowany, co zostało przeze mnie zaznaczone w Rachunku, rozdaje wam zadania i 10 czerwca organizuje w Kromlechu spotkanie, na którym wybiera jego następcę. Moim planem było go w przyszłości odszukać i ukarać za dezercję - wtedy nie wiedziałam jeszcze, że Robert wróci do gry. Ujęcie tego w liście w taki sposób, w jaki widzę to teraz uważam za ok - nie ma tam od razu OMG ROBERT MULCIBER TO LEWA RĘKA CP CZAISZ TO???!!?!?? - tzn rozkminianie takich rzeczy na podstawie uzyskanych informacji jest ok, ale rozgrywajcie wokół tego sesje, proszę. Jedyne co - jak sobie ustalacie na PW, że przekażecie sobie takie super tajne informacje, to prześlijcie je sobie zanim rozegracie sesje, w których postać z nich korzysta, bo teraz to wyglądało dziwnie.
1. Imię Sauriela zostało przeze mnie celowo w tej sesji „ukryte” w taki magiczny sposób, więc Rabastan mógłby się co najwyżej domyślać tego z kontekstu rozmowy. Jeżeli gdziekolwiek pojawiło się bez tej wzmianki o tym, że go magicznie nie słyszycie, to jest to niedopatrzenie ze strony mistrza gry. Odpowiednią formą listu jest więc ta poprawiona, w której Rabastan o Saurielu nie wie (no, chyba że macie graczowo inne ustalenia, ale to nie jest jedyna postać, której połowa rodziny to Śmierciożercy).
2. Co do tajności personaliów - pseudonimy to jest rzecz wymyślona wewnętrznie przez was (to jest Śmierciożerców), nie jest inicjatywa mistrza gry i ja dopuszczam jej funkcjonowanie w takiej formie, w jakiej zostały wymyślone, z zaznaczeniem, że no nie obejdzie się oczywistych informacji zdobytych drogą fabularną (i pozafabularną, w domyśle oczywistą drogą po drabinie Kromlechu - ktoś was tam musiał zrekrutować, skoro jesteście częścią organizacji, to ktoś komu Voldemort „ufa” przyprowadził was przed jego oblicze). W dodatku sporo członków organizacji to członkowie tych samych rodzin fabularnych, osoby pracujące w tych samych miejscach, znające się dogłębnie - zakładam, że w dużej ilości przypadków nie ominie się tego żadnym pseudonimem i maską. Mi to zostało przedstawione tak, że nikt o tożsamości niektórych Śmierciożerców z wyjątkiem garstki osób nie wie i jak widać po pkt. 1 - grałam wokół tego. Skoro pojawiły się tutaj jakieś wątpliwości, to proponuję rozwiązać to jakimś wątkiem na discordzie i omówieniem sprawy, przygotowaniem stosownych opisów fabularnych do waszego działu w szpalcie - dostosujemy do tego swoją grę jako mistrzowie.
3. Voldemort mówi wam po imieniu, wynika to tylko i wyłącznie z tego, że tak chciałam odgrywać jego postać. Kwestia „anonimowości” została przeze mnie zachowana w inny sposób.
4. Voldemort mówi o Robercie otwarcie. Sesja dzieje się już 6 maja, Robert zniknął i nie daje znaku życia od tygodnia, Czarny Pan jest tym wielce rozczarowany, co zostało przeze mnie zaznaczone w Rachunku, rozdaje wam zadania i 10 czerwca organizuje w Kromlechu spotkanie, na którym wybiera jego następcę. Moim planem było go w przyszłości odszukać i ukarać za dezercję - wtedy nie wiedziałam jeszcze, że Robert wróci do gry. Ujęcie tego w liście w taki sposób, w jaki widzę to teraz uważam za ok - nie ma tam od razu OMG ROBERT MULCIBER TO LEWA RĘKA CP CZAISZ TO???!!?!?? - tzn rozkminianie takich rzeczy na podstawie uzyskanych informacji jest ok, ale rozgrywajcie wokół tego sesje, proszę. Jedyne co - jak sobie ustalacie na PW, że przekażecie sobie takie super tajne informacje, to prześlijcie je sobie zanim rozegracie sesje, w których postać z nich korzysta, bo teraz to wyglądało dziwnie.