06.12.2023, 23:59 ✶
Ostrożności nigdy za wiele i Nicholas wolałby się zabezpieczyć umysłowo. Może i faktycznie Rodolphus zechce tylko porozmawiać i na tym się skończy ich spotkanie. Niepotrzebnie obawiając się niewiadomego. Trzeba być jednak czujnym, kiedy za dobrze nie zna się drugiej osoby. Choćby w świetle wydarzeń, w jakich uczestniczył parę dni temu.
Kiedy drzwi się otworzyły, Nicholas wszedł do środka, również skinąwszy głową, szybko rejestrując, że gospodarz preferuje taki sposób powitania. Co zaś zainteresowało samego Yaxleya, wnętrze. Prawie tak, jakby wszedł do siebie.
- Skoro napisałeś prośbę o nagłe spotkanie, założyłem, że musi być pilne. Więc nie odmówiłem.Odpowiedział na jego podziękowanie, rozglądając się po wnętrzu jego pomieszczenia, przechodząc do części salonowej.
- Wystarczy woda.
Za napój wybrał wodę, która w ciepło letniego nawet wieczoru, może schłodzić trochę organizm. Co z drugiej strony można założyć, że rozmowa może im trochę zejść. Kawę Nicholas pijał jedynie na spotkaniach w miejscach publicznych lub w pracy.
- Widzę że mamy podobny gust, jeżeli chodzi o wnętrze.
Skomentował, szanując także czystość i porządek tutaj utrzymany. Być może faktywnie, mieli ze sobą więcej wspólnego, niż sama praca zawodowa. Takie mieszkanie łatwiej utrzymać w czystości samemu, nie musząc posiadać do tego skrzata. Ta surowość, brak ciepła. Niemal tak samo jak u Yaxleya. Z tą różnicą, że ten drugi miał pomieszczenia bardziej w szarościach, niebieskiego, czerni i bieli.