• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon

[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#21
19.11.2022, 01:41  ✶  

Z trudem powstrzymał szeroki uśmiech, który usiłował wziąć w swe władanie jego twarz. Cóż, trafiła w punkt. Faktycznie młody Malfoy był dosyć mało prawdopodobnym kandydatem. Gdyby już miał kogoś wybrać dla swojej siostry, to postarałby się o przysłanie do niej kogoś, kto wytrzyma z jej charakterem dłużej niż godzinę. To znaczy, gwoli ścisłości, wytrzyma i się jej nie wywali z powrotem do rodziny, po tych sześćdziesięciu minutach. Eh, jak tak dalej pójdzie, to zostaną tylko głuchoniemi czarodzieje, którym będzie wszystko jedno, ile Longbottomówna gada im nad uchem.

— Czasami wpadnie Ci do jednak do głowy dobry pomysł. Główka pracuje, nawet w sytuacjach stresowych — pochwalił ją, gdy wspomniała o Dumbledorze. Na krótką zaświeciły mu się oczy. Ten kandydat był zdecydowanie lepiej dopasowany do Brenny. — Bądź co bądź, Albus Dumbledore to całkiem dobra partia. Ciepła posadka w Hogwarcie, pewnie całkiem niezłe zarobki, z tego, co kojarzę, całkiem nieźle się trzyma, jak na swój wiek... Uważam, że powinnaś spróbować swoich sił. Kto wie, może przypadniecie sobie do gustu, gdy się przed nim trochę otworzysz?

Po badaniu jakiś czas dochodził do siebie, jednak nie uszło jego uwadze to, że ich gość wydawał się nieco... Hmm... Zatroskany, względem wyników, które otrzymał od swojej magicznej sondy. A to z kolei sprawiło, że sam Erik również uległ lekkiemu podenerwowaniu. Gdy już skończy się to spotkanie, zdecydowanie będzie musiał odpocząć. Długa drzemka, długa kąpiel, a jeśli okaże się, że diagnoza jest bardziej niż dramatyczna, to może nawet rozważy napisanie do kogoś w ramach ostrzeżenia lub poinformowania o problemach, jakie mogły wyniknąć z efektów klątwy.

— W granicach dopuszczalnej normy — odparł, gdy został zapytany o stan swojego samopoczucia. Zazwyczaj słynął z tego, że miał nad wyraz pozytywne podejście do wydarzeń, w których brał udział, tak teraz potrzebował trochę czasu, aby dojść do porządku dziennego z nowymi informacjami. Im bardziej myślał o tej całej klątwie, tym bardziej odnosił wrażenie, że wolałby przyciągnąć do rezydencji poltergeista. Już nawet Jęczącą Martę by jakoś zniósł.

Nie, nie myśl tak, pomyślał, odcinając się od wspomnień związanych z martwą dziewczyną. Za każdym razem, gdy mimochodem wracał myślami do nielicznych wizyt w łazience na jednym z pierwszych pięter Hogwartu, od razu słyszał w głosie te okropne nawoływania. Ugh, za nic w świecie nie chciałby gościć tu tej zagubionej duszyczki, jak bardzo nie współczułby jej uwięzienia w szkole czarodziejów po wsze czasy.

— Dzięki — mruknął, gdy przyniosła mu miskę z ciepłą wodę i kubek z herbatą. — Wyrabiasz się, wiesz? To chyba jeden z twoich lepszych czasów. Jeszcze trochę i będziesz mogła sobie dopisać parę umiejętności do CV.

Może jednak nie była z niej taka zła siostra. Powoli, acz sukcesywnie odbudowywała swoją pozycję w jego oczach. Mężczyzna porzucił próby ubrania koszuli, odkładając ją na bok. Zapięcie guzików i tak byłoby nieco karkołomne, toteż postanowił najpierw doprowadzić kończynę do stanu używalności. Zanurzył powoli dłoń w misce, chociaż czucie nie wróciło od razu. Chyba trochę sobie na to poczeka.

Gdy poczuł, że Castiel mu się przygląda, odwzajemnił się tym samym, najpierw uważnie taksując jego sylwetkę, aż koniec końców jego wzrok spoczął na jego oczach. Kolejna drobna rzecz, którą wyciągnął dzięki wieloletnim interakcjom ze znienawidzonymi mediami; potrafił utrzymać kontakt wzrokowy z drugim człowiekiem, a czasem nawet zmusić takowego do jego zerwania. Mały popis dominacji, ale w niektórych przypadkach całkiem przydatny. Teraz jednak zrobił to, co najwyżej automatycznie, ze zwykłego ludzkiego przyzwyczajenia.

— Prawdę mówiąc mam wątpliwości, czy w moim bliskim towarzystwie są osoby, które darzą mnie negatywnymi uczuciami o standardowej intensywności, nie mówiąc już o szeroko pojętej nienawiści — przyznał otwarcie, bo w sumie nikt taki nie przychodził mu do głowy. Jak każdy w towarzystwie miał swoich przyjaciół czy zwolenników, ale i osoby, które za nim szczególnie nie przepadały. Przyjazne usposobienie sprawiało jednak, że ciężko było go po prostu znienawidzić za byłe co. Nawet jeśli poglądy Longbottomów kuły co poniektórych w oczy.

Wzniósł oczy ku niebu, jak gdyby mógł znaleźć na suficie listę wszystkich ludzi, którym mógł nacisnąć na odcisk. W pracy zdarzały się jakieś drobne spięcia, podobnie w życiu prywatnym, ale chyba nikt nie poczułby się na tyle urażony, aby cisnąć w niego klątwą. Nawet jeśli ucinał pewne relacje, to starał się to robić ze względną klasą, co by oszczędzić niepotrzebnych dylematów i domysłów obu stronom.

— Cudownie — powiedział z udawanym entuzjazmem, chociaż jego twarz nawet w najmniejszym stopniu go nie wyrażała. — Chociaż tyle dobrego, że wiemy, od czego zacząć. Jeśli kogoś mocno wkurzyłem w przeciągu ostatnich sześciu miesięcy, to... Powinienem to pamiętać. Albo sobie o tym przypomnieć.

Erik, oczywiście, nie pamiętał takowego wydarzenia.

Cóż, przynajmniej się do czegoś przydałeś, pomyślał, drapiąc się lekko w okolicy serca. Kto wie, może jak pochwali wilczą część swojej osobowości, to ta odwdzięczy mu się w najbliższą pełnię? Bądź co bądź, zostało już tylko kilka dni, więc nie wzgardziłby jakimś bonusem, który ułatwiłby mu przetrwanie pełni. Skoro lykantropia wybroniła go od zgubnych efektów durnego uroku, to może postanowi zrobić więcej, niż niezbędne minimum, skoro męczył się z nią już tyle lat.

— Muszę powiedzieć, że nie zawęziłeś tymi wyjaśnieniami listy potencjalnych winnych — stwierdził z przepraszającą miną. Doceniał zaangażowanie Flinta, jednak taka była prawda, bez względu na to, za jak okrutny ten wniosek by nie uchodził. — Jedynie „wrogowie”, na których mógłbym trafić, to czarodzieje, którzy raczej wiedzą wystarczająco dużo, aby rzucić zaklęcie tego typu z sukcesem. Z twoich tłumaczeń wynika, że to był kompletny amator. Albo amatorka.

Pokiwał głową, akceptując diagnozę młodego czarodzieja. Cóż, mieli z tymi incydentami do czynienia już od dłuższego czasu, toteż kilkutygodniowe leczenie nie wydawało się takie znowuż straszne. Chyba że Castiel miał mu za chwilę powiedzieć, że zanim mu się polepszy, to jeszcze musi się znacznie pogorszyć. Wtedy chyba naprawdę zacząłby wypisywać wiadomości z ostrzeżeniami do przyjaciół i znajomych.

— I tak dzięki Tobie wiemy więcej, niż tydzień temu, więc... — Wzruszył ramionami. — Spisałeś się.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (5014), Castiel Flint (5572), Erik Longbottom (5837)




Wiadomości w tym wątku
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 14.11.2022, 14:50
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 14.11.2022, 19:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 15.11.2022, 01:11
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 15.11.2022, 01:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 15.11.2022, 07:31
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 00:29
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 00:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 18:07
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 19:37
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 19:55
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 20:36
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 22:42
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 22:59
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 23:28
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 00:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 01:16
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 09:43
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 15:56
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 16:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 20:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 19.11.2022, 01:41
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 19.11.2022, 12:17
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 12:06
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 20.11.2022, 13:39
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 20.11.2022, 13:49
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 14:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa