11.12.2023, 13:58 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.12.2023, 14:17 przez Alexander Mulciber.)
Bombarda? Mulciberowi nie trzeba było powtarzać dwa razy. Skinął głową w stronę opuszczającego dom Lestrange'a, po tym jak wręczył mu przygotowany zawczasu świstoklik (Rodolphus musiał znacząco odchrząknąć, żeby Alexowi przypomniało się, że coś takiego rzeczywiście przepowiedział i załatwił, kiedy dyskutowali o sposobie przeprowadzenia akcji). Przestał całą moc skupiać na utrzymywaniu więzów duszących Tristana, pozostawiając aurora spętanego prostym statycznym zaklęciem wiążącym. Zanim zdąży się z niego wyrwać, minie zapewne jakiś czas... Czas, który zdoła wykorzystać na rozpierdolenie czego się da. Odwrócił się do Macmillana, zanim ten jeszcze zdążył się teleportować.
- Będę za pół godziny - wprosił się bezceremonialnie do przyjaciela. Przecież debila nie zostawi samego, choćby rana powierzchowna była, a i trzeba obgadać, jaki raport zdać przełożonym... Nie chciał też wracać od razu do siebie, coby Loretta nie zobaczyła go w takim stanie. Jeszcze byłaby zazdrosna, że utytłał się krwią jakiejś kurewki.
Rozpierdolił to, co się dało zaklęciem bombardującym, wcześniej wyciągając ciała rodziców Tristana z domu, aby ułożyć je na gruzach domu jednorodzinnego niby ofiarę dla bóstw na ołtarzu destrukcji. Symbol.
Rzucił na koniec morsmorde, a na nieboskłonie pojawił się mroczny znak. Kolejny symbol.
Kilka chwil, i również teleportował się z miejsca zdarzenia prosto do mieszkania Murtagha, zostawiając dogorywającego Tristana przed domem, jak wiesienkę na torcie dzieła zniszczenia.
- Będę za pół godziny - wprosił się bezceremonialnie do przyjaciela. Przecież debila nie zostawi samego, choćby rana powierzchowna była, a i trzeba obgadać, jaki raport zdać przełożonym... Nie chciał też wracać od razu do siebie, coby Loretta nie zobaczyła go w takim stanie. Jeszcze byłaby zazdrosna, że utytłał się krwią jakiejś kurewki.
Rozpierdolił to, co się dało zaklęciem bombardującym, wcześniej wyciągając ciała rodziców Tristana z domu, aby ułożyć je na gruzach domu jednorodzinnego niby ofiarę dla bóstw na ołtarzu destrukcji. Symbol.
Rzucił na koniec morsmorde, a na nieboskłonie pojawił się mroczny znak. Kolejny symbol.
Kilka chwil, i również teleportował się z miejsca zdarzenia prosto do mieszkania Murtagha, zostawiając dogorywającego Tristana przed domem, jak wiesienkę na torcie dzieła zniszczenia.
Postać opuszcza sesję
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat