• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip

[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#19
03.01.2024, 02:09  ✶  

Mógł się poczuć jak ryba, która otwiera swoje usta, żeby zaczerpnąć weń wodę i potem je zamyka. Bezwiednie powtarzany proces, który ma wiele na celu, ale w przypadku człowieka mówił tylko o jednym - nie wiesz, co powiedzieć. Te usta zamykały się i otwierały tylko w jego głowie. Nie pozwalał sobie teraz na zbyt dużą ilość ruchów z wrażenia, że mogą one poświadczyć o czymś złym, zrazić, przekazać coś, co zostanie źle odebrane. Potrafił się kontrolować, jeśli bardzo chciał, prawda? Miał doświadczenie z trudnymi klientami. Z problematycznymi gośćmi. Z ludźmi na przyjęciach. Więc czemu wobec bliskich to było takie trudne? Chyba właśnie dlatego - byli bliscy. Człowiek się przed nimi otwierał, stawał o wiele bardziej wrażliwy. Podatny.

- ... dobrze. - Padło z jego strony pomiędzy całą tą pustką, jaka przez moment gościła w jego głowie oprócz jednego pytania, jakie by zadał, gdyby Philip go nie uprzedził. - Chciałem pytać, czy to moja wina. Czy to ja ci tak psuję humor. - To by nie było kłamstwo, tak uważał. Każde ich ostatnie spotkanie kończyło się, albo miało pośrodku, coś negatywnego. Ścierali ze sobą dwa odmienne światy, swoje dwa odmienne charaktery. Jak jacyś masochiści? Ten fenomen... hm... Laurent nie chciał zostawiać Philipa samego, ale też nie chciał zostawać sam bez Philipa. Na co liczył w zasadzie? Jak miałaby ich relacja dalej wyglądać? Nie miał pojęcia. Próbowali sobie ostatnio na to pytanie odpowiedzieć i nie wyszło.

- Tak podejrzewałem. - Powtórzył formułkę. Dlatego zresztą nie zrobił angielskiego wyjścia, tylko wkroczył tutaj się skonfrontować z tym, co Philip miał do powiedzenia. I co on o tym sądził. Takie nieporozumienia, wielkie, między nimi całkowicie psuły atmosferę. Laurent przesiąkał nerwami Philipa, a ostatnio sam był rozdrażniony przez zszargane nerwy. Dzisiejszy dzień, który nie był dla niego łaskawy, też... w zasadzie to głownie dlatego go sprowadził. Tak bez wcześniejszej zapowiedzi z kilkudniowym wyprzedzeniem.

Zamknął oczy. Czerń powiek i błyski kręgów tęczowych pod nimi. Odbicia źrenic. Zacisnął te powieki mocniej. To brzmiało teraz jak pytanie, które miało mu udowodnić, jaką jest głupią kurwą. Że Philip miał rację. Pułapka. Dokładnie takie same tworzył Edward. Należało odpowiedzieć na nie POPRAWNIE. Nie zrobić błędu. Musiała druga strona dostać dokładnie to, czego się spodziewała. Chyba ciągle miał tą chusteczkę ze światłym napisem "PIZDA" na niej. Doskonale do niego pasowała. Powinien sobie nią właśnie podetrzeć zeszklone oczy, kiedy otworzył oczy z opuszczoną głową. Spoglądał na swoje nogi. Zaciskał palce na udach.

- Chcesz usłyszeć, że przyszedłem znowu na seks? - Zadał to światłe pytanie, które chodziło po jego głowie. - Mam problemy, Philipie. Dużo problemów. Śmierciożercy już drugi raz pojawili się w New Forest. Chcieli zabić moje abraksany, albo ukraść je. Nie wiem. Za ten artykuł. Dzisiaj rano przyszedł do mnie zły człowiek, ze złej przeszłości i... mógłby sekretami tej przeszłości zrujnować życie. Boję się. Tak bardzo się boję. Pomyślałem, że mógłbym się poczuć bezpiecznie. Chociaż przez moment zobaczyć twój uroczy uśmiech. Że mógłbym zasnąć przy tobie po prostu leżąc i wszystko byłoby dobrze chociaż przez chwilę. - Łzy zaczęły się toczyć po jego policzkach. Znów. - Masz rację... nie wiem... nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest, wszystko sprowadzam do seksu. Bo przecież każdy chce się poczuć kochany. Chociaż przez chwilę... naprawdę kochany...



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10275), Philip Nott (10172)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 19:15
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 31.12.2023, 20:37
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 21:30
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 31.12.2023, 22:42
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 23:27
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 00:32
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 01:27
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 18:15
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 20:49
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 22:34
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 00:41
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 02:51
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 15:01
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 17:37
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 19:08
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 20:04
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 22:35
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 23:43
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 03.01.2024, 02:09
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.01.2024, 00:17
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 04.01.2024, 11:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.01.2024, 22:56
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.01.2024, 16:36
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.01.2024, 22:46
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.01.2024, 00:46
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.01.2024, 01:57
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.01.2024, 12:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.01.2024, 21:09
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 00:26
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 02:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 11:57
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 15:55
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 16:50
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 18:01
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 19:45
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 20:54
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.01.2024, 00:19
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.01.2024, 00:49
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.01.2024, 02:06
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.01.2024, 14:38
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.01.2024, 13:10
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 11.01.2024, 22:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa