• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3
27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah

27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah
golden usurper
If you think this has a happy ending, you haven't been paying attention.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
187 cm wzrostu, ciemna karnacja, dobrze zbudowana sylwetka. Zarost na twarzy, krótko ścięte włosy i oczy, czarne niczym obsydian, odziedziczone po matce z rodu Blacków. Przeważnie na ustach gości kpiący, pewny siebie uśmieszek, który nie sięga tęczówek, czujnych i dziwnie poważnych. Ubiera się nienagannie, wysławia elegancko.

Elijah Burke
#8
20.11.2022, 00:06  ✶  

Chciałby potrafić inaczej.

Chciałby – szczególnie teraz, w tym szczególnym dniu – schować dumę i zazdrość do kieszeni, zapomnieć o tym chorobliwym pragnieniu, by trzymać tą kobietę tylko przy sobie. Gdyby to zależało od niego, Deborah pozostałaby w domu, wychowując ich syna i czekając na kolejne dzieci; była to myśl, której nigdy by jej nie powiedział. Z jednej strony cenił niezależność żony, jej silną wolę i ambicję, a z drugiej – momentami pragnął tego, co zyskał jego własny ojciec. Spokoju i stabilizacji, jawnego podziału ról w małżeństwie. I nawet fakt, że gardził sobą za te myśli, nie pozwolił zupełnie się ich wyzbyć.

Gniew buzował gdzieś pod skórą i przyćmił zupełnie rozluźnienie i uczucie miłości sprzed chwili. Teraz oczywiście zwrócił uwagę nawet na to, że jego słowa zostały zwyczajnie pominięte, chociaż Deborah nie należała do kobiet z sercem na dłoni. To on był tym, który nocą przytulał ją mocno do siebie; tym, który potrafił mówić piękne i romantyczne rzeczy, byleby poczuła się wyjątkowa i kochana. Dzisiaj nie odwzajemniła tego, i w dodatku dostała te pierdolone kwiaty bez żadnej notki – a to wzbudziło podejrzliwość. Elijah wiedział, że zazdrość stanowiła jeden z największych – o ile nie faktycznie największy – z jego problemów, bo nie potrafił tego uczucia kontrolować. Teraz nawet nie chciał, bo nie wyobrażał sobie, by mogli wrócić do słodyczy sprzed ledwie kilku minut.

Zaciśnięte zęby zgrzytnęły niemiło o siebie, dłonie odruchowo zacisnęły się w pięści; gdy Deborah wstała, sam Burke pozostał kompletnie nieruchomy. Z pozorną obojętnością przesunął spojrzeniem po nagim, ponętnym ciele żony, po którym spływały krople wody i piany; zachował jednak lodowaty dystans, chociaż ciało wręcz krzyczało, by wziąć to, co jego. Widział, jak zmienił się wyraz oczu kobiety, jak musiało dotknąć ją jego zachowanie – mimo to pozostał nieugięty.

Być może powinien odpuścić, ale wtedy nie nazywałby się Burke.

Obserwował ją, wychwytując każdy gest i każde słowo, przesycone jadem i wycelowane precyzyjnie po to, by go zranić. Elijah z trudem zdusił w sobie impuls, by wyrwać te pierdolone kwiaty z jej rąk i cisnąć je ponownie na ziemię.

Zamiast tego po prostu się uśmiechnął.

Inaczej niż zawsze; oschle, zimno, niemal okrutnie, nie odrywając spojrzenia od małego show, które Deborah z taką chęcią prezentowała. Miał wrażenie, że te kłótnie stanowiły siłę napędową ich małżeństwa, wydzierając ich z ram rutyny; jego żona szczególnie upodobała sobie ten właśnie sposób, by doprowadzać go do szaleństwa i puszczać wodze zazdrości, której nie potrafił kontrolować.

- Perseus – powtórzył jak echo imię kuzyna, lekko kręcąc przy tym głową. – Owszem, kuzyn. Ten sam, którego z taką ochotą zdradziłaś od razu po ukończeniu Hogwartu. Być może wybór iście cmentarnych kwiatów z jego strony nie był przypadkiem? Zawsze był pomysłowy. – lekkim gestem dotknął główki jednego z naprawionych przez panią Burke kwiatów; palce zacisnęły się, miażdżąc delikatną chryzantemę.

- Nie istnieje rzeczywistość, w której wybrałby ciebie ponad Eunice.

To miało być zwyczajnie złośliwe, zwyczajnie bolesne; nawet, jeśli zupełnie pozbawione przecież znaczenia.

Podchwycił spojrzenie jej oczu, teraz zupełnie lodowatych, prowokujących. Elijah uśmiechnął się – powoli, niemal leniwie, ostrzegawczo. A potem bez cienia zawahania (ostrzeżenia?) chwycił Deborah za szyję i pchnął ją na ścianę łazienki, przyciskając do chłodnych kafelków.

- Jak tak bardzo ci się podobają, postaw je przy łóżku – szepnął cicho, zwiększając nacisk na drobną krtań. – Będziesz mogła zachwycać się dalej, kiedy będę cię pieprzył.

Nie chciał dłużej być miły, nie chciał już okazywać uczuć; żona wprawnie zabiła w nim wszelką przyzwoitość tego wieczoru. Teraz po prostu musiał zachować się jak mężczyzna, posiąść ją tak, jak najbardziej lubiła; przypomnieć dobitnie, dlaczego nosiła jego nazwisko, a nie jakiegoś innego typa.

Nikt nie doprowadzał go do szału bardziej, niż ona; nawet we własne urodziny nie potrafiła się powstrzymać.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Deborah Burke (2977), Elijah Burke (3123)




Wiadomości w tym wątku
27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Deborah Burke - 31.10.2022, 12:23
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Elijah Burke - 31.10.2022, 12:49
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Deborah Burke - 31.10.2022, 13:39
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Elijah Burke - 02.11.2022, 19:57
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Deborah Burke - 05.11.2022, 18:23
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Elijah Burke - 19.11.2022, 16:42
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Deborah Burke - 19.11.2022, 18:47
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Elijah Burke - 20.11.2022, 00:06
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Deborah Burke - 20.11.2022, 21:09
RE: 27.03.1972, Posiadłość rodowa Burke'ów pod Londynem || Elijah&Deborah - przez Elijah Burke - 21.11.2022, 19:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa