Murtagh uniósł brwi. Wchodzenie po cichu nie oznaczało chyba, według Papilio, tego samego co on przez to rozumiał. Wbrew pozorom nie był to pierwszy raz, kiedy mężczyzna musiał wbić ofierze na kwatery i wywarzanie drzwi, czy używanie zaklęć na domu co do którego zabezpieczeń nie miało się pewności, jego zdaniem, było mniej preferowanym sposobem.
Mężczyzna spokojnie czekał, aż właściciel domu podejdzie do drzwi, jednocześnie naciągając kaptur szczelniej na maskę. W dłoni dzierżył wyjętą różdżkę.
Kiedy tylko drzwi się otwarły, a oczy starszego czarodzieja rozszerzyły w zdumieniu, Murtagh nie czekając ani chwili wykonał subtelny ruch różdżką, rzucając zaklęcie usypiające czy też rozbrajające Stupefy. Ciało mężczyzny jeszcze nie zdążyło upaść na podłogę a kandydat na Śmierciożercę otwierał już szerzej drzwi, machając różdżką i jednocześnie zdejmując wszelkie ewentualne zaklęcia alarmujące od środka a następnie nakładając własne, które miały obejmować tylko parter budynku. Jeśli ktoś spał na piętrze, to nie było potrzeby aby wstał w środku nocy obudzony hałasami i przeszkodził im w przesłuchaniu. Jednocześnie gdyby się już obudził, Murtagh chciał, żeby alarm dał im znać jeśli ktoś zacznie schodzić po schodach, tak aby mieli czas na szybką deportację.
Kiedy zabezpieczenia zostały nałożone, Murtagh odwrócił się i dał znać czekającemu z tyłu Papilio, że mogą wejść. Sam machnął różdżką, unosząc ciało nieprzytomnego szefa w powietrze i lewitując je ostrożnie do kuchni, gdzie usadził je na krześle.
- Nikt z domowników nie powinien nas usłyszeć, ale wciąż czułbym się bardziej komfortowo gdyby się nie zaczął wydzierać, więc proponuję go zakneblować. - oznajmił, sam wyczarowując kawałek liny i przywiązując mężczyznę do mebla. Zaklęcie już niedługo miało przestać działać, a Murtagh chciał zdążyć wniknąć do jego umysłu zanim to się stanie. Używanie legilimencji na nieprzytomnym obiekcie było dużo łatwiejsze, niż walczenie z umysłowymi barierami przytomnego człowieka.
“I know love and lust don't always keep the same company.”
― Stephenie Meyer, Twilight Murtagh Macmillan, Secrets of London