• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona

[8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#5
12.12.2023, 01:01  ✶  

Zapewne gdyby nie znał Persephony to mógłby się jej obawiać. Ten wzrok, który w zasadzie nic nie robił ale podświadomie rył człowiekowi w głębi duszy. Zupełnie jakby starała się przedostać przez to co fizyczne, aby dotrzeć do tej duchowej formy i tak rozegrać swoje karty, wbijając pazura, aby rozszarpać kogoś na części. Na całe szczęście to była tylko wizja, która się nie miała ziścić. Na pewno nie dzisiaj.

Z tym się zgadzali - rodzina na pierwszym miejscu. Może właśnie dzięki wyznawaniu podobnych zasad i wartości, tak dobrze się rozumieli? - Powiedzmy - odparł, a widząc zainteresowanie w zaoferowanym papierosie, uśmiechnął się pogodnie. Oczywiście po chwili go również odpalił, aby Persephona nie musiała sobie brudzić swoich rąk i tym samym nie miała żadnego udziału w postępie uzależnienia. Nie zrobiła nic przecież, aby to z jej własnej woli zrodziła się stała chęć sięgania po nikotynę. To była tylko i wyłącznie wina Stanleya.

- Nie fatyguj się. Nie mam zamiaru zabierać Ci zbyt dużo czasu - wyjaśnił, biorąc świeżutkiego papierosa, który wsadził sobie do ust by go odpalić. Wysłuchał kolejnych słów swojej kuzynki, rozkoszując się tym paskudnym smakiem, który z biegiem czasu stał się codziennością, swego rodzaju przypomnieniem, że nadal stąpał wśród żywych. Niejako świadkiem tego co młody Borgin przeżywał w swoim życiu - I właśnie te słowa sprawiły, że tylko potwierdziło się moje przypuszczenie - poinformował ją - Takie, który mówiło, że jesteś odpowiednią osobą, na odpowiednim miejscu - dodał, wyjaśniając trochę jak to widział.

Zaciągnął się raz jeszcze, przymykając przy tym oczy na moment. Do brzegu Stanley, do brzegu... - Ja w swoim życiu zrobiłem wiele złego... I to wcale nie jest najgorsze w tym wszystkim - zaczął, ciężko wzdychając - Bo najpewniej zrobię jeszcze dwa albo trzy razy tyle złego do końca swojego życia - przyznał bez większego przejęcia w głosie. Zupełnie jakby to miała być oczywista oczywistość. Mówił też spokojne - był pogodzony z takim obrotem spraw. Zrozumiał, że już dawno nie jest tym kim miał być... a przede wszystkim kim chciał być.

- Chodzi o pewną dziewczynę - przeszedł do sedna sprawy i głównego celu swojej dzisiejszej wizyty - Wspaniałą, piękną, cudowną... Brak mi słów po prostu, aby ją opisać - pochylił lekko głowę, skupiając swoją uwagę na blacie, który znajdował się przed nim - To kobieta, która uratowała mi życie. Gdyby nie ona to zapewne dzisiaj byśmy ze sobą nie rozmawiali - oblizał spierzchnięte usta, kładąc roztrzęsioną dłoń na biurko, aby tym samym podnieść ponownie wzrok w kierunku Persephony - I tu się pojawia kurwa mać problem. Ona o niczym nie wie. Nie ma zielonego pojęcia o tym co się dzieje. O tym, że ja już dawno nie jestem tym kim byłem kiedy się poznaliśmy... - pokręcił przecząco głową na własne słowa - A ja po prostu dalej toczę tę kulkę kłamstwa, udawania i chuj wie jeszcze czego. Jest mi po prostu źle, że zawdzięczam jej tyle, a przed nią udaje - przejechał wolną dłonią po twarzy - Chciałbym być z nią szczery. Powiedzieć jej wszystko. Postarać się to jakoś wytłumaczyć ale boję się... Boje się, że jak zacznę temat i ona się o wszystkim dowie to będzie koniec. Że już nie będzie niczego... Że ona po prostu nie da rady - dokończył, a następnie zamilkł na kilka chwil, układając to sobie wszystko w głowie. Nie trzeba było być ekspertem, aby zauważyć bez trudu, że jest to dla niego ciężki temat. Persephona tym bardziej nie powinna mieć z tym problemu, wszak znali się nie od dziś.

- Wiesz co... może jednak przyda się coś mocniejszego do picia - przyznał, odzywając się ponownie - A tak po za tym... Co ja mam robić Persy... bo sam już nie wiem - podparł się zgiętą dłonią o swój podbródek. Potrzebował pomocy swojej kuzynki w tej chwili jak niczego innego. Potrzebował wyroczni? Kogoś kto pomoże mu podjąć odpowiednią decyzję, a przy okazji nie zgniecie go jak jakiegoś orzecha... chociaż na pewno byłaby do tego zdolna.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Persephona Degenhardt (1754), Stanley Andrew Borgin (2672)




Wiadomości w tym wątku
[8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Stanley Andrew Borgin - 05.12.2023, 00:01
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Persephona Degenhardt - 07.12.2023, 20:50
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Stanley Andrew Borgin - 08.12.2023, 01:36
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Persephona Degenhardt - 11.12.2023, 19:58
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Stanley Andrew Borgin - 12.12.2023, 01:01
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Persephona Degenhardt - 07.01.2024, 21:59
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Stanley Andrew Borgin - 21.01.2024, 21:36
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Persephona Degenhardt - 15.02.2024, 22:34
RE: [8 czerwca 1972] Przyszedłem porozmawiać o życiu || Stanley & Persephona - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa