Zdaje się, że Nicholas nie do końca zrozumiał przekaz słowny ze strony Prewetta. Nie interesował się poezją i rozumienia jej znaczeń. Jedynie mógł się domyślić, o co mu chodziło w tej kwestii, interpretacji gustów. Oceny miejsc pod własnym okiem. Postanowił jednak ten temat już zostawić. Swoje zdanie na temat wnętrza wypowiedział. Skoro tak Laurent lubił dyskutować i wyrażać krytykę ze swojego punktu widzenia. Mieli różne zdanie. Ale żaden nie mówił drugiemu niczego złego. Tylko, Laurent musiał te trzy galeony słów dorzucić, jak Nicholas postrzega świat w swoich barwach. Że są to szarości. Powstrzymał się i od tego komentowania. Zbywając to milczeniem. Tu była prawda. Travers otoczył się barierą swoich barw, które współgrały z jego charakterem. Jego osobowością. Nie chciał tego zmieniać. Swojego bezpiecznego wnętrza, pozbawionego ciepła, uczuć i emocji.
Przechodząc do sytuacji na tarasie, dotyczącej żartu jakiego widocznie Nicholas nie zrozumiał, odbierając to dość poważnie. Nie łapał również tego, że do różnego poziomu żartu musi być używany śmiech czy uśmiech. Ale także gesty, mimika twarzy. Z wiekiem dorastania chyba cokolwiek przestawało go bawić i częściej bywał poważną osobą.
- U mnie to minęło z wiekiem.Stwierdził prosty fakt. Co być może znaczyło, że kiedy inaczej do tego podchodził? Wiedzą to tylko Ci, którzy znają Nicholasa od bardzo dawna.
- Nie uważam, żeby było mi to potrzebne.
Odpowiedział w kwestii nauczenia się tego. Nie miał powodu udawać, że jakieś żarty powinni go bawić. Do tej pory radził sobie w dziwnych i trudnych sytuacjach. Czy był sens uczenia się jeszcze czegoś? Trzeba chcieć. Nicholas nie chciał.
- Czasami kłamstwa są potrzebne.
Stwierdzenie, spojrzawszy na Laurenta, pewnym będąc tego, że Prewett preferuje mówienie prawdy. Wielka jednak szkoda, że mimo tej budującej się uprzejmej i uzupełnionej o spełnienie pragnień znajomości, Laurent jest karmiony kłamstwami. Tylko po co, aby go chronić. Nicholas nie chciał ryzykować całą prawdą o sobie. Naraziłby nie tylko jego, ale i siebie na ujawnienie kim jest, czym się zajmuje, z kim pracuje. Niewiedza często jest złotem, tak samo jak milczenie. Im mniej wiesz, tym spokojniej żyjesz.