• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów

[26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów
Widmo
Nie mam nic do ludzi.
Nawet szacunku.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Co się rzuca w oczy, gdy do pomieszczenia wchodzi ON? Jego wzrost (197 cm). Jest gigantem, umięśniony, dba o to, aby być silnym fizycznie. Jest to jego atut. Ma na ciele sporo blizn ze spotkań z niebezpiecznymi stworzeniami. Zwykle ma zarost na twarzy, kręcone włosy i ciemne jak otchłań piekła oczy, które patrzą na ludzi z nienawiścią, a na zwierzęta z obsesyjną miłością. Jeśli pracuje, nie spodziewa się gości ubiera się niedbale, byle jak, bez patrzenia na modę. Jeśli idzie do ludzi, brata, rodziny to ubiera się w skrojone na jego miarę garnitury, koszule, kamizelki (ale za tym nie przepada).

Vincent Prewett
#2
25.12.2023, 20:58  ✶  

Uśmiech tlił się na jego ustach, gdy obserwował Paskudę i to jak wcinała ciastka zapijając kawą. Słuchał jej uważnie, ale skupiał się tylko na procesie wsuwania przez nią ciastek. Gdy zaproponowała mu ciastko wyciągnął dla siebie jedno i wcisnął sobie w usta. Chciałby dorwać tych niedobitków, ale nie miał zamiaru działać na własną rękę, bo wiedział, że Longbottom by go zjadła, więc miał zamiar po prostu znowu wciskać się tam, gdzie nie było jego miejsce.

– Paskudo, mam cię kurwa nakarmić? Nie mogę już na to patrzeć – prychnął i sięgnął do opakowania z ciastkami, aby wyjąć jedno i wcisnąć jej go do buzi. Matko święta. Jak ona mogła w ten sposób żyć. Sam nie lubił jeść w biegu, ale za słodyczami bardzo przepadał. Znał osoby, które nie tykały słodyczy, ale ciastka nigdy nie odmówił. Najlepsze były te czekoladowe i kruche, albo z takim dżemikiem w środku. – Podejrzewasz, gdzie mogliby się po…

Spojrzał w kierunku gościa, który zaszedł mu drogę i zaczął zadawać mu pytanie. Uniósł brew ku górze i spróbował go wyminąć totalnie ignorując jego obecność. Chciał kontynuować rozmowę z Brenną, ale dziennikarz nie odpuszczał.

– Abraham Lincoln, nie będę się wypowiadać na żaden temat – odpowiedział mu i złapał go delikatnie za ramiona i przesunął na bok, aby zszedł mu z drogi.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1921), Vincent Prewett (1558)




Wiadomości w tym wątku
[26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 12.12.2023, 19:17
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 25.12.2023, 20:58
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 25.12.2023, 21:47
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 03.01.2024, 21:58
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 04.01.2024, 11:41
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 07.01.2024, 22:00
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 22:19
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 14.01.2024, 20:19
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 14.01.2024, 20:32
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 19.01.2024, 19:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa