• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles

19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#8
19.11.2022, 22:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.11.2022, 22:26 przez Brenna Longbottom.)  
Nie była aurowidzem, legimentą, nie umiała nawet bardzo dobrze odczytywać cudzych nastrojów. Jego wahanie, zaciśnięte pięści, wyraz twarzy, sprowadzały jednak do wniosku dość oczywistego. Charles z jednej strony wiedział, że musi się ukryć i potrzebował pomocy, z drugiej idea faktycznego ukrywania niekoniecznie go przekonywała.
- Jeśli będziesz chciał walczyć, nikt ci tego nie zabroni – powiedziała po prostu, bo to choć nie lubiła składać obietnic bez pokrycia, to jedno przyrzeczenie mogła mu dać z czystym sumieniem. Nie tylko Ministerstwo działało przeciwko Voldemortowi, ale tych, którzy się mu przeciwstawiali i byli gotowi faktycznie narażać dla tej sprawy życie, nie było na tylu wielu, aby odrzucać nowe kandydatury. Charlie był młody, ale wcale niewiele młodszy od niej, z tamtego dnia, gdy powiedziała „tak” Zakonowi, bardziej chyba wiążące niż choćby to składane przed ołtarzem. Ślubnemu partnerowi w końcu obiecywałeś tylko, że będziesz dzielić z nim życie do śmierci, a nie że każdego dnia będziesz gotów to życie dla niego narażać.
Poza tym rozumiała – naprawdę rozumiała – chęć zemsty. Nawet jeżeli ta bywała złym doradcą.
Tylko jej zdaniem, zanim zabierze się do tej zemsty, powinien się przespać. I otrząsnąć z pierwszego szoku oraz żałoby.
Ujęła sygnet i obróciła go między palcami, nim zacisnęła na nim dłoń. Mogła mieć tylko nadzieję, że pokaże jej, to chciała zobaczyć.
- Zwrócę go – obiecała krótko. Nie była pewna, czy zdoła przywołać moment śmierci Christie, ale musiała spróbować. W żołądku przekręcało się jej na samą myśl, ale to było coś, co po prostu należało zrobić, bo mogła dostrzec jakiś szczegół, który skieruje ich na właściwy trop.
Podsunęła mu kubek z ziołami, jeśli miał zamiar się ich napić. Sama wychyliła naczynie niemalże duszkiem, nie bacząc na to, że oparzyła lekko wargi, a przełyk palił.
– Nie myślę, że jesteś durny, Charles. I nie mam zamiaru robić niczego, na co się nie zgodzisz. Jeżeli będziesz chciał złożyć zeznania, to twoja decyzja, ale skoro już na ciebie polują… - urwała. Co miała powiedzieć? Że nie może zagwarantować mu bezpieczeństwa w takim wypadku? To było chyba oczywiste. Gdyby Rockwood ufał Ministerstwu, byłby teraz w Biurze Aurorów. – Może powinieneś rozważyć przygotowanie myślodsiewni? Listu pożegnalnego? O ile byłaby na to szansa. Jeśli chodzi o oficjalne śledztwo, to i tak ruszy, nawet jeżeli nic nie zrobię, ktoś zorientuje się, że Christie nie pojawi się w poniedziałek… to BUMerka, to nie przejdzie niezauważone.
Szybsze działanie dawało jednak większe szanse zdobycia jakichś dowodów. Chociaż to wolałaby skonsultować z kimś lepiej nadającym się do planowania od niej. Rockwood owszem, miał prawo głosu, ale tak naprawdę decydujące nie było ani to, co postanowi on, ani co zasugeruje ona, a to, co Zakon będzie w stanie zorganizować. Oprócz oczywiście złożenia po prostu zeznań, do tego nie potrzebowali nikogo więcej. To jednak najbardziej należało Charlesa.
Miała zresztą mnóstwo pytań, które mogły naprowadzić ich na właściwy trop. Nie zadawała ich tylko dlatego, że nie była pewna, czy Charles jest w tej chwili w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć.
Kiwnęła powoli głową na jego słowa o Heather i Cameronie. Mogła to zrozumieć. Nie chciałaby zrobić czegoś takiego swoim najbliższym. Nie zamierzała nalegać, by sprawę przed nimi kryć. Nie miała prawa powstrzymywać go przed przekazaniem wiadomości choćby i teraz. Ale jednocześnie musiała uświadomić Charlesa w jednym aspekcie.
- To twoja decyzja, Charlie. Ale później będziesz musiał przemyśleć, czy informować ich od razu o tym, że nic ci nie jest… czy wstrzymać choćby parę dni – powiedziała cicho.  – Voldemort prawie na pewno ma na swoich usługach aurowidzów i legimentów. Jeżeli zdecydujesz się na to rozwiązanie, to możemy założyć, że ktoś z nich znajdzie się na twoim pogrzebie, a wtedy najbliższe ci osoby muszą być więcej niż przekonujące w swoim smutku.
Jeżeli nie chciał, aby zostali porwani i torturowani, aby wydobyć z nich informacje. Przymknęła na moment powieki, walcząc z bólem głowy i poczuciem absurdalności sytuacji. Właśnie rozmawiała z Rockwoodem o jego pogrzebie. Chociaż żył i tu siedział.
A dwie inne osoby zginęły.
– Chociaż to, czy to w ogóle możliwe w organizacji, trzeba by najpierw omówić z paroma osobami… jest… kilku ludzi, którzy działają przeciwko śmierciożercom. Być może sensowniej będzie porzucić to rozwiązanie, ukryć cię na czas przygotowania nowej tożsamości i przekażemy Heather wiadomość, że nic ci nie jest i znajdziesz ich wkrótce – dodała, nie chcąc obiecywać czegoś, czego nie zdołałaby zrealizować. Nie zdradzała nie wiadomo jakich tajemnic. Akurat śmierciożercy o tym, że Dumbledore gromadzi wokół siebie ludzi raczej świetnie wiedzieli. W najgorszym razie, jeżeli żadne przekonanie naśladowców, że Rockwood nie żyje, nie wchodziło w grę, mogli spróbować zmienić jego tożsamość i dać mu się na jakiś czas przyczaić, przesyłając wiadomość do Heather i Camerona, że żyje, jest bezpieczny i niedługo się z nimi znów skontaktuje. Tej decyzji jednak Rockwood nie musiał podejmować od razu. Zresztą ktoś mógł wpaść na dużo lepszy pomysł niż miała ona i przedstawić mu inne możliwości.
Brenna wstała, zerwała kartkę z kalendarza i podsunęła ją Charliemu z ołówkiem. Niezależnie od tego, na jakie rozwiązanie zdecyduje się Rockwood, zarówno w kwestii przesłuchiwania, jak i fingowania śmierci czy informowania bliskich, potrzebowali adresu Christie.
– Będę wdzięczna za jej adres – poprosiła.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4144), Julien Fitzpatrick (4404), Mavelle Bones (280), Patrick Steward (802)




Wiadomości w tym wątku
19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 09.11.2022, 01:19
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 09.11.2022, 10:58
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 10.11.2022, 02:10
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 10.11.2022, 12:26
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 19.11.2022, 20:41
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 19.11.2022, 21:08
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 19.11.2022, 21:48
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 19.11.2022, 22:23
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 23.11.2022, 00:34
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 23.11.2022, 16:39
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Patrick Steward - 23.11.2022, 22:42
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Mavelle Bones - 24.11.2022, 19:26
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 23.12.2022, 16:55
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 26.12.2022, 14:12
RE: 19 Marca 1972 | Posiadłość Longbottomów || Brenna & Charles - przez Patrick Steward - 28.12.2022, 01:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa