• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.07.1972] Shhh...

[27.07.1972] Shhh...
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#11
17.12.2023, 17:55  ✶  

Musiał stać plecami do tych drzwi i nie spoglądać na nie. Tak jak nie mógł spoglądać na Śmierć. Stać tyłem, ignorować, patrzeć tylko w przód. Trzymać przy sobie różowe okulary, chociaż świat był niebieski, żeby chociaż w purpurę się zamieniał, jeśli zmieniać się musiał. Wszystko było lepsze od brzydkiej czerni i brunatnej mieszanki wszystkich kolorów spływających z płótna. Czasami drżysz, czasami się zatrzęsiesz. Słyszysz chrobotanie. Nie oglądaj się za siebie. Nie wolno. Gruba kreska oddzielająca zdrowie od szaleństwa była bardzo bliska. Czasem to nie potwór, z którym stajesz twarzą w twarz był najgorszy, a ten nieznajomy i nieobecny. Ten przenikający w kąciku oka pomiędzy cieniami, przemykający między pokojami. Czy to jeszcze zdrowy strach? Czy już szaleństwo, które nie pozwala nawet spać?

Ach, więc padła odpowiedź, ta całkiem założona. Ale skoro tak to... jakiej sprawiedliwości mężczyzna się dopatrywał? Było w tym coś niepoprawnie prawdziwego - nie ważne, kto zwycięży. Sprawiedliwość po prostu zawsze stała po stronie wygrywającego. Laurent odrobinkę zmarszczył brwi w tej myśli spoglądając na Kierana - obcego człowieka. Czy brak paranoi mógł być wadą? Może mógł, ale Laurent i tak poczuł lekki niepokój. Na tyle, że sam spojrzał w kierunku wyjścia ze stajni, a potem w stronę drzwi prowadzącego do budynku administracyjnego, w którym miał swoje biuro. Ale to nie tam było najbezpieczniej. Bezpiecznie było tak, gdzie nie było się sam na sam z kimś obcym. Blondyn ruszył się z miejsca - właśnie w kierunku wyjścia ze stajni, którym tutaj weszli, jednocześnie wyciągając teczkę w kierunku mężczyzny.

- Ciężko się z tym nie zgodzić. - Miał na ten temat wiele do powiedzenia. Szczególnie pod spojrzeniem szarych oczu, które wypalało grzechy na skórze. Niektórzy już mieli w sobie coś takiego... i na własne nieszczęście Laurent lubił temu ulegać. Miał wrażenie, że tacy ludzie byli jak narkotyk - a on pozostał narkomanem. Tym samym, którym był kilka lat temu. Tym nie mniej tu i teraz czar został rozwiany przez dyskomfort przebywania z tym człowiekiem w tym miejscu sam na sam.

Delikatnie zesztywniał, ale powstrzymał odruchy ciała. Drgnęły tylko kąciki jego ust. Miał się na baczności. Nie pierwsze takie słowa i nie ostatnie, które w jego stronę kierowano. Po tym, jak nawet matka nazywa cię dziwką można przywyknąć, wydawałoby się, do takich nakłuć od strony obcych. A jednak przywyknąć się nie dało. Była tylko jakaś doza akceptacji, że takie hasła się pojawiały i pojawiać będą.

- Obawiam się, że moje interesy z tamtą damą to już nie jest interes pana. Będę nalegał na zatrzymaniu się na temacie abraksanów. - Odparł gładko. Zgadza się, niemal nic się nie zmieniło. Bo Laurent nadal się uśmiechał, a Kieran nadal spoglądał tak samo na ten świat za pomocą szarych ocząt. Tylko ciężar bardziej zacisnął się na wnętrznościach, sprowadzając dzień na ziemię. Albo wręcz w tę ziemię wtapiając.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4036), Morrigan (2641)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 16.12.2023, 20:10
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 16.12.2023, 23:55
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 00:20
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 00:52
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 01:14
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 04:09
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 11:09
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 16:08
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 16:32
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 17:20
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 17:55
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 18:29
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 18:50
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 19:31
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 20:27
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Morrigan - 17.12.2023, 21:19
RE: [27.07.1972] Shhh... - przez Laurent Prewett - 17.12.2023, 22:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa