• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.07.1972] Shhh...

[27.07.1972] Shhh...
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#9
17.12.2023, 16:32  ✶  

Och, no proszę... sprawiedliwość. Ze wszystkich odpowiedzi pojawiło się słowo wzywające Temidę, nakłaniającą ją do uniesienia wagi, zwrócenia głowy w ich stronę. Albo raczej - w stronę Kierana. Śmierć nie była zainteresowana tą boginką. Traktowała wszystkich po równo. W jej oczach nie było bogaczy ani biedaków, nie było winnych i niewinnych. Ginęli ci, co mieczem wojowali, by od miecza zginąć, jak i ci, którzy z Panem Bogiem na ramieniu służyli ojczyźnie, dobru i tym niewinnym dziatkom potrzebującym pomocy. Zabierała wcześnie, tych nowonarodzonych jak i tych całkowicie starych. Nie było reguł i zasad, bo to nawet nie działało tak, że człowiek człowiekowi gotował taki los. To był czasem... po prostu pech. Zwykłe nieszczęście znalezienia się w złym miejscu, o złym czasie. Bycie ofiarą, postronnym świadkiem dramatycznych wydarzeń. Pojedynek daleko miał do dramatyzmu, był bardzo ułożony, bardzo grzeczny. Każdy pilnował przestrzegania zasad i nie wychodziło się ponad normy. Nie szukano użycia zaklęć, by zranić. Mało byłby to wtedy "honorowy pojedynek".

- To sugeruje, że jednak którąś ze stron pan obrał. Temida ma w końcu zawiązane oczy. - Więc mogła być sprawiedliwość po stronie obrońcy honoru Loretty, a mogła być po stronie "fałszywie oskarżonego". Albo właśnie sprawiedliwie oskarżonego. Wszystko zależało od tego, przez czyj pryzmat spojrzysz. Jak patrzyłeś na tę sprawę. Gdzie leżała ta sławna prawda, kto tak naprawdę bronił swojego honoru? - Rozumiem, że lubi pan klarowne sytuacje. - Czy naprawdę przy remisie nie było mowy o sprawiedliwości? Właściwie... to pokazywało, jak bardzo ta sprawiedliwość potrafiła być ślepa. I że czasami waga była po prostu równa. Przecież to też było sprawiedliwe. Ale Laurent nie zwykł zagłębiać się z obcymi w swoje własne przemyślenia, kiedy szukał schematu myślenia drugiej strony i próbował do niego przylgnąć jak druga skóra.

Klacz parsknęła cicho, zgięła nieco mocniej nogi i ułożyła łeb na pachnącej świeżym sianek ściółce. Skrzydło znów się poruszyło - przysłoniło jej łeb. Zupełnie jak welon panny młodej, która wstydzi się spojrzeć wybrankowi prosto w twarz, nim nie stanie przed księdzem razem z nim.

- Pyta pan, czy kojarzą mi się z wolnością? Nie. - Odpowiedział gładko. Słyszał już wiele takich porównań. Tak samo jak o tym, że ptaki się z wolnością kojarzyły. - Jestem Prewettem z urodzenia, to było całkowicie naturalne przejąć rodzinny interes. - Nie miało znaczenia, jaka była prawda. Ważny był obrazek kierowany w oczach innych. Chociaż te słowa musiał nieco siłą wypchnąć ze swojego mózgu, by przeszły na gardło. Ostatnio za często walczyła w nim chęć tego, by już przestać mówić to, co się powinno i mówić to... to, co jest tą przeklętą prawdą.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4036), Morrigan (2641)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 16.12.2023, 20:10
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 16.12.2023, 23:55
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 00:20
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 00:52
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 01:14
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 04:09
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 11:09
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 16:08
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 16:32
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 17:20
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 17:55
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 18:29
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 18:50
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 19:31
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 20:27
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 21:19
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 22:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa