Ulga. Odczucie ulgi przyniosło wdzięczny uśmiech na jego usta. Martwił się, że przesadził, że to nie jest odpowiedni prezent, że Nora mu powie, że oszalał, że nie ma czasu, że... różne elementy wpadały mu do głowy, które niekoniecznie brzmiały pokrzepiająco, a naprawdę miał problem ze znalezieniem odpowiedniego prezentu dla tej kobiety. Zostawił więc kopertę w jej zręcznych paluszkach, które piekły i tworzyły wszystkie te smakowitości będąc spokojnym o to, że wykorzysta tę przepustkę razem z córką i zaczerpnie z tego pełnię satysfakcji. A przynajmniej taką miał nadzieję i tego jej życzył.
- Bardzo mnie to cieszy. Jeszcze raz - wszystkiego najlepszego, Noro. - Ucałował jej paluszki, ale do tego to ograniczył. Nie chciał przeciągać struny bliskości, żeby towarzystwo czasem nie miało jakiegoś nieodpowiedniego pojęcia o łączącej ich relacji. - Nie martwiłbym się o zostanie najlepszą cukierniczką - dla mnie już nią jesteś. - Przynajmniej na pewno najlepszą w Londynie, ale błysk w oku Figg sugerował, że chciała sięgać dalej. Poza Londyn, Anglię, może nawet sięgnąć po koronę świata. Żeby jej twarz zawidniała na okładkach najlepszych kulinarnych czasopism i ogłosił ją jedną z najbardziej błyskotliwych czarownic z jej wypiekami. Tego jej życzył, z całego serca. Odsunął się o kroczek, kierując wzrok na szafę grającą, która zaczęła snuć przyjemną dla ucha melodię, ale tylko na chwilę. Bo zaraz jego uwaga została skupiona na... wujku? Ach, ach. Tak, alkohol zaraz zostanie wzniesiony, bo tak wypadało - wypić za zdrowie solenizantki. Nie do końca był przyzwyczajony do, jakby to ująć... takich przyjęć. Po prostu tego rodzaju. Chyba tak samo jak Elliot Malfoy, który się pojawił w zasięgu wzroku i podszedł do ich skromnego towarzystwa.
- Dobry wieczór, panie Malfoy. - Blond trio, pewnie świetnie byśmy wyglądali na okładce Proroka - przemknęło mu przez myśl, kiedy na moment zmęczonym wzrokiem spoczął na Elliocie. Skinął towarzystwu głową i odsunął się, pozostawiając Norę z nowoprzybyłym gościem. Tak w końcu wypadało.
Wrócił na swoje miejsce.