05.12.2023, 09:11 ✶
Krwi na trawie nie pozostało tak wiele i prawdopodobnie nie zwróciłaby niczyjej uwagi, zwłaszcza, że podwórko Meadowesa było zabezpieczone zaklęciem. Zbliżenie się, aby ją posprzątać sprawiło jednak, że dostrzegła coś istotniejszego, co przegapili - jeden z mężczyzn upuścił przecież różdżkę, a gdy potem trafiło go zaklęcie Heather, nie miał szans jej podnieść. Ta, zapomniana, wciąż leżała w trawie i omal tutaj nie została.
Cokolwiek zrobiono mugolskiej kobiecie, było trwałe. Cain mógł wycofać wydane jej polecenia, wymazać przykre wspomnienia i wprowadzić nowe instrukcje: by wreszcie odpoczęła. Czy jednak jej umysł w pełni wróci do siebie? To może mógłby orzec jakiś magipsychiatra - na pewno nie było przesądzone, że nie da sobie rady, ale i było jasne, że nie wstanie jutro z łóżka z uśmiechem na twarzy. Na szczęście przynajmniej umysłem chłopca nikt się nie bawił: jemu wystarczyło wymazać wspomnienie przedziwnych wizyt i szaleńczego zachowania matki.
W czasie gdy się nią zajmowali, z kominka Jonathana wypadły kolejne osoby, bo zdawało się, że walka nie poszła po ich myśli.
Na całe szczęście - tym razem to oni byli górą. Catherine Barlow była bezpieczna, a śmierciożercy nie zdołali uczynić z niej przykładu, co dzieje się z tymi, którzy ośmielają się im przeciwstawić.
Dodatkowe informacje pojawią się w szpalcie na podforum Zakonu. Dziękuję za sesję
@Mavelle Bones @Heather Wood @Cain Bletchley
Cokolwiek zrobiono mugolskiej kobiecie, było trwałe. Cain mógł wycofać wydane jej polecenia, wymazać przykre wspomnienia i wprowadzić nowe instrukcje: by wreszcie odpoczęła. Czy jednak jej umysł w pełni wróci do siebie? To może mógłby orzec jakiś magipsychiatra - na pewno nie było przesądzone, że nie da sobie rady, ale i było jasne, że nie wstanie jutro z łóżka z uśmiechem na twarzy. Na szczęście przynajmniej umysłem chłopca nikt się nie bawił: jemu wystarczyło wymazać wspomnienie przedziwnych wizyt i szaleńczego zachowania matki.
W czasie gdy się nią zajmowali, z kominka Jonathana wypadły kolejne osoby, bo zdawało się, że walka nie poszła po ich myśli.
Na całe szczęście - tym razem to oni byli górą. Catherine Barlow była bezpieczna, a śmierciożercy nie zdołali uczynić z niej przykładu, co dzieje się z tymi, którzy ośmielają się im przeciwstawić.
Koniec sesji
Dodatkowe informacje pojawią się w szpalcie na podforum Zakonu. Dziękuję za sesję

@Mavelle Bones @Heather Wood @Cain Bletchley