• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon

[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#16
18.11.2022, 01:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.11.2022, 01:18 przez Brenna Longbottom.)  
- Też jestem pewna, że mi się uda – zapewniła Brenna. Całkowicie bez ironii. Była BUMerką. Prowadzenie śledztw stanowiło jej specjalność. I na pewno nie poddawała się w sprawach beznadziejnych. W tej konkretnej już układała sobie w głowie całą masę teorii, faktów i spraw do przeanalizowania. Za kilkanaście lat pewien bohater opowieści Disneya miał krzyczeć „znajdę ją, znajdę ją, choćbym miał spalić cały Paryż!” Brenna w pewnych sprawach miała podobne podejście. – Pierwszy wypadek, prawdopodobnie nie taki zwykły, a z serii, nastąpił chyba w czerwcu zeszłego roku. Zrobiłam zdjęcia, widać chyba dokładną datę na kalendarzu w rogu, więc można będzie to sprawdzić... Jestem prawie pewna, że wcześniej miałeś urlop. Trzeba prześledzić, kogo spotykałeś podczas urlopu, gdzie byłeś, jakie miejsca odwiedziłeś. Nie wydaje mi się też, żeby mógł to być sam przedmiot. Nie umiemy łamać klątw, ale jednak szkoli się nas, by rozpoznawać czarną magię, poza tym musiałaby to być rzecz, z którą kontakt miałeś tylko ty… bo taka klątwę ciężko przegapić – wyliczyła, odginając kolejne palce. Już miała przejść do kolejnych sugestii, gdy uświadomiła sobie, że właściwie to niekoniecznie czas i miejsce na nie. Po pierwsze, nie było po co zarzucać tym Castiela, po drugie, miała zamiar przejść do możliwości wykorzystania nosa Mavelle i jej własnego widmowidzenia, a tym wolała się nie chwalić, po trzecie wreszcie: badania mogły wykazać coś więcej.
– Ehem. Przedstawię ci business plan. Spodziewaj się go pojutrze… nie, zaraz. Za trzy dni. Na twoim biurku – poinformowałam Longbottoma z powagą.
Gdy Castiel prosił, by się uspokoili, posłała mu tylko uśmiech. Gniew starannie ukryła, zakopała, pozwalając, by został sobie gdzieś w dole, napędzając ją później do poszukiwania winnych. I sposobu na pomoc bratu. Z kolei sam opis badań… Nie, jej też nie przypadł do gustu, choć nie dała tego po sobie poznać. Natomiast spojrzała na Erika w tym samym momencie, w którym on popatrzył na nią i wzruszyła ramionami. W tym względzie się mylił. Miał wybór. Mógł odmówić i nie padłyby z jej strony żadne wyrzuty i pretensje. Tyle że…
– To twoja decyzja. Możemy pójść do Munga, jeżeli tak wolisz, ale obawiam się, że wtedy na pewno coś wycieknie do prasy – przyznała cicho, pochylając się ku niemu. Z klątwołamaczy najlepiej znała Castiela i przynajmniej jemu ufała, że nie pobiegnie z tą historią do prasy. Ściągnąć tu kogoś innego było trudno. Z kolei jeżeli Erik wolał szpital, nie zamierzała protestować: tyle że faktycznie mógłby się spodziewać kolejnych artykułów. I to nie takich, jakich życzyła mu Brenna, dbając o to, by miał dobrą prasę. Raczej domniemań, że wilkołacza klątwa wyrywa się spod kontroli, jest śmiertelnie chory czy jeżeli uzdrowiciel opowiedziałby wszystko, to wycieknięcia całej historii. Którą dotąd ludzie brali raczej za żart Brenny niż poważną opowieść. Z kolei zostawić spraw własnemu biegowi zbytnio nie mogli. Sami widzieli przecież, że sytuacja eskaluje coraz bardziej, a Flint też ostrzegał, że może to ulec zaostrzeniu. Samo trzymanie Erika z dala od kuchni było jeszcze możliwe, ale jeżeli nie skończy się na tym?
– Ale, ehem, odzyska władzę w tej ręce, prawda? – upewniła się, przysuwając sobie krzesło do łóżka. Przyjęła od Castiela eliksir, chociaż była gotowa go zaaplikować tylko, jeżeli Erik nie protestował… acz sądząc po tym, że się rozebrał i położył, był jednak gotów poddać się procedurom.
Zmarszczyła brwi i bezlitośnie dźgnęła go palcem między żebra. No doprawdy, zero litości dla pacjenta.
– Nie wyjdę za Elliota Malfoya, jeśli jego masz na myśli – oświadczyła, chociaż żartobliwie. Bo brała to jeszcze za żarty. – Nieważne, jak bardzo go lubisz, jest o wiele za niski. Poza tym wygląda w bieli lepiej ode mnie, nie mogłabym tego przeżyć. I lepiej uważaj, bo jeszcze jedno takie słowo, a jutro dostaniesz listę potencjalnych narzeczonych dla ciebie na biurku – ostrzegła. – Cas, pacjent powinien milczeć w ciągu całej procedury? Proszę, powiedz, że tak – powiedziała lekko, maskując pod tym fakt, że owszem, Erik od czarnowidztwa miał siostrę. I trochę się martwiła. Jak zadziała ten dziwaczny eliksir, poruszanie się pod skórą i inne sprawy. Pracowała już z klątowłamaczami, ale musiała przyznać, że z takimi dziwami nie miała dotąd do czynienia. I miała wielką nadzieję, że jej brat faktycznie nie umrze na tym łóżku. To znaczy niby wierzyła w kompetencje Castiela, ale nic nie mogła poradzić na lekkie ukłucie zdenerwowania.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (5014), Castiel Flint (5572), Erik Longbottom (5837)




Wiadomości w tym wątku
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 14.11.2022, 14:50
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 14.11.2022, 19:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 15.11.2022, 01:11
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 15.11.2022, 01:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 15.11.2022, 07:31
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 00:29
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 00:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 18:07
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 19:37
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 19:55
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 20:36
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 22:42
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 22:59
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 23:28
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 00:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 01:16
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 09:43
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 15:56
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 16:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 20:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 19.11.2022, 01:41
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 19.11.2022, 12:17
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 12:06
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 20.11.2022, 13:39
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 20.11.2022, 13:49
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 14:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa