• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip

[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#17
02.01.2024, 22:35  ✶  

Laurent na odwrót - starał się przede wszystkim trzeźwo oceniać sytuację, nie poddawać emocjom, ocenić to, co się dzieje, trzeźwo. To jednak różnie wychodziło. Za łatwo było mu się wycofać do strefy komfortu i nie mówić już niczego. Zamienić to na jakiś uśmiech, jakiś żart, jakieś... głupotki, które przestawały być zobowiązujące. Ewentualnie zmienić temat, przekierować go gdzieś indziej. Ze staraniami to było tak, jak z tymi dobrymi intencjami, kiedy za bardzo chcesz komuś pomóc. Okazuje się, że ta pomoc wcale nie była chciana, oczekiwana. Okazywało się, że duga strona oczekiwała zupełnie innej reakcji. To było najbardziej problematyczne w ich relacji. Kiedy poczuli negatywny bodziec, poczucie odepchnięcia, to się za szybko cofali. Każdy do swojego, przeciwnego kąta. Laurent miał teraz przebłyski dokładnie z tej sytuacji, która miała miejsce w jego łazience. Było naprawdę podobnie.

- Czym popsułem ci humor? - Zapytał spokojnie, stojąc w progu salonu i opierając się o framugę ramieniem. Aktualnie chwilowa potrzeba zachowania przestrzeni w nim dominowała, ale też nie chciał bardzo, żeby Philip pomyślał, że go teraz unika, że... w ogóle teraz nie chciał, żeby Philip cokolwiek źle odbierał. Dlatego zmusił się do tego, żeby przejść przez pokój i zająć miejsce na jednym fotelu, patrząc na Philipa, jego psy i tą śmieszą przytulankę, która już została przez psidwaki potargana. Usiadł powoli i ostrożnie. Spięty, bo Philip zaczął mówić i wchodzić pod jego skórę wrażeniem nacisku. Nie rozumiał, jak działała ta dwójka mężczyzn - Philip i Nicholas. Byli dla siebie kompletnymi przeciwieństwami. Philip, pomimo swojego ciepła, potrafił go zestresować jednym zdaniem. Skuteczny w tym jak sam diabeł.

- Po raz kolejny. - Powtórzył za nim cicho. Czyli jednak będą wracali do tamtej rozmowy. To chyba było nieuniknione, skoro potoczyła się tak i inaczej. Po co oni w ogóle się spotykali? Chyba mogli sobie przynieść tylko destrukcję w punkcie życia, w którym się znajdowali. Może to masochizm? - Przepraszam. - Teraz jednak te przeprosiny padły. Opuścił z niego smutne, zmęczone spojrzenie. - Nie brzmiało to jak zaproszenie. Brzmiało jak wytyczenie wyraźnej granicy między nami. - Nie zawsze da się w pełni zrozumieć intencję człowieka. Czy naprawdę musiał mu się tłumaczyć? Miał wrażenie, że stąpa teraz po wulkanie, który mógł wybuchnąć w każdym momencie. - Nie mam ochoty na zostawanie w pokoju gościnnym twojego mieszkania. Nie wiem, dlaczego sądzisz, że po... tym wszystkim taka wypowiedź nie zabrzmi jak odepchnięcie. Zabrzmiało. - A on miał gdzie spędzić swoją noc w bardziej komfortowych warunkach. Kiedy padło to upomnienie o tym, dlaczego w ogóle przyszedł to coś w nim znowu pękło. - Jesteś... - niemożliwy. Chciał zostać tu na noc. Chciał... potrzebował go. Bał się. Był cholernie przerażony, ale New Forest nie było jedynym miejscem, do którego mógł wrócić. Chciał mu też powiedzieć o wielu rzeczach. Jak zwykle coś jednak musiało się spierdolić. Nie chciał tutaj znowu wpaść w tantrum. Nie dokończył swojego zdania. Ale mimo niechęci do kłócenia się, rosła w nim irytacja.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10275), Philip Nott (10172)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 19:15
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 31.12.2023, 20:37
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 21:30
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 31.12.2023, 22:42
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 23:27
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 00:32
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 01:27
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 18:15
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 20:49
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 22:34
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 00:41
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 02:51
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 15:01
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 17:37
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 19:08
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 20:04
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 22:35
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 23:43
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 03.01.2024, 02:09
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.01.2024, 00:17
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 04.01.2024, 11:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.01.2024, 22:56
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.01.2024, 16:36
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.01.2024, 22:46
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.01.2024, 00:46
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.01.2024, 01:57
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.01.2024, 12:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.01.2024, 21:09
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 00:26
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 02:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 11:57
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 15:55
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 16:50
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 18:01
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 19:45
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 20:54
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.01.2024, 00:19
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.01.2024, 00:49
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.01.2024, 02:06
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.01.2024, 14:38
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.01.2024, 13:10
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 11.01.2024, 22:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa