08.12.2023, 23:58 ✶
06.07.72
Zabrałam Mav za granicę, rozmawiałyśmy ze specjalistą po Durmstrangu. Nie zna dokładnego sposobu na odwrócenie waszego stanu, ale jego zdaniem trzeba odtworzyć "pierwotne źródło energii" i jest możliwość, że udałoby się tego dokonać w Samhain - granice między światami są wtedy równie cienkie, co podczas Beltane. To daje pewną nadzieję, ale obawiam się, że nie wszystkie wiadomości są tak optymistyczne.
Kiedy uporządkuję notatki, przygotuję kopię Tobie i Victorii.
Mam parę tropów, gdzie szukać dalej. Powinieneś skontaktować się z kapłanką, która Ci pomogła w kowenie i spróbować wyciągnać z niej informacje, w jaki sposób Cię uratowała. To, co zrobiła, żebyś przeżył, może potwierdzić albo obalić jedną z teorii, jak to odwrócić. Mam zamiar próbować się z nią spotkać, ale prawdopodobnie prędzej porozmawia z Tobą niż ze mną czy Mav, skoro chodzi o Twój przypadek.
PS. Przepraszam za noc z czwartego na piątego, ale było warto, bo czegoś się dowiedziałyśmy. Poza tym po prostu miałyśmy pecha, więc tak naprawdę wcale nie jest mi przykro.
Zabrałam Mav za granicę, rozmawiałyśmy ze specjalistą po Durmstrangu. Nie zna dokładnego sposobu na odwrócenie waszego stanu, ale jego zdaniem trzeba odtworzyć "pierwotne źródło energii" i jest możliwość, że udałoby się tego dokonać w Samhain - granice między światami są wtedy równie cienkie, co podczas Beltane. To daje pewną nadzieję, ale obawiam się, że nie wszystkie wiadomości są tak optymistyczne.
Kiedy uporządkuję notatki, przygotuję kopię Tobie i Victorii.
Mam parę tropów, gdzie szukać dalej. Powinieneś skontaktować się z kapłanką, która Ci pomogła w kowenie i spróbować wyciągnać z niej informacje, w jaki sposób Cię uratowała. To, co zrobiła, żebyś przeżył, może potwierdzić albo obalić jedną z teorii, jak to odwrócić. Mam zamiar próbować się z nią spotkać, ale prawdopodobnie prędzej porozmawia z Tobą niż ze mną czy Mav, skoro chodzi o Twój przypadek.
PS. Przepraszam za noc z czwartego na piątego, ale było warto, bo czegoś się dowiedziałyśmy. Poza tym po prostu miałyśmy pecha, więc tak naprawdę wcale nie jest mi przykro.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.