• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Charing Cross Road Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!!

Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!!
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#14
31.12.2023, 18:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.12.2023, 18:15 przez Laurent Prewett.)  

Był chory. Musiał być chory, skoro pieprzył się lata temu z mordercą i mógł powiedzieć, że to było absolutnie ekscytujące. Jakby emocje płynące z granicy doświadczeń były jednak tym, co ciągnęło go od czasów zatonięcia na Ścieżkach i szło za nim śladem. Choć przecież te lata dzielące go od tamtej przeszłości były spokojne. Chaos wkroczył, pojawiła się krew, ból i nagle jego głowa chodziła po dziwnych fantazjach. Jakby normalność to było już za mało, żeby uciekać. Był chory i musiał być chory, skoro uspakajał się pod wpływem gadaniny i dotyku człowieka, który w jego drastycznej wizji gotów był go zabić i co gorsza skrzywdzić Elaine. Przecież dlatego tutaj się zjawił - bo bał się o osobę, którą Crow nazywał siostrą. Tak jak Elaine nazywała tu wszystkich rodziną. Choroba, tak. Nie objawiała się gorączką, ale tłoczyła się wraz z krwinkami czerwonymi przez jego żyły i wnikała do jego mięśni, pobudzała neurony do działania. Flynn siebie samego za cudotwórcę nie uważał, a dla Laurenta... przecież to było jakieś tragikomiczne, ale nikt go tak nie potraktował. Te ataki zdarzały się coraz częściej, choć sam utrzymywał, że nic mu nie jest. Tylko przestawał trochę wierzyć w to, że samo przejdzie.

Nawet prychnął cicho śmiechem na te słowa, które jako następne przepłynęły przez gardło Flynna... ale zaraz znieruchomiał i uśmiech zszedł mu z ust. Ręka, która aktualnie spoczywała na jego włosach była ręką Flynna. Więc to jedno zdanie wcale nie było jednoznaczne. Spojrzał na niego tak kontrolnie, czy to ostrzeżenie odnosiło się do tu i teraz... a jego mózg wybiegł w przód. Ociężały, ciągle spowolniony, ale jak leniwa lokomotywa musiał się rozpalić. Flynn bardzo zręcznie do tego doprowadzał, żeby te jego myśli skupiały się na rozmowie a nie na źródle paniki.

- To twoja zaleta, nie wada. - Powiedział to tak, jakby to była najbardziej oczywista prawda tego świata. Jakby to nie mogło podlegać wątpliwości. - Ci terroryści i ich nienormalny kultysta-przewodnik-owiec są przerażający, ale przedstawiasz ich w bardzo zabawny sposób. Nie... chciałem zapytać, czy się nie boisz. Ale wiem, że boisz. Nie o siebie. O nich. - Albo raczej - bałby się, gdyby któryś z nich się tutaj zakręcił. Strach z zapasem nie był czymś, co było zdrowe, kiedy wkomponowywałeś to do swojego życia. Cóż, tak czy siak to była kolejna rzecz, której raczej by nie powiedział, gdyby nie eliksir. Głównie ze względu na to, że nie chciał go denerwować. A skoro już myślał o tym, że nie chciał go denerwować to znów natknął się na uczucie, które ściskało jego serce. Szybkoszybkoszybko, myśl o czymś innym... Na przykład o...

Aż się zarumienił na to wspomnienie o łóżku partnera i podniósł powoli, oglądając na nowo po przyczepie. Kompletnie inny świat od tego, w którym żył. Czy lepszy? Pewnie nie. Każdy świat rządził się swoimi wadami i zaletami. Nikomu w tym świecie nie było łatwo.

- To najdziwniejszy dzień i najdziwniejsza rozmowa w moim życiu, ale sam chciałeś słuchać tego... pieprzenia. - Może to był też pierwszy raz, kiedy przeklął. Przesunął palcami po swoich ramionach. I miał ochotę znów się położyć. Nie zrobił tego jednak.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4602), The Edge (3668)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 29.12.2023, 02:17
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 29.12.2023, 13:02
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 29.12.2023, 15:44
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 29.12.2023, 16:19
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 03:33
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 30.12.2023, 10:12
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 12:42
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 30.12.2023, 14:20
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 15:11
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 30.12.2023, 16:41
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 30.12.2023, 19:45
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 00:08
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 31.12.2023, 17:24
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 18:12
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez The Edge - 01.01.2024, 00:30
RE: Lato 1972, 2 lipca // I want that twink obliterated!! - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 00:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa