• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna

[maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
18.11.2022, 13:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.11.2022, 13:50 przez Brenna Longbottom.)  
Niektórzy lubili sposób bycia Brenny. Inni zbyt przeciwnie. Prawdopodobnie czasem denerwowała nawet przyjaciół: bywała przytłaczająca. I to mimo tego, że w niektórych momentach potrafiła się zamknąć i dostosować do sytuacji, a przynajmniej powoli się tego uczyła. Przeszłość na nie obie też działała w zupełnie inny sposób. Cynthia adaptowała się do sytuacji, nauczona swoimi doświadczeniami. Brenna, od dzieciństwa obserwująca zmysłem widmowidza wspomnienia martwych ludzi, jeszcze nim zrozumiała, co robi, rzucała się przez to głową do przodu w życie, jakby spodziewała się, że w każdej chwili zabraknie jej czasu.
- Jest na czwartym roku w Hufflupuffie. Podobno ma ładną buzię – stwierdziła Brenna z autentycznym rozbawieniem. To nie tak, że chłopcy jej nie interesowali. Byli bardzo interesujący. Można było ich namówić na wycieczkę do Zakazanego Lasu (no dobrze, dopóki nie dostała odznaki, teraz nie wypadało), pojedynkowanie się w jednej z pustych klas, by poćwiczyć zaklęcia albo wdrapywanie się na drzewa. Ale też ze swoim charakterem nie do końca pojmowała jeszcze dziewczęce tragedie. – Jakoby powaliłam ją niczym mugolski zapaśnik. Tak podsumowała to psorka od numerologii, która znalazła się w pobliżu. Ale ci nie powiem, czy faktycznie tak to wyglądało, bo nigdy nie widziałam mugolskich zapaśników powalających kogokolwiek.
Skupiła się całkowicie na szorowaniu kociołka, nie dostrzegając spojrzenia Cynthi. Pewnie podsumowanie, że mogłaby być urocza, byłaby bardzo zaskoczona. Jej własna matka była piękną kobietą, ale Brenna wdała się raczej w ojca. A kiedy w pobliżu kręciła się kuzynka o swojej egzotycznej urodzie, urocza, mała Nora Figg czy pełna czaru Cecily, ona sama mogła zasłużyć co najwyżej na termin sympatycznej. Ba, w zestawieniu z taką Cynthią z jej salonową urodą, to już całkiem przestawała istnieć.
Tyle że jeszcze jej to nie przeszkadzało, a pewnie jak już zacznie, to potrwa to jakoś pięć minut.
- Wiedziałam, że to ona! – oświadczyła triumfująco i machnęła przy tym ścierką nad głową, jakby był to sztandar zwycięstwa. – Czekaj, w tym żółtym, w kurczaki? On już zawsze będzie dla mnie symbolem masowej zagłady. Raz ją w nim zobaczyłam, jak nagle zmieniło się hasło do Pokoju Wspólnego i czekałam na korytarzu aż ktoś wyjdzie… Myślę, że mój bogin ma szansę zostać żółtym kurczakiem. W każdym razie, jakbyś chciała pouczyć się poza biblioteką, polecam klasę na drugim piętrze, ostatnią we wschodnim korytarzu. Nauczyciel ciągle zapomina jej zamknąć – powiedziała, po czym celnym rzutem posłała coś, co zostało w kociołku, do kosza. Skąd to wiedziała? Cóż… Brenna bywała nadaktywna. I nazbyt ciekawska.
- To zależy z którego przedmiotu. Jeżeli chodzi na przykład o transmutację, jeśli nie dostanę W, to chyba uduszę kogoś w komisji. Jeśli chodzi o numerologię, ciągle zastanawiam się, czy przed egzaminem nie rzucić się z najwyższej wieży Hogwartu – odparła, przesuwając się nieco po stole, by zabrać za kolejny kociołek. Dość typowo dla siebie, udzieliła odpowiedzi w kilku zdaniach, zamiast w jednym słowie, mianowicie „dobrze”. – A tobie?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2318), Cynthia Flint (2448)




Wiadomości w tym wątku
[maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 20:22
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Cynthia Flint - 17.11.2022, 20:33
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 21:05
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Cynthia Flint - 18.11.2022, 13:32
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 13:48
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Cynthia Flint - 05.02.2023, 18:24
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Brenna Longbottom - 05.02.2023, 18:37
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Cynthia Flint - 05.02.2023, 20:16
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Brenna Longbottom - 05.02.2023, 21:14
RE: [maj, 1961, Hogwart] Cynthia i Brenna - przez Cynthia Flint - 06.02.2023, 22:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa