• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Charing Cross Road Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!!

Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!!
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#2
11.12.2023, 19:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.12.2023, 19:52 przez Erik Longbottom.)  

Lubił swoją pracę. Owszem, niekiedy miał wrażenie, że wszyscy mu robili w niej pod górkę, począwszy od współpracowników, a na ofiarach przestępstw kończąc, jednak swoje obowiązki służbowe postrzegał jako swego rodzaju powołanie. Tak jak ród Macmillanów w ciągu ostatnich kilku pokoleń uplasował się w społeczności czarodziejów jako duchowi przewodnicy i strażnicy dawnych tradycji, Longbottomowie każdego dnia wspierali Ministerstwo Magii, dbając o to, aby nikt w potrzebie nie został zapomniany.

Czasem wiązało się to z długimi śledztwami, gdzie nawet najdrobniejszy szczegół mógł zmienić perspektywę detektywów o sto osiemdziesiąt stopni. Innym razem były to po prostu przeciągające się w nieskończoność serie konsultacji z ekspertami, przesłuchiwań świadków. Takie przydziały potrafiły trwać tygodnie o ile nie miesiące. No, chyba że było się Brenną Longbottom i w jeden dzień potrafiło się obskoczyć pół kraju, a po drodze jeszcze wpaść do kawiarni po słodką bułkę. Erik pokręcił głową. W porównaniu ze swoją siostrą jego wezwania wymagały dużo mniej babrania się z użytkownikami czarnej magii. Co to do tego nie miał wątpliwości.

Oby ta passa się utrzymała, pomyślał przelotnie, zatrzaskując za sobą drzwi od Dziurawego Kotła. Do Charing Cross Road miał stąd rzut kamieniem, a tam... Tam czekało na niego pierwsze wyzwanie tego pięknego dnia. Żałował, że jego partner musiał akurat uczestniczyć w jakimś zebraniu. Normalnie zaczekałby na niego lub zostawił mu informacje na biurku z miejscem zbiórki. Tym razem jednak się powstrzymał. W końcu chodziło tylko o zakłócanie ciszy nocnej. Ustne ostrzeżenie, drobny mandat i będzie mógł wrócić do swoich raportów, prawda?

Nadzieja na szybkie opuszczenie mugolskiej dzielnicy zaczęła zanikać w Eriku, gdy dotarł na teren, gdzie rozłożyła się cyrkowa karawana. Dosłownie zamarł, gdy przed oczami stanęła mu dwójka przebierańców literalnie drażniących zamkniętego w klatce dwa, uderzając raz po raz w sporych rozmiarów dzwon. Na szczęście dla cyrkowców Longbottom uznał, że jest to po prostu jeden z rekwizytów trupy. Uniósł twarz ku niebu, licząc do dziesięciu. Nieźle się zaczynało.

— Ekhm? — chrząknął znacząco Erik, wędrując przez niezagospodarowany do niedawna plac, aż pod jednym z taborów zauważył dwie młode dziewczyny. — Przepraszam? — Uśmiechnął się minimalnie, licząc, że czarownice nie uciekną z miejsca na jego widok. — Detektyw Longbottom, Brygada Uderzeniowa Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów. — Wylegitymował się wręcz podręcznikowo, świecąc przy tym odznaką przypiętą do szarego munduru. Brakowało tylko przedstawienia partnera, który tego dnia jednak mu nie towarzyszył. — Chyba mieliście Państwo eee sporą imprezę ostatniej nocy?

Uniósł lekko brwi. Jakby się przyznały, to na pewno by wszystko ułatwiło! Zerknął mimowolnie w górę, gdy nastąpiło drobne przejaśnienie. Chmury rozstąpiły się przelotnie, a promienie porannego słońca obrysowały szczęki i policzki ich trójki, nadając im wygląd misternych figur, które można było zobaczyć w licznych londyńskich muzeach. Czy to Matka wstawiała się za wędrującymi po kraju cyrkowcami, chcąc ich obronić przed utratą ostatnich paru knutów? A może był to po prostu przypadek?

— Wpłynęły na was skargi od paru ludzi z okolicy — kontynuował z powagą. — Właściwie to sporo skarg. Dwanaście? Trzynaście? — Zmrużył oczy, próbując sobie przypomnieć ile właściwie notatek z nocnej zmiany wylądowało na jego biurku. — W każdym razie, zdecydowanie więcej niż powinno. — Wzrok Erika skierował się najpierw w lewą a potem w prawą stronę, aby koniec końców wrócić do dziewczyn. — Nie wiedziałem, że cyrk przybył do Londynu.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2449), Eutierria (180), The Little Fox (760), The Tempest (1853)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Eutierria - 11.12.2023, 03:16
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 11.12.2023, 19:19
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 11.12.2023, 22:08
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Little Fox - 11.12.2023, 23:18
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 14.12.2023, 19:50
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 22.01.2024, 17:06
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Little Fox - 29.01.2024, 20:56
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 30.01.2024, 22:08
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 24.02.2024, 07:12
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez Erik Longbottom - 01.07.2024, 22:09
RE: Lato 1972, 3 lipca - Rano muszę wstać do pracy w Departamencie Kija w Dupie!! - przez The Tempest - 29.11.2024, 03:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa