Elaine starała się uśmiechać, gdy Flynn i Jim uderzali w dzwon, ale w głowie nadal myślała o Laurencie. Wczoraj pod wieczór dopiero udało się jej odmienić z powrotem w swoją ludzką postać. Dostała oczywiście burę od Felixa, ale ostatecznie i tak się na nią nie gniewał. Gdy doszły do nich informacje, że zbliżał się Brygadzista wyciągnęła z koszyka pojemnik z ciastem i kazała go zostawić chłopakom w przyczepie. To powinno ich na chwilę zatrzymać, a na pewno Flynna. Wysłuchała tego, co mówiła Layla, ale zaraz odwróciła się do Brygadzisty z szerokim oraz wesołym uśmiechem. Odstawiła koszyk na ziemię i zerknęła na swoją siostrę.
Totalnie odznaka jej nic nie mówiła, mogłoby tam zostać napisane Piotruś Pan, a ona miałaby to gdzieś, bo literki jej nie lubiły, albo ona ich nie lubiła. Ostatnio jednak zaczęła się coś uczuć i już znała te, które miała we własnym imieniu. Częściej je zauważała. Zauważyła, więc że jest tam literka E! Brawo lisku, jesteś zdolną dziewczynką chciałoby się krzyknąć, ale teraz jedynie wysłuchała słów Brygadzisty, a potem swojej siostry i przytaknęła jej, że pamięta o takim. Layla jej czytała ten ranking, nadal nie rozumiała sensu robienia czegoś takiego, ale przynajmniej wiedziała, że miała do czynienia z pożądanym panem w Londynie? Dobra renoma. Elaine zmarszczyła brwi słysząc o skargach. Dziwne.
– To fakt, nie powinno być takich skarg – potwierdziła słowa siostry. – Sprawdzał pan, czy są one prawdziwe? Może ktoś się uparł? – dodała. Totalnie nie wiedziała jak wygląda składanie skargi, bo sama nigdy żadnej nie złożyła. Jak słyszała dźwięki głośnej zabawy po prostu dołączała do niej. – Wie pan, panie Longbottom jak to jest. Wiele osób uwielbia chodzić do cyrku, ale są też tacy, którzy zazdroszczą i po prostu uprzykrzają nam życie – zauważyła. Miała ochotę go zapytać też o tych ludzi ze snu, o których rozmawiała ze Stanleyem na początku czerwca, ale to nie była odpowiednia pora na takie rozmowy. Miała nadzieję, że nie będą mieli kłopotów, bo Alex już miał wystarczająco na głowie. Nie miała z Borginem kontaktu od bardzo dawna, a była ciekawa, czy w końcu ta sprawa zostawała rozwiązana.