Flynn poczuł się dziwnie. Niby zadano mu te pytania, niby tu stał i spoglądał mu w oczy, ale nie wydarzyło się absolutnie nic, co by wskazywało na-
- Oczywiście, że nie chcę mówić ci o wszystkim, gdybym tylko mógł, trzymałbym cię w tej posranej niepewności do końca życia. No ale spójrz prawdzie w oczy, jeżeli ci o tym nie opowiem, to będziesz jak skończony cymbał czekał w nieskończoność, więc gdybym miał ci coś doradzić, to po prostu skorzystaj, bo odjebałem dużo gorsze rzeczy, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić. Codziennie zasypiam z tym pojebanym poczuciem winy, ale brnę w to dalej, bo jestem tu taki szczęśliwy i w przeciwieństwie do niej nie grozisz mi codziennie, że za każdy przejaw niesubordynacji upierdolisz kończynę komuś, kogo lubię. Nie masz po co niepokoić Elki pytaniami, bo ona i tak nie rozumie, co się stało. To jest nawet zabawne, trzymaj się, ten tleniony blondyn, którego przyprowadziła ostatnio do cyrku, lata temu pracował na Ścieżkach jako dziwka, Furfur nam go wybrała, bo wiedziała, że lubię facetów, haaa. Pracowaliśmy razem przez chwilę. Pomogłem temu jebanemu gówniarzowi w ucieczce z Podziemi, bo mnie ładnie poprosiła, a ja nie umiem trzymać fiuta w gaciach i generalnie myślałem, że więcej go nie spotkam, ale on jak zobaczył mnie na scenie, to stwierdził, że to będzie za-je-bis-ty pomysł opowiedzieć mojej młodszej siostrze o tym jak mordowałem ludzi. Skopałem go w brzuch po tym jak błagał mnie o to, żebym go nie bił, a Elka nie wytrzymała i zamieniła się w Sionnah.
On naprawdę to powiedział, czy tylko pomyślał?
- Naprawdę to powiedziałem, czy tylko pomyślałem?
Czknął, zasłaniając usta.
Wyraz jego twarzy się zmienił - przeżywał teraz w swoim wnętrzu szok, próbował przetrawić potok informacji, jaki z siebie wydusił niemal bez zająknięcia, jakie to było dziwne - jakby słowa wydostawały się z niego szybciej niż myśli. Ciężko było ocenić czy był na to gotowy - chyba kompletnie nie rozumiał, co się stało.
- Oczywiście, że nie chcę mówić ci o wszystkim, gdybym tylko mógł, trzymałbym cię w tej posranej niepewności do końca życia. No ale spójrz prawdzie w oczy, jeżeli ci o tym nie opowiem, to będziesz jak skończony cymbał czekał w nieskończoność, więc gdybym miał ci coś doradzić, to po prostu skorzystaj, bo odjebałem dużo gorsze rzeczy, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić. Codziennie zasypiam z tym pojebanym poczuciem winy, ale brnę w to dalej, bo jestem tu taki szczęśliwy i w przeciwieństwie do niej nie grozisz mi codziennie, że za każdy przejaw niesubordynacji upierdolisz kończynę komuś, kogo lubię. Nie masz po co niepokoić Elki pytaniami, bo ona i tak nie rozumie, co się stało. To jest nawet zabawne, trzymaj się, ten tleniony blondyn, którego przyprowadziła ostatnio do cyrku, lata temu pracował na Ścieżkach jako dziwka, Furfur nam go wybrała, bo wiedziała, że lubię facetów, haaa. Pracowaliśmy razem przez chwilę. Pomogłem temu jebanemu gówniarzowi w ucieczce z Podziemi, bo mnie ładnie poprosiła, a ja nie umiem trzymać fiuta w gaciach i generalnie myślałem, że więcej go nie spotkam, ale on jak zobaczył mnie na scenie, to stwierdził, że to będzie za-je-bis-ty pomysł opowiedzieć mojej młodszej siostrze o tym jak mordowałem ludzi. Skopałem go w brzuch po tym jak błagał mnie o to, żebym go nie bił, a Elka nie wytrzymała i zamieniła się w Sionnah.
On naprawdę to powiedział, czy tylko pomyślał?
- Naprawdę to powiedziałem, czy tylko pomyślałem?
Czknął, zasłaniając usta.
Wyraz jego twarzy się zmienił - przeżywał teraz w swoim wnętrzu szok, próbował przetrawić potok informacji, jaki z siebie wydusił niemal bez zająknięcia, jakie to było dziwne - jakby słowa wydostawały się z niego szybciej niż myśli. Ciężko było ocenić czy był na to gotowy - chyba kompletnie nie rozumiał, co się stało.
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.