• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge

[7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge
Keeper of Secrets
I am not actually tired, but numb and heavy, and can't find the right words.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 182cm wzrostu Cain jest przeciętnej budowy osoby, która coś tam ćwiczy - nie chudy, nie wielce umięśniony. Ma ciemnobrązowe włosy i oczy barwy burzowych chmur, tak ciemne, że z daleka mogą wydawać się czarne. Jego zainteresowane otoczeniem spojrzenie podkreślone jest wiecznymi worami pod oczami.

Cain Bletchley
#13
02.01.2024, 14:29  ✶  

- Ja bym grał po to, żeby potem dojebać cwaniaczkom, których nie lubię. - Uśmiechnął się pod nosem jednym kącikiem ust wspominając te piękne lata szkolne. Właściwie to w szkole było dobrze. Lepiej niż tutaj. Flynn... chyba nie dostał odpowiedniej edukacji w Hogwarcie? Tak czy siak - wróciłby tam. Owszem, było gorzej pod pewnymi względami. Dziecko było bardziej wrażliwe i nieodporne na rodziców chociażby, ale większość czasu to i tak był Hogwart. A Cain nie miał problemu, żeby się między ludźmi odnajdować... i ich wkurwiać. Zdecydowanie więcej było ludzi, którzy mieli takie "o nie, to on" na jego widok, niż "ale fajnie, to on!". To mu pasowało, w większości robił to z premedytacją. Bo go to bawiło. Nie miał potrzeby, żeby gromadzić wokół siebie wianuszki sprzyjających mu osobistości sztucznymi uśmiechami. Prychnął na tę suczkę.

- Nah. Daj spokój. Nie o to, to pożarłbym się pewnie z nimi o cokolwiek innego. - Zawsze znalazł się powód, dla którego można się było pokłócić z rodziną, chociażby tak dla sportu. Nie, okej, akurat dla sportu nie kłóciłby się z matką. Nie był jakoś bardzo przywiązany do swoich rodziców, ale jednak byli rodziną. Miał potrzebę, żeby im pomagać, to przede wszystkim. Albo inaczej - tak sobie wmawiał, że nie był do nich tak przywiązany. Był niezależny, tak, ale nie potrafił ich zostawić i zająć się sobą samym, dokładnie tak jak powinien. Podniósł rękę, żeby dotknąć tej dłoni, która go obejmowała. Z Flynnem było inaczej. Wiele rzeczy wyglądało przy nim inaczej. Zacisnął na jego dłoni te palce, bo były jego łącznikiem ze światem. Tym dobrym światem.

- Jak nie chcesz to możesz ją wyjebać teraz. - Zapewnił go, sprawdzając kartę. - To tylko gra. - Nie chodziło o to, że chciał go zniechęcić, ale nie chciał, żeby przez tę grę nabawili się złych wspomnień. Sam nie chciał ich mieć - nie chciał ich sprawiać Flynnowi. Niektóre zagadnienia były po prostu ciężkie. Spojrzał, jak ten wypił ten alkohol - dla animuszu, oczywiście. Nie zamierzał tutaj za mocno odbiegać, więc sam porządnie wypił i złapał za butelkę. Ot - dając mężczyźnie czas na przemyślenie. Zerknął na zegar ponownie, a potem nawiązał kontakt wzrokowy z Edgem. Wyciągnął dłoń do jego twarzy, oparł na jego policzku dłoń - tak zdecydowanie. To niekoniecznie był delikatny dotyk. Zjechał nią na jego kark, na jego bark. Na jego klatkę piersiową, gdzie powinno znajdować się serce. I zaczął mówić.

- Możesz mówić "nie wiem" co drugie zdanie i nadal będę się na ciebie gapić jak chrześcijanin na obrazek Jezuska. - Uśmiechnął się do niej i przysunął, żeby pocałować go w czoło i potem oprzeć tak swoje czoło o jego. - Pamiętasz,
który matematyk wprowadził elipse, parabole i hiperbole? Czy wolisz liczyć?
- Nie to, żeby jego to bardzo interesowało, ale niektóre zagadnienia po prostu wstrzelały się, chociażby przypadkiem, do jego mózgu. - Musisz mnie pouczyć fizyki i matmy. Doszkolę się, naszym czasem wolnym będzie żarcie czekolady nad zeszytami z równaniami. - Chciał go trochę zająć i skupić na czymś innym, żeby się nie spinał, nie denerwował, nie stresował. Wyciągnął kolejną kartę. Co cenisz najbardziej w przyjaźni?

- Hmm... - Rany, rany... ale przynajmniej coś miłego! - Stabilność. - Dość mętnie chyba powiedziane? Ale chciał to ująć w jedno słowo. - Uczucie, że te osoby są, będą i nie wbiją mi noża w plecy. Że cokolwiek się nie stanie mogę na nich liczyć i mogę im zaufać. Taką stabilność.



• • •
Sarkazm (rzeczownik) - środek przeciw idiotom. Dostępny bez recepty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (14318), The Edge (14098)




Wiadomości w tym wątku
[7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 02.12.2023, 19:09
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 03.12.2023, 01:43
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 04.12.2023, 18:19
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 07.12.2023, 02:04
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 13.12.2023, 23:49
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 17.12.2023, 02:06
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 18.12.2023, 20:52
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 23.12.2023, 03:56
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 31.12.2023, 13:58
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 31.12.2023, 20:04
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 01.01.2024, 13:30
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 01.01.2024, 15:40
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 02.01.2024, 14:29
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 02.01.2024, 17:30
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 05.01.2024, 22:01
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 16.01.2024, 02:14
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 17.01.2024, 14:08
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 21.01.2024, 20:33
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 24.01.2024, 01:18
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 28.01.2024, 20:19
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 29.01.2024, 01:06
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 29.01.2024, 04:01
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 29.01.2024, 04:43
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 29.01.2024, 21:31
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 30.01.2024, 20:20
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 31.01.2024, 18:44
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 31.01.2024, 19:23
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 31.01.2024, 21:51
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 01.02.2024, 00:22
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 01.02.2024, 02:09
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 01.02.2024, 14:31
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 01.02.2024, 19:56
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 03.02.2024, 02:22
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 06.02.2024, 00:38
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez Cain Bletchley - 06.02.2024, 02:09
RE: [7.06.1972] Nikotyna, kofeina, Ty. | Cain & the Edge - przez The Edge - 06.02.2024, 03:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa