21.11.2022, 18:00 ✶
Londyn 28.03.72
Eden,
Napiszę wprost, bo nie mam cierpliwości na żadne przydługie wstępy: Czy masz jakimś cudem któreś popołudnie wolne? Może być też przedpołudnie. Nawet noc, obojętne, wyrwę się z Ministerstwa o każdej porze.
Muszę się z tobą spotkać, bo lada moment oszaleję, a ty zawsze podsuwasz mi inspirujące pomysły jeśli chodzi o zemstę.
Czekam,
Deborah
She wasn't fragile like a flower.
She was fragile like a bomb.
She was fragile like a bomb.