12.12.2023, 23:47 ✶
- Może i nie są bezpieczni, Alę na pewno nie są na początku listy... do odstrzału. Kwestia szczęścia i tego jak wysoko wychylasz swoją głowę znad trawy - powiedział dość spokojnie. - Nie patrzę optymistycznie w przyszłość, ale wiem na co mnie stać, potrafię zniknąć w razie potrzeby lub się bronić - jego ton nie zmieniał się wcale. Daleki był od jakichkolwiek przechwałek czy puszenia się co to on nie potrafi. Umiał zadbać o siebie, gdyby musiał to jeszcze i kogoś, ale jak wiadomo, lepiej obchodzić się bez konieczności użycia siły.
Westchnął i wypił łyk kawy, którą zamówił - była ok. Nie przypalona, ale też i nie wybitna. Cóż, nie spodziewał się zbyt wiele po byle kawiarni.
- Cała ta czystość krwi, jest subiektywna jeśli nie parzysz się ze swoim rodzeństwem. Dlatego żaden "czysto krwisty" - specjalnie zrobił znak cudzysłowie rękami w powietrzu przy ostatnim słowie - - Nie może czuć się bezpieczny jeżeli ich nie popiera, może czuć się początkowo pominięty jeśli nie jest otwarcie przeciwny, ale z czasem wszystkich pochłonie to tornado zmian ,czy tego chcemy czy nie. Choć mam nadzieję, że się mylę, jak raz wolałbym nie mieć racji - cóż za piękna konkluzja zaraz po tym jak przeczył samemu sobie przez chwilę i wraz z kolejnymi słowami dochodził do innych wniosków.
- Nie musisz znać się na czarach ofensywnych jak najznamienitszy auror, nie ma sensu trenować wszystkiego - przesunął dłonią po brodzie - Myśl bardziej jak możesz wykorzysta swoje atuty podczas chwili próby, jak to w czym jesteś dobra może pomóc ci przeżyć - i z tą oto myślą zostawił ją na chwilę samej sobie, bowiem poświęcił nieco więcej uwagi swojemu kubkowi z kawą.
Westchnął i wypił łyk kawy, którą zamówił - była ok. Nie przypalona, ale też i nie wybitna. Cóż, nie spodziewał się zbyt wiele po byle kawiarni.
- Cała ta czystość krwi, jest subiektywna jeśli nie parzysz się ze swoim rodzeństwem. Dlatego żaden "czysto krwisty" - specjalnie zrobił znak cudzysłowie rękami w powietrzu przy ostatnim słowie - - Nie może czuć się bezpieczny jeżeli ich nie popiera, może czuć się początkowo pominięty jeśli nie jest otwarcie przeciwny, ale z czasem wszystkich pochłonie to tornado zmian ,czy tego chcemy czy nie. Choć mam nadzieję, że się mylę, jak raz wolałbym nie mieć racji - cóż za piękna konkluzja zaraz po tym jak przeczył samemu sobie przez chwilę i wraz z kolejnymi słowami dochodził do innych wniosków.
- Nie musisz znać się na czarach ofensywnych jak najznamienitszy auror, nie ma sensu trenować wszystkiego - przesunął dłonią po brodzie - Myśl bardziej jak możesz wykorzysta swoje atuty podczas chwili próby, jak to w czym jesteś dobra może pomóc ci przeżyć - i z tą oto myślą zostawił ją na chwilę samej sobie, bowiem poświęcił nieco więcej uwagi swojemu kubkowi z kawą.