• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Charing Cross Road Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!!

Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!!
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#2
29.12.2023, 13:02  ✶  

Było mu niedobrze. Niedobrze z wielu powodów. Niedobrze, booo czuł się źle. Bolał go brzuch i nie tylko dlatego, że dostał w niego pełnej irytacji kopniaka (i złości), a z powodu drugiego, przenikającego się "niedobrze". Bolało, bo stres wzrastał w jego wnętrzu i był jak obcy zalęgnięty w żołądku, który właśnie postanowił się wykluć. Gdyby tylko Laurent znał ten "znakomity" film (którego pewnie i tak nie byłby w stanie oglądać) to może przez moment zastanowiłby się jak to możliwe, że jeszcze nie poruszało się coś pod jego skórą. A było tam wszystko widoczne. Był chudy, zbyt chudy, o wiele chudszy niż kiedy się rozstawali z Edgem życząc sobie wszystkiego najlepszego i przynajmniej sto lat życia. Powodzenia na nowej drodze. Nie, nie było takich kochanych pożegnań. Była za to ucieczka w dwie różne strony świata i nadzieja, że już nigdy więcej nie będą musieli się spotkać. Znaczyłoby to w końcu tyle, co znaczyło dla nich dziś, a dla Laurenta wczoraj - że przeszłość ich goniła i nie zamierzała o nich zapomnieć. Było mu więc niedobrze, bo bolał go brzuch od wymierzonej agresji, stresu i z powodu przeszłości, która doprowadzała jego platynowe włosy do siwizny. Było mu niedobrze też dlatego, że został wciśnięty do miejsca, w którym być nie chciał. Dał się tu wcisnąć. Wrzucić jak lalka, nawet nie ta piękna z porcelany, a ta szmaciana, której nie trzeba traktować z szacunkiem. Nie bałeś się, że się potłucze, że straci na swoim pięknie. Nie było w niej czego podziwiać. Ta szmaciana laleczka zasiadła na krześle i pozwalała, żeby mdłości pochłaniały jej jestestwo, mieliło ją i podchodziło do samego gardła. Przeżuwał siebie samego ze swoimi przeżyciami. Rodziło się z tego naturalne pytanie - czy uciec? Uciekać teraz? Z dłonią na brzuchu, poczuciem, że świat się rozmywa i problemami z oddechem. To miejsce nie pachniało jak jego dom - świeżością i kwiatami. Zaduch dokładał do tego "niedobrze". Ta mieszanka go przyćmiewała. Oddychał niespokojnie, głęboko. Spoglądał po tym obcym otoczeniu z myślą, czy w ogóle ucieczka była opcją. Czy Edge wtedy nie pogoniłby za nim, czy... nie byłoby gorzej. A przecież nie miał złych intencji. Kurwa, nigdy nie miał. Poza tym jednym razem, jednym jedynym, żeby uwolnić się ze szponów Dantego, kiedy go zdradził. Wybrukowali Piekło jego dobrymi intencjami i jego naiwnością. Diabły z niego kpiły, a Flynna może klepały po ramieniu. Może.

Spoglądał na ten burdel. Na to otoczenie, nieuporządkowane, brudne. Tu nie tylko trzeba było poukładać rzeczy - to miejsce, w jego standardach, należało odkazić. Najlepiej wyrzucić wszystko, wrzucić przyczepę do jeziora, wyjąć i dopiero wtedy moglibyśmy rozmawiać o porządkowaniu. Ten barłóg, ten chaos. W tym wszystkim znajdowały się perły, które dawały do myślenia. Wkradały się do jego mózgu niby akceptacją, a jednak tworząc analizę. Jak to, że chyba nie mieszkał tu sam Flynn. Jak to, że nie mieszkał tu Flynn z kobietą. I to było całkiem głupie, ale zanim drzwi się otworzyły nawiedziła go myśl: "jak cieszyłbym się, gdybym ja też..."

Wzdrygnął się, naprostował jak struna i po obróceniu głowy na Flynna od razu ją obrócił. Żeby nie nawiązywać z nim kontaktu wzrokowego, bo niekoniecznie miał w pierwszym momencie na to odwagę. Grzecznie jak trusia wstał z krzesła i przesiadł się tam. Na łóżko. Zatrzymał najpierw przed nim niepewnie i równie niepewnie usiadł. Na krańcu. Ostrożnie, jakby się bał, że to łóżko się pod nim zawali, albo że będzie źle, jeśli dotknie na tym łóżku czegoś, czego nie powinien. Tego, że się zawali się nie bał. Tego, że się czymś ubrudzi, albo że będzie problem jak coś przesunie niechcący - już tak. Dopiero wtedy spojrzał na Flynna, badając wszystkie jego ruchy. Serce go wręcz paliło z bólu. Trzymał odruchowo dłoń na jego poziomie od tego nieznośnego uścisku w klatce piersiowej.

- My też nie byliśmy zbyt starzy... u Madame. - Kilkanaście lat... to znaczy ile? Bo na tyle Elain nie znał. Była słodka, kochana, ach, zapomniał jej wręczyć ten prezent - jakby to teraz było istotne, a nie było - młoda na pewno, ale na ile młoda? Obstawiał, że miała 20 lat. - Nie wiem, ile ma lat. - Jakby to było też jakieś usprawiedliwienie. Usprawiedliwienie w sumie... czego? - To był wypadek. - Powtórzył jak mantrę, patrząc na ten sok i miksturę. Po skroni wręcz spłynął mu pot, który nerwowo otarł rękawem koszuli, lekko ją rozpinając pod szyją. Niestety wcale nie ułatwiło to oddychania.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4602), The Edge (3668)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 29.12.2023, 02:17
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 29.12.2023, 13:02
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 29.12.2023, 15:44
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 29.12.2023, 16:19
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 03:33
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 30.12.2023, 10:12
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 12:42
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 30.12.2023, 14:20
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 15:11
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 30.12.2023, 16:41
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 19:45
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 00:08
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 31.12.2023, 17:24
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 18:12
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 01.01.2024, 00:30
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 00:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa