• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
Lato 1972, 28 czerwca - Gdy będę kroczył ciemną doliną zła się nie ulęknę

Lato 1972, 28 czerwca - Gdy będę kroczył ciemną doliną zła się nie ulęknę
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1
29.12.2023, 00:41  ✶  

Gdy będę kroczył ciemną doliną zła się nie ulęknę


Nikomu nic się nie stało - to dobra informacja. Nie można było jednak powiedzieć, że nic nie stało się niczemu - autobus był zniszczony, kilka wozów mocno ucierpiało w kraksie sprzed chwili, a Jim... cóż, udało się go ugasić, ale trauma pozostawała. Ogień co prawda nie rozprzestrzenił się po okolicznych drzewach, a waszego brata dało się ugasić, ale ten chaos przepłoszył część ptaków, które przerażone odfrunęły w głębię lasu. Nie mogliście ich tutaj porzucić. Obarczony poczuciem winy Jim postanawia zadośćuczynić za wybuch sprzed chwili i oferuje Athenie swoją pomoc. Razem, wyruszają w ciemność.

A w ciemności czają się potwory.

No dobrze, nie ma tam potworów. Jest za to bardzo, bardzo dużo gołębi i pewien dziwaczny, stary dziad, który złapał dwójkę z nich i nie chce ich wypuścić, jawnie deklarując, że zamierza ugotować z nich jutrzejszy obiad. Ubrany w łachmany, zawinięty w cuchnący koc, wypoczywał pod jednym z drzew i nic sobie nie robił z waszych ewentualnych gróźb, próśb, błagań... Niezależnie od tego jak próbowaliście go podejść, pozostawał nieugięty, aż wreszcie w kulminacyjnym momencie dmuchnął w was jakimś pyłem i... gdzie wy byliście? Ta bezkresna ciemność, a później pisk opon autobusu... Magiczny menel przeniósł was w czasie?!

To WY byliście powodem tego wypadku - widzieliście jak Błędny Rycerz skręca, żeby was nie zabić, a później dochodzi do zderzenia... Jim znów wybucha ogniem, Alexander go gasi, daje mu coś na uspokojenie, gołębie uciekają. A gdzie jest drugi Jim, ten z przeszłości? Nie ma go, nigdzie go tu nie ma. A kiedy odnajdujecie bezdomnego, historia toczy się tak samo. Nikt nie chce słuchać historii o pojebie kradnącym wam gołębie. Jesteście w tym sami. Jedynym realnym sposobem na ucieczkę z tej pętli jest udany rzut na rozproszenie, zanim dotrze do was magiczny pył.

@Jim @The Linnet
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (301), The Lightbringer (1540)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 28 czerwca - Gdy będę kroczył ciemną doliną zła się nie ulęknę - przez Eutierria - 29.12.2023, 00:41
RE: Lato 1972, 28 czerwca - Gdy będę kroczył ciemną doliną zła się nie ulęknę - przez The Lightbringer - 31.12.2023, 01:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa