• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon

[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#22
19.11.2022, 12:17  ✶  
Sprawy Albusa Brenna już nie komentowała, nie chcąc przedłużać – przewróciła tylko oczyma, dając w ten sposób wyraz temu, co myślała o tej kandydaturze.
- Nie marudź, bo wyleję ci to na głowę – zagroziła żartobliwie po całej procedurze, na jego komentarz odnośnie herbaty. No doprawdy, akurat jeśli szło o jedzenie, mógłby nie być taki zaskoczony. Zawsze gotowała ona albo matka, potem też Dora, bo jemu nigdy zbytnio to nie szło… a od pierwszych kuchennych wypadków Brenna bardzo często przynosiła mu jedzenie na górę. Albo do pracy. Żeby przypadkiem nie poszło mu do głowy zbliżyć się do kuchni.
A teraz po prostu martwiła się, że jak nie odzyska władzy w tym ręku, to drugim ją udusi!
- No nie wiem, wyglądałeś tak, jakbyś rozważał samobójstwo przez dźgniecie się mugolskim ołówkiem, więc trochę się zmartwiłam – powiedziała do Castiela półżartem, półserio. Naprawdę wyglądał tak, że nie była pewna, czy to wina klątwy Erika, czy może te wszystkie badania (ehem, ehem, gospodarze ewentualnie) go nadmiernie wyczerpały.
Podparła się o biurko, bardzo się starając wysłuchać wszystkich wyjaśnień bez wtrącania się i zadawania dodatkowych pytań. Gdy je skończył, przez chwilę nic nie mówiła. Nie, nie zabrakło jej słów, ale to nie była sytuacja, w której powinna sobie żartować czy wygłaszać niepotrzebne komentarze. Obracała więc jego wytłumaczenia w głowie, starając się je zrozumieć, uporządkować, wyciągnąć z nich to, co było najważniejsze.
Wpatrywała się z namysłem w sufit, jakby tam miała odnaleźć rozwiązanie zagadki klątwy, ale też wszystkich tajemnic wszechświata. Nie zdawała się ani trochę przestraszona sugestią tego, że ktoś mógł nienawidzić Erika i próbować go skrzywdzić.
Oczywiście, wciąż miała zamiar tę osobę dopaść. Zaciągnąć przed oblicze sprawiedliwości. A jeśli po drodze będzie stawiać opór - och tak, proszę, błagam, niech stawia opór... - trochę poturbować. Ale zagrożenie było jednak dla nich normą, a przynajmniej kilka osób zagrażało ich życiu.
I tak, już układała sobie, w jaki sposób znaleźć winnego. Lub winną. Chociaż ze względu na obecność Flinta powstrzymała się przed przedstawieniem wszystkich dziesięciu punktów planu, który już przyszedł jej do głowy.
- Nie zgadzam się z tobą – rzuciła do Erika, wciąż w zamyśleniu. Odezwała się dopiero, gdy zrobił to brat. – Jeżeli ta klątwa została rzucona tak nieumiejętnie i niekoniecznie w celach morderczych… to zawęża nam grono podejrzanych. Myślę, że wiem, w jakim punkcie zacząć.
Choćby większość śmierciożerców odpadała. Oni prawdopodobnie by jej nie sknocili. I jednak próbowali z czymś morderczym w założeniu. Kasowało to też jej cichą obawę: że Erika trafiło coś, co próbowano rzucić na Crawleyów, których istnienie w pewnym sensie wymazano potężną magią, czyniąc ich na wiele klątw odpornymi.
- Mam kilka pomysłów – powiedziała, posyłając mu uśmiech, ale nie zaczęła się nimi dzielić, aby niepotrzebnie nie zarzucać tymi informacjami Flinta. A Erikowi obiecała, że wszystko dostanie na piśmie, prawda? No to dostanie. Rozpisane w punktach.
- Dziękujemy, Cas – zwróciła się tym razem do Flinta. Sprawa była paskudniejsza niż nawet ona sądziła, więc była szczerze wdzięczna, że się tym zajął i trafili na dobrego klątwołamacza. - Będziemy wdzięczni za instrukcje, jak ją zdjąć. Jeżeli uważasz, że potrzeba jeszcze jakichś specjalistów, uzdrowiciela, mistrza eliksirów, czy klątwołamaczy, by monitorowali stan Erika, a masz kogoś do polecenia, podaj nam proszę nazwiska. Cena nie gra roli.
To była jedna z tych chwil, kiedy bardzo cieszyła się, że posiadają spory, rodowy majątek. Nie miała zamiaru wykorzystywać niczyjej uprzejmości i prosić o pomoc za darmo, a kilka tygodni leczenia dla niektórych rodzin mogłoby być problemem... na szczęście nie dla nich.
Nie dopytywała o konkretny, chwilowo czekając po prostu cierpliwie na instrukcje. W duchu pomyślała też, że pewnie, skoro sprawa jest aż tak poważna, to Erika jednak wizyta w Mungu nie minie. Zwłaszcza, że Castiel był zajętym człowiekiem, nie mogła przecież regularnie go ciągać przez kilka tygodni na pomoc bratu, jeżeli to wymagało regularnych konsultacji.
Nie padło "a nie mówiłam". Brenna wygłaszała takie stwierdzenia jednak głównie żartem, nie w takich sytuacjach. Teraz cieszyła się tylko, że tak szybko zaczęła szukać klątwołamacza.
- Cóż, wychodzi na to, że faktycznie dostarczyłam ci ciekawy przypadek - parsknęła jeszcze, kręcąc głową.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (5014), Castiel Flint (5572), Erik Longbottom (5837)




Wiadomości w tym wątku
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 14.11.2022, 14:50
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 14.11.2022, 19:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 15.11.2022, 01:11
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 15.11.2022, 01:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 15.11.2022, 07:31
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 00:29
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 00:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 18:07
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 19:37
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 19:55
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 20:36
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 22:42
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 22:59
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 23:28
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 00:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 01:16
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 09:43
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 15:56
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 16:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 20:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 19.11.2022, 01:41
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 19.11.2022, 12:17
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 12:06
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 20.11.2022, 13:39
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 20.11.2022, 13:49
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 14:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa