• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
« Wstecz 1 2
[17.07.1972, Sycylia, Taormina] Świstoklikiem w piękny rejs

[17.07.1972, Sycylia, Taormina] Świstoklikiem w piękny rejs
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#6
08.12.2023, 14:33  ✶  

Niestety były takie dni w życiu człowieka, które były jak skaza na pięknie zapisanym pergaminie. Jedna brzydka, zakreślona strona w dzienniku - tak mogłoby się wydawać. Ktoś wylał tusz, albo to słone łzy zmoczyły kartkę, przez co wszystko stało się jedną masą niebieskiego tuszu. Niebieski ci pasuje - ten kolor smutku - usłyszał kiedyś od człowieka, którego bardzo sobie cenił. Też tak uważał. A jednak wszystko, co wolne, miało kolor niebieski. Morze, rzeki, strumienie i niebo czule całujące się z oceanem, splecione z nim niekiedy do tego stopnia, że nie sposób było odróżnić gdzie się zaczyna, a gdzie kończy. W tym klubie złamanych, niebieskich serc mogliby sobie z Victorią przybijać toast za toastem. Kiedy człowiek był bardziej smutny? Kiedy o tym mówił i rozmyślał, czy może kiedy zapominał? Czy ucieczka dawała radość, czy była tylko zatrzymaniem tego smutku? Pauza na ekranie filmu. Nie było dziennika życia, który byłby idealny. Nie było takich opowieści, w których wszystko toczyło się od linijki, każda literka była równa i nie było przekreśleń. Niestety - niektóre kartki miały ich więcej, ale nie "niestety", że teraz trzeba tego żałować. Każda chwila, każda kreska, którą był nasz krok, sprowadziła ich pod tę parasolkę. To się po prostu zdarzyło. Trudno. Szkoda. Wszystkie słowa były lepsze od "żałuję". A jednak Laurent potrafił go używać.

Czy wspominanie o małżeństwie nadal stanowiło dla niej ból? Stanowił ten zlepek wspomnień, w których nie mówiła, że żałowała, ale mimo to nic nie było tak, jak powinno być? Nie wyglądało na to. Albo na tyle się skupiła na tym, jak zostało zadane pytanie i kogo dotyczyło, że przy tym sama nie zastanawiała się nad tym, czy boli czy nie, a jeśli tak to na ile. Przez całe życie bał się tego uczucia, które pojawiło się w Victorii, które widział tyle razy na własne oczy, że unikał przywiązywania się. W końcu odkrył, że nie potrafi przywiązać się do kobiet - nie w tym romantycznym sensie. Należało uważać, by więc nie dać głupiemu sercu wybrać nieodpowiedniej osoby, żeby potem nie skończyć jak marność nad marnościami - pod obcasem buta. Ze złamaniami i ranami, które trzeba leczyć. Na nic to wszystko. Na samym końcu i tak spotykałeś się z banałem, że serce nie sługa - i zrobi to, co zechce.

- Zawsze uważałem, że będziesz wspaniałą żoną i matką. Wybitną gospodynią, partnerką. Wyglądałabyś jak anioł w białej sukni. - Niektóre osoby jakoś łatwo było sobie wyobrazić w pewnych rolach. Inne jakoś im umykały. Czasem była to kwestia perspektywy, czasem niezdolności rozwinięcia wyobraźni, a niekiedy zwykłej sprzeczności. Co z tego, że możesz sobie coś wyobrazić, skoro twoje serce i mózg mówią ci "nieeee". To nie pasuje. - Moja siostra prawdopodobnie niedługo wyjdzie za mąż. Aydaya chyba ogłosi jej zaręczyny w swoje urodziny - na koniec sierpnia. - Urodziny niektórych czarodziejów były prawdziwymi widowiskami. Balami i ucztami, na których wystawiano siebie i innych czarodziei jak psy na konkursach. Albo konie do licytacji. - Naprawdę się zakochała. Mam nadzieję, że Edward i Aydaya dadzą jej swoje błogosławieństwo.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4378), Victoria Lestrange (5597)




Wiadomości w tym wątku
[17.07.1972, Sycylia, Taormina] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Victoria Lestrange - 05.12.2023, 19:54
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Laurent Prewett - 06.12.2023, 19:36
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Victoria Lestrange - 06.12.2023, 23:09
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Laurent Prewett - 07.12.2023, 20:35
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Victoria Lestrange - 07.12.2023, 21:57
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Laurent Prewett - 08.12.2023, 14:33
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Victoria Lestrange - 08.12.2023, 22:06
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Laurent Prewett - 11.12.2023, 00:08
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Victoria Lestrange - 11.12.2023, 18:40
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Laurent Prewett - 13.12.2023, 09:07
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Victoria Lestrange - 13.12.2023, 13:41
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Laurent Prewett - 14.12.2023, 20:31
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Victoria Lestrange - 14.12.2023, 23:09
RE: [17.07.1972] Świstoklikiem w piękny rejs - przez Laurent Prewett - 16.12.2023, 11:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa