• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[26 lipca 1972] Afterparty

[26 lipca 1972] Afterparty
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#4
14.12.2023, 17:07  ✶  

Przeklęta szekspirowska gra nie rozgrywała się na połach ich umysłów, wzierając do kości tak, jak tylko mróz umiał i puentując całokształt farsy w sposób urągliwy; stan odmiennej świadomości zaczęła osiągać na rozciągłości urywanych głosek gdy tylko swój początek znalazła w relacji z Dianą i Alexem – wówczas w pełni zrozumiała, czym jest ta kolektywna nietrzeźwość – nie musiała pić, nie musiała pudrować noska, aby spojrzawszy w jego oczy czuć się najebana bardziej niż on przez całe życie; może była to słabość do niego per se; w zasadzie na to stawiała, gdyż był jej ulubioną heroiną. Prawdopodobnie to całe mimetyczne istnienie, makiawelistyczna kantyczka, budziły dawno zabłąkany we wnętrzu szalony uśmiech; bełkotliwy głos Diany jedynie utrwalał ją dobitnie, iż znajduje się we właściwym miejscu.

Jeśli to to miało wytyczać szlak jej upadku, była w całej rozciągłości gotowa, aby rozbić się o londyński bruk.

Jej miłość nie znała początku i końca, jak uroboros, błądziła po omacku, a jej jedyną zapałką był Mulciber. Patetycznie przywiązana, jeszcze bardziej uzależniona – kochanie Alexandra było jak wzbieranie wody w płucach.

Wiedziała, jakie jej brat ma podejście do mężczyzny; gdyby w dodatku wiedział, iż jest jego żoną, najpewniej rozszarpałby go, a nią samą zostawił w milkliwej, urągającej ciszy na długość miesięcy. Loretta dbała więc pieczołowicie – lubiła myśleć, dla jego komfortu, nie swojego, lecz były to wierutne kłamstwa – aby nie dowiedział się, co walentynkową nocą, pod gęstwiną mroku upstrzoną gwiazdami, zaszło w tej przeklętej cygańskiej przyczepie. Loretta nie nosiła pierścionka, jednak zawsze miała go ze sobą, schowanego przed biurwami, które momentalnie wychwyciłyby błysk złotawej wstęgi na palcu.

Nie wstydziła się go; uważała go za swoją najdobitniejszą zdobycz. Cała ironia zawierała się w tym, że on ją traktował tak samo.

Cała afera wykwitła przecież wokół tych przeklętych obchodów Beltane; w gruncie rzeczy, Philip Nott wywoływał u niej aktualnie tylko torsje, a myśląc o przeszłości w jego ramionach miała istotnie ochotę się zrzygać.

Ciekawe, czy Louvain wolałby Philipa, czy Alexa?

Nie dane było jej roztrząsać tej kwestii, własnych, jak to Louvain nazywał złych wyborów – ją jednak przecież zawsze nęciło zakazane i niewłaściwe. Jako przykładna panna, musiała szczebiotać i być miękka wobec słów – agresywne podwiązki jednak znaczyły drogę podboju. Nie rozumiała przecież wielu rzeczy; wielu konwenansów i jeszcze więcej zobowiązań, które całunem nakładały się na jej kruche ramiona. Uniosła więc podbródek, spojrzenie lokując w osobie Alexa, aby po chwili unieść wysoko brwi.

– Zostaniesz, Alexandrze – odparowała na jego stwierdzenie, głosem tak stalowym, że nieznoszącym nieomal jakichkolwiek śladów sprzeciwu. – Och, doprawdy? W takim razie najwyraźniej muszę znaleźć innego amanta na dzisiejszą noc. Buziaczki – rzekła, wyswobadzając dłoń z pod jego ramienia.

Wiedziała przecież, że po tych słowach jego szczęka się zaciśnie, uwydatniając rysy twarzy; wiedziała, że ciśnie w nią piorunami zaklętymi na dnie błękitu tęczówek; wiedziała, że nie pozwoli jej odejść – w całej uzurpatorskiej grze jednak, udawała, że tego nie widzi i jedynie przywdziała miałki uśmiech na wargi.

Udawała, że nie widzi podchodów Diany do jej brata; było w tym coś nietypowego, gdyż przecież zawsze panny kręcące się wokół niego uważała na zbędne chwasty, które przecież należało wyrwać. Zamiast tego, rzuciła jeszcze jedno prowokujące spojrzenie w kierunku Alexa i gdy tylko zatrzymali się, rozogniony wzrok ulokowała w bliźniaku.

– Dzień dobry, Lou – rzekła ciepłym, rozmiękłym głosem.



Part of me wanna to do stupid shit
Gotta admit, I'm a hypocrite
I like it way better than being on the side of it
I'm a psycho, loving it
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (2669), Atreus Bulstrode (1528), Diana Mulciber (716), Loretta Lestrange (541), Louvain Lestrange (3315), Norvel Twonk (301), Rowena Ravenclaw (117)




Wiadomości w tym wątku
[26 lipca 1972] Afterparty - przez Louvain Lestrange - 18.11.2023, 22:38
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Alexander Mulciber - 02.12.2023, 06:16
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Diana Mulciber - 04.12.2023, 03:09
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Loretta Lestrange - 14.12.2023, 17:07
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Atreus Bulstrode - 03.01.2024, 03:18
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Louvain Lestrange - 17.02.2024, 18:46
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Alexander Mulciber - 17.02.2024, 22:43
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Diana Mulciber - 24.02.2024, 01:31
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Atreus Bulstrode - 04.06.2024, 23:13
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Louvain Lestrange - 06.06.2024, 23:56
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Alexander Mulciber - 29.06.2024, 21:25
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Rowena Ravenclaw - 07.07.2024, 15:24
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Atreus Bulstrode - 07.07.2024, 21:48
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Louvain Lestrange - 20.07.2024, 23:00
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Alexander Mulciber - 15.09.2024, 18:48
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Norvel Twonk - 17.09.2024, 23:41
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Atreus Bulstrode - 18.09.2024, 01:32
RE: [26 lipca 1972] Afterparty - przez Louvain Lestrange - 13.10.2024, 22:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa