11.12.2023, 20:29 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.10.2024, 01:07 przez Thomas Figg.)
Nalawszy sobie whisky odwrócił się jeszcze z butelką patrząc na najbliższe osoby czy ktoś aby czasem nie potrzebuje dolewki i wówczas im również napełnił szklanki trunkiem.
- Dopier po butelce wiesz, czy lek zaczął działać - dopowiedział do słów Patricka - Jak wiadomo lek musi zacząć działać, a im go więcej tym szybciej zacznie działać - szeroki uśmiech rozciągnął jego usta. Cz kto była prawda? Czy tak się powinno leczyć? Zapewne nie, ale przecież był to najprzyjemniejszy sposób, bo przecież wszystkie lekarstwa smakowały paskudnie.
Zainteresował się też słowami swojej siostry i polecaniem przez nią babeczki kwiatowe. Wiedział, ze jeśli chodzi o słodycze to może spodziewać się samych dobrych rzeczy po Norze, dlatego bez wahania wziął dwie i od razu zabrał się za pałaszowanie pierwszej. Tego mu zawsze brakowało kiedy znajdował się w innych krajach, słodyczy przygotowanych przez Norę, miały niepowtarzalny smak, nie ważne ile razy je jadł, zawsze miał wrażenie, ze próbuje ich po raz pierwszy. Aż zaczął ją podejrzewać o rzucanie uroków na swoje wypieki, spędził raz z nią cały dzień, aby odkryć sekret jaki krył się za jej wyrobami - tak naprawdę była to tylko wymówka, żeby spędzić z nią beztroski dzień i bezkarnie podjadać wszystko co wychodziło z piekarnika.
Trochę się wahał, bo nie zwykł się dzielić jedzeniem, które sobie przywłaszczył, ale biorąc pod uwagę, fakt, że Erik miał jedna rękę w temblaku.
- Trzymaj, cukier też pomaga zaleczyć rany - dodał podając mu drugą z babeczek.
!ciastko z kwiatkiem
- Dopier po butelce wiesz, czy lek zaczął działać - dopowiedział do słów Patricka - Jak wiadomo lek musi zacząć działać, a im go więcej tym szybciej zacznie działać - szeroki uśmiech rozciągnął jego usta. Cz kto była prawda? Czy tak się powinno leczyć? Zapewne nie, ale przecież był to najprzyjemniejszy sposób, bo przecież wszystkie lekarstwa smakowały paskudnie.
Zainteresował się też słowami swojej siostry i polecaniem przez nią babeczki kwiatowe. Wiedział, ze jeśli chodzi o słodycze to może spodziewać się samych dobrych rzeczy po Norze, dlatego bez wahania wziął dwie i od razu zabrał się za pałaszowanie pierwszej. Tego mu zawsze brakowało kiedy znajdował się w innych krajach, słodyczy przygotowanych przez Norę, miały niepowtarzalny smak, nie ważne ile razy je jadł, zawsze miał wrażenie, ze próbuje ich po raz pierwszy. Aż zaczął ją podejrzewać o rzucanie uroków na swoje wypieki, spędził raz z nią cały dzień, aby odkryć sekret jaki krył się za jej wyrobami - tak naprawdę była to tylko wymówka, żeby spędzić z nią beztroski dzień i bezkarnie podjadać wszystko co wychodziło z piekarnika.
Trochę się wahał, bo nie zwykł się dzielić jedzeniem, które sobie przywłaszczył, ale biorąc pod uwagę, fakt, że Erik miał jedna rękę w temblaku.
- Trzymaj, cukier też pomaga zaleczyć rany - dodał podając mu drugą z babeczek.
!ciastko z kwiatkiem