Mijały kolejne minuty. Przesuwały się wskazówki zegara. Kto chciał, ten mógł na spokojnie zjeść śniadanie, napić się, psychicznie nastawić do udziału w polowaniu. Temu ostatniemu ciężko było odmówić, kiedy miało się świadomość, iż wiąże to się z rodzinną tradycją. Ze szkatułki ubywało kartek. Wreszcie wszystkie trafiły w ręce członków rodziny i zaproszonych gości. W międzyczasie Jennifer dopilnowała tego, żeby zawartość szkatułki uwzględniała dodatkowego gościa. Trevor również znalazł się na liście uczestników, a jego partnerem został Logan. Pary prezentowały się następująco:
Eden Lestrange & Theon Yaxley
Geraldine Yaxley & Leander Yaxley
Logan Borgin & Trevor Yaxley
Seraphina Prewett & Séraphine Anne Leroux
Elaine Delacour & Atreus Bulstrode
Theseus Fletcher & Loretta Lestrange
Kiedy nadeszła pora udania się na polowanie, gościa zostali poproszeni o udanie się na zewnątrz. Miejsce zbiórki znajdywało się przed głównym wejściem, na podjeździe. Czekały tutaj już na wszystkich dwa stoły wypełnione bronią i amunicją. Do wyboru były noże, różnego rodzaju kusze, arbalety. Powinno wystarczyć dla wszystkich. Dla każdej pary przygotowano też kompas, mapę, niewielki zapas wody. Zanim wszyscy zainteresowani udali się do lasu, raz jeszcze głos zabrał Gerard. Tym razem jednak zamiast wygłaszać kolejny toast, upewnił się, że każdemu znane są zasady. Nikt nie chciał, żeby podczas polowania doszło do jakiegoś nieszczęścia.
- Na powrót do posiadłości macie trzy godziny. Bez obaw, dostaniecie wiadomość, kiedy czas będzie dobiegał końca. Gdyby wcześniej coś poszło nie tak, zdarzył się jakiś wypadek, pamiętajcie o zasadach bezpieczeństwa. Zostajemy w bezpiecznym miejscu, to ułatwi odnalezienie was w lesie. Wysyłamy sygnał w postaci czerwonych iskier. Zaklęcie jest wszystkim znane? - To i wiele więcej padło ze strony mężczyzny. Znaczna część informacji najpewniej i tak umknęła zgromadzonych. Sam Yaxley nie miał zresztą w tym przypadku większych złudzeń. Dobrze wiedział jak to bywało. Nie było to jego pierwsze polowanie, nie było też zapewne ostatnim, za którego organizacją będzie miał przyjemność stać. Bo tym dla niego ta organizacja właśnie była. Nie brałby się za takie zadanie, gdyby za tym wszystkim zwyczajnie nie przepadał. Trochę żałował, że sam dzisiaj nie mógł ruszyć razem z nimi w las, ale było jak było. Tak to już jest. - Jeśli nie macie pytań, pozostaje mi życzyć wszystkim udanych łowów.
Po tych słowach, dało się usłyszeć odgłos jakby wystrzału? Zaklęcie hukowe? Informowało ono o tym, że odliczanie się rozpoczęło. Za 3 godziny od teraz wszystko miało dobiec końca. Trzeba było tylko je przetrwać.
kilka informacji
1. Będzie czytelniej, jeśli na potrzeby polowania, każda para założy własny temat. Tutaj możecie napisać pierwsze posty, o tym jak się przygotowujecie i ruszacie w drogę.
2. Nie narzucamy wam w jakim czasie powinny pojawiać się odpisy, dogadajcie się, ale mamu jedną prośbę - uporajmy się z tym najpóźniej do 2 grudnia.
3. Jeśli w trakcie polowania będziecie potrzebowali wsparcia, oznaczajcie mnie lub piszcie na pw (konta Theon/Robert) lub na discordzie.
4. Może się zdarzyć, że w trakcie polowania, drogi wybranej pary się ze sobą przetną, nie zakładajcie wtedy drugiego tematu, po prostu piszcie w temacie jednej z par. Kiedy wspólna część polowania dobiegnie końca, wróćcie do swojego tematu.
5. Dla pary, która upoluje Jelenia i pierwsza się z nim zamelduje na terenie posiadłości, przewidziana jest nagroda.