11.12.2023, 06:42 ✶
Atreus wydawał się całkiem ukontentowany tym, jak Stanley rozsądził cały ten ich mały spór o jego pracę w Ministerstwie. I wilk syty i owca cała, a przynajmniej na to wyglądało. Najważniejsze jednak było, że Borgin mówił z głębi serca i dało się to teraz wyczuć między ogórkami.
Okazał się nawet pojętnym uczniem, a przynajmniej takim, który z cierpliwością powtarzał to, co jego nowo nabyty mentor próbował mu pokazać. Krok po kroczku, cięcie noża po cięciu nożem. I tak strugał sobie te ogórasy w ślad za Saurielem, na nie byle jaki komplement kiwając w uznaniu głową. Mógłby coś na to powiedzieć, ale już wystarczająco do tej pory podrażnił Staszka, a poza tym - musiał się w pełni skoncentrować na aktualnej pracy, żeby niczego nie spartolić.
Mimo tego, chętnie zrobił sobie krótką przerwę na napicie się, bo przecież nie był aż taki, żeby odmawiać alkoholu albo kazać mu czekać. Potem jednak wrócił do prac, ostatecznie pomagając w całym odwracaniu, zalewaniu i wykałaczkowaniu tego wszystkiego, żeby się trzymało i miało jak najlepsze warunki do kiszenia. Potem natomiast, pozostało tylko nieco ogarnąć i wreszcie ostatni toast.
- Za nasz ogórkowy kartel - oznajmił zadowolony z siebie. Z nich wszystkich, bo każdy przecież spisał się na medal, dokładając do operacji swoją, jakże nieocenioną cegiełkę. Zasługiwali więc na tyle alkoholu, rozluźnienia i głupkowatych rozmów, na ile tylko mieli ochotę.
Okazał się nawet pojętnym uczniem, a przynajmniej takim, który z cierpliwością powtarzał to, co jego nowo nabyty mentor próbował mu pokazać. Krok po kroczku, cięcie noża po cięciu nożem. I tak strugał sobie te ogórasy w ślad za Saurielem, na nie byle jaki komplement kiwając w uznaniu głową. Mógłby coś na to powiedzieć, ale już wystarczająco do tej pory podrażnił Staszka, a poza tym - musiał się w pełni skoncentrować na aktualnej pracy, żeby niczego nie spartolić.
Mimo tego, chętnie zrobił sobie krótką przerwę na napicie się, bo przecież nie był aż taki, żeby odmawiać alkoholu albo kazać mu czekać. Potem jednak wrócił do prac, ostatecznie pomagając w całym odwracaniu, zalewaniu i wykałaczkowaniu tego wszystkiego, żeby się trzymało i miało jak najlepsze warunki do kiszenia. Potem natomiast, pozostało tylko nieco ogarnąć i wreszcie ostatni toast.
- Za nasz ogórkowy kartel - oznajmił zadowolony z siebie. Z nich wszystkich, bo każdy przecież spisał się na medal, dokładając do operacji swoją, jakże nieocenioną cegiełkę. Zasługiwali więc na tyle alkoholu, rozluźnienia i głupkowatych rozmów, na ile tylko mieli ochotę.
Koniec sesji