Zdecydowanie był zadowolony z tego, że nie został zbesztany przez siostrę za to, że wyciąga ich personalne problemy przy gościach. Z drugiej strony, czy to faktycznie było to coś, co mogli zachować w tych czterech ścianach? Na balu była całkiem spora ilość reporterów i dziennikarzy, artykuły na temat tego cyrku mieli pewnie spisane od początku do końca jeszcze zanim opuścili teren posiadłości. Równie dobrze mogliby dyskutować o tym w ministerialnym atrium i nie robiłoby to nikomu różnicy.
— Nie przeciągaj struny. Wiem, że jestem Twoim ulubionym bratem, ale do bohatera jeszcze mi trochę brakuje — mruknął, chociaż gdy do jego uszu dotarła propozycja Brenny, jego oczy lekko zabłyszczały. Bądź co bądź, gdy coś było spisane na papierze, czarno na białym, dużo trudniej przychodziło wprowadzenie jakichś nieoczekiwanych zmian na ostatnią chwilę. Za dużo zachodu, za duże ryzyko wykrycia. — Brzmi to kusząco, nie powiem.
Z radością powitał komentarz Castiela, który postanowił wtrącić się do ich wymiany zdań. Cóż, dzięki temu dał mu kolejną (ostatnią, przysięgam!) szansę na wbicie siostrze jeszcze jednej szpileczki. Nie potrafił się powstrzymać. To wszystko przez ten incydent związany z licytacją kolacji, inne opcje nie istniały. W końcu niemożliwe by było, aby ktokolwiek kiedykolwiek zdołał nawet lekko spaczyć serce złotego chłopca Brygady Uderzeniowej!
— Na razie jest w stanie decydować sama o sobie. Na pewno chętnie przygotuje odpowiedni dokument. Uwielbia mieć porządek w papierach. — Uśmiechnął się przesłodko. — Chociaż na Twoim miejscu bym się spieszył. Nigdy nie wiadomo, kiedy wyjdzie za mąż, a wtedy może nie być już tak z łatwo z dostępnością jej usług cateringowych. Bądź co bądź, wybór sukni ślubnej, dworku, w którym odbędzie się wesele i cała reszta tych jakże fascynujących działań potrafi przytłoczyć.
Cóż, może faktycznie było to nieco... niecodzienne, ale przecież w innych domach czarodziejów też na pewno dochodziło do takich incydentów. Sieć fiuu, częste korzystanie z magii na terenie posiadłości... Energia magiczna musiała pozostać w powietrzu, przecież nie znikała ot tak, prawda? Chociaż w sumie kto ją tam wie, pomyślał Longbottom, bo w gruncie rzeczy mógłby więcej powiedzieć na temat sztuki oratorstwa czy pojedynkowania się.
Postanowił w dalszym ciągu stosować się do zaleceń eksperta.Obserwował uważnie wyczarowaną przez Flinta kulkę. Nie znając jej zastosowania, ciężko mu było ocenić, co też miała wybadać, jednak na pewno rzuciła mu się w oczy jej nagła zmiana barwy, gdy ta przelatywała obok niego. Brązowy.
— Co to ma oznaczać? Kolor aury? — rzucił od niechcenia, nie bardzo wiedząc, jak się odnieść do tej nieoczywistej informacji. Że też nie wymyślono jeszcze zaklęć badawczych, które były w stanie artykułować swoje znaleziska. Za pomocą patronusów można było przesyłać wiadomości wypowiedziane na głos, więc czemu nie w przypadku innych czarów i uroków? Zerknął na Brennę. — Jest okej, druga głowa mi jeszcze nie wyrosła. I nic nie wybuchło, więc chyba możemy spróbować...
Wzruszył ramionami, ale na wszelki wypadek postanowił nie podchodzić do piecyka. Kuchnia wydawała się nie być tego dnia w humorze, więc wolałby... Co tu dużo mówić, przeżyć, to badanie. Przygotował sobie składniki do przygotowania dwóch tostów. Z początku szło mu nawet nieźle, jednak gdy już składał danie do kupy, aby je podgrzać, usłyszał z boku niepokojący odgłos. To piecyk, który postanowił się nagle odpalić!
Co więcej, nóż, którym Erik smarował chleb, podniósł się na parę centymetrów, jakby oceniał, pod jakim kątem najlepiej będzie uderzyć. Korzystając z nieuwagi Longbottoma, zajętego uaktywnieniem się piecyka, nożyk poleciał w stronę mężczyzny, aby w końcu... Wbić się w tost niczym ostrzeżenie od szatana lub diabła jakiego. Odwrócił się, słysząc chrupnięcie. Skrzywił się, zerkając z niesmakiem na siostrę.
— Wcześniej się tak nie działo — rzucił, tak jakby było to najlepsze usprawiedliwienie pod słońcem.
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞