Murtagh wysłuchał słów Śmierciożercy z niepodzielną uwagą. Wszystko co usłyszał, starał się zapamiętać, tak aby móc to potem wykorzystać, ale też dlatego, że wiedział iż nic nie irytuje bardziej niż zbędne pytania. Jeśli zapamięta wszystko dokładnie, to będzie bardziej wydajny w swojej pracy.
Dane ofiary, które Murtagh usłyszał od zleceniodawcy nieco go zaskoczyły. Znał tego człowieka. Znał go, bo od dłuższego czasu pracował dla niego. Nie przepadał za nim, ale do pewnego stopnia go szanował, w końcu był naprawdę dobry w tym co robił. Teraz miał jednak inne, ważniejsze zobowiązania i lojalności niż jego przełożony. Skoro sam Czarny Pan zdecydował, że należy się nim zająć, to Macmillan zdecydowanie nie zamierzał kwestionować rozkazów potężnego czarnoksiężnika.
Skinął głową do Papilio.
- Tak, znam bardzo dobrze umiejętność legilimencji. Jeśli ma jakieś sekrety, na pewno po dzisiejszym wieczorze nimi nie pozostaną. - zapewnił go. Zdawał sobie też sprawę, że może się zrobić bardziej nieprzyjemnie, jeśli wraz z Manleyem w domu przebywały inne osoby. Nie obawiał się tego, jego część nawet nie mogła się doczekać i miała nadzieję, że właśnie taki obrót przybiorą sprawy. Chciał się wykazać i udowodnić, że stać go na okrucieństwo, na brak litości i poświęcenie swojej moralności dla sprawy.
Nie był pewien, czy Śmierciożerca będzie chciał prowadzić, czy też to on sam ma przejąć inicjatywę. Mimo wszystko podszedł do drzwi. Chciał użyć alohomory, żeby je otworzyć ale po chwili zawahania zdecydował się jednak zwyczajnie po ludzku zapukać. Przez mleczne szkło we frontowych drzwiach, mieszkańcy nie mogli zobaczyć kto czeka po drugiej stronie. On zaś zachował w gotowości różdżkę, planując uderzyć klątwą tak szybko jak tylko drzwi się uchylą. W ten sposób miał nadzieję ominąć ewentualne zabezpieczenia czy alarmy nałożone na domostwo. Miała to być przecież cicha, szybka robota - nie chcieli alarmować całego Ministerstwa o swoich poczynaniach.
“I know love and lust don't always keep the same company.”
― Stephenie Meyer, Twilight Murtagh Macmillan, Secrets of London