• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dłoń || Erik & Morpheus

[07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dłoń || Erik & Morpheus
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#7
02.01.2024, 22:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.01.2024, 22:32 przez Erik Longbottom.)  

Zaciągnął się chciwie papierosem, którego końcówka rozżarzyła się na moment niczym końcówka różdżki tuż przed rzuceniem zaklęcia zapalającego. Trzymał dym w płucach przez dziesięć sekund, aż powoli wypuścił z ust smużkę dymu, która owinęła się wokół jego twarzy. Mimowolnie skrzywił się, gdy resztki obłoczka uderzyły go po oczach. Powstrzymał się jednak od głośnego kaszlnięcia. Na co dzień nie szukał przyjemności w paleniu.


Bądź co bądź, gdy sięgał po paczkę fajek, nie chodziło mu o celebrowanie chwil spędzonych z innymi pracownikami Ministerstwa Magii w palarni. To był sposób na uspokojenie, ukojenie nerwów i cóż... Okazja do tego, aby po prostu zwolnić. A w pracy, w której w każdej chwili mogło wpaść kolejne wezwanie, takie drobne przerwy były na wagę złota. Może medytacja działała lepiej, jednak Erik wątpił, aby znalazł na to czas pośród codziennego harmidru i obowiązków.


— Nie zapomnij o zdrowym, odżywczym śniadaniu i miksturze na wytrzymałość — odparł niewzruszony, uśmiechając się niewinnie. Odsunął papierosa od ust, aby strącić z niego popiół na ziemię. — Na taki maraton trzeba mieć w końcu trochę siły. — Wspaniałomyślnie darował sobie oklepany tekst o tym, że bez względu na wiek powinno się walczyć ze swoimi lękami. Sam cierpiał na klaustrofobię, więc wiedział, jak się kończyły takie potyczki. — Tak? A może tylko zerkasz za niewłaściwą kurtynę i widzisz tylko tę najmniej — Zaciągnął się papierosem. — Najmniej pozytywną wersję przyszłości?


Na dobrą sprawę nie miał jakiejś wielkiej wiedzy na temat tego, jak działało jasnowidzenie czy wróżbiarstwo. Lekcje w Hogwarcie mówiły jedno, a rozum podpowiadał coś zupełnie innego. Z drugiej strony ciężko było polemizować ze skutecznością tych technik magicznych. Musiało istnieć jakieś źródło, jakiś magiczny trakt dostępny jedynie dla wybranych, który ukazywał to, co dopiero miało się stać. Jak to się jednak przekładało na interpretacje wizjonerów? Nawet rozmowa z Dolohovem nie powiedziała Erikowi zbyt wiele.


Jakby sama mina Morfeusza nie była wystarczająco niepokojąca, tak jego ton głosu dosyć jawnie sugerował, że cokolwiek przewinęło się właśnie przez jego głowę, nie napawało dużym optyizmem. Erik momentalnie spoważniał, blednąc nawet nieco. Zazgrzytał zaniepokojony zębami, gdy dotarły do niego słowo zarżnięcie. Masz teraz swoją ciekawość, przeklął się w myślach. Jak to było? Lepiej nie zadawać pytań, jeśli faktycznie nie chce znać się na nie odpowiedzi. Chyba powinien to sobie wytatuować. Albo powiesić tabliczkę nad łóżkiem, żeby każdego ranka sobie przypominać o tej lekcji.


— Postaram się — odparł spolegliwie. Powstrzymał się od dodatkowych pytań. Nie chciał ryzykować, że utrzyma przez to wuja jeszcze dłużej przy tych jakże niepokojących wyzwań. Zamiast tego pozwolił mu wybudzić się z tego małego transu. Otaksował nieco zmartwionym wzrokiem Morfeusza. — Czy... To zawsze jest takie łatwe? To znaczy, że tak łatwo wpadasz w ten... Stan? — Przekrzywił głowę w bok, sięgając znów po papierosa. — Tak samo było w Grecji, czy musiałaś się bardziej na tym skupić?


Nie znał zbyt dobrze oficjalnej terminologii, więc operował najprostszymi terminami, na jakie było go stać. Podejrzewał, że tak jak z paroma innymi rodzajami magii to emocje odgrywały tu dużą rolę. Znali się od lat, byli rodziną, więc być może ułatwiało to zerknięcie w przyszłość. Co jednak w sytuacji, gdy jasnowidz znajdował się w obcym miejscu, ale o dużym znaczeniu historycznym?


— Będe próbował się trzymać z dala od dużych kłopotów. I tak muszę popracować nad wizerunkiem. — Uśmiechnął się minimalnie. — Mam wrażenie, że Erik-celebryta może być obecnie bardziej potrzebny niż Erik-brygadzista. Zwłaszcza gdy Brenna robi za trzech albo nawet czterech Longbottomów w departamencie.


Westchnął cicho. Obiecał siostrze, że weźmie na siebie zainteresowanie mediów, co by odciążyć ją i kuzynki. Chociaż Erik z chęcią wyciągnąłby jeszcze kogoś z rodziny, aby grzali się razem w świetle fleszy aparatów, tak miał świadomość, że byłoby to jak wyrysowanie krewnemu tarczy strzeleckiej na plecach. Jeden Longbottomów otwarcie krytykujący Śmierciożerców w mediach wystarczył. Przynajmniej na ten moment. A może jednak nie? Przyszłość pokaże.


— Chociaż kluczem pewnie będzie niewpuszczenie tutaj żadnego konia z Troi, co? — Uśmiechnął się półgębkiem.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (6731), Morpheus Longbottom (4263)




Wiadomości w tym wątku
[07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dłoń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 13.12.2023, 18:49
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 14.12.2023, 12:02
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 17.12.2023, 17:05
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 19.12.2023, 14:19
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 21.12.2023, 01:21
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 21.12.2023, 21:46
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 02.01.2024, 22:31
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 03.01.2024, 13:56
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 09.01.2024, 02:17
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 11.01.2024, 20:11
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 15.01.2024, 01:52
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 15.01.2024, 21:49
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 17.01.2024, 21:20
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 18.01.2024, 16:05
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 20.01.2024, 00:34
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 20.01.2024, 21:11
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 21.01.2024, 23:49
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 22.01.2024, 15:30
RE: [07/07/1972] Wuj w dom, pędzle w dloń || Erik & Morpheus - przez Erik Longbottom - 22.01.2024, 23:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa