• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[26.07.72, przed południem] Dzieci swoich rodziców

[26.07.72, przed południem] Dzieci swoich rodziców
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
05.01.2024, 14:03  ✶  
Kiedy dorastałeś w domu, w którym mieszkała cała masa czarodziejów, na skraju zaklętego lasu, a potem chodziłeś przez siedem lat do magicznej szkoły, szybko przyzwyczajałeś się do pewnych rzeczy. Na przykład do tego, że Dani zawsze wiedziała, kiedy ktoś jest smutny, nawet jeżeli kryłeś to bardzo starannie. Że na przedmiotach osiadały echa przeszłości i czasem szeptały do ciebie w snach. Że pozornie niewinna roślinka, zasadzona w ogródku przez Dorę, może cię ugryźć, że twoja kuzynka zawsze wywącha, kiedy nadchodzą inny domownicy, a kot twojej koleżanki nagle zaczyna gadać.
I że twój wuj czasem na ciebie czeka, chociaż się z nim nie umawiałaś na rozmowę i jeszcze dziesięć sekund temu sama nie miałaś pojęcia, że będziesz z nim rozmawiać.
Uśmiechnęła się tylko, kiedy wuj odpowiedział o dzikach, pomijając to całe sranie, jakby była delikatną panienką, którą można urazić pewnym słownictwem – a nie kimś, kto w biurze i na ulicach przywykł nieraz do bardzo rynsztokowej mowy. Ale przeklinanie niezbyt pasowało do Morpheusa, który był angielskim dżentelmenem, w dodatku choć był starszy tylko o kilkanaście lat, to należał do jeszcze trochę innych czasów. Wychowywany przez rodziców ze starszego pokolenia, nawet jeżeli był najmłodszym z dzieci.
– Oj, i już na samym początku robi się bardzo trudno – roześmiała się, odstawiając kubek z niedopitą herbatą. – Zakładam, że pytanie o treści „jakie powinnam zadać pytanie” raczej odpada. Chyba jestem okropnym obiektem dla dowolnego wróżbity – stwierdziła żartobliwie, chociaż w tym żarcie kryła się cała masa prawdy, bo Brenna faktycznie miała problem ze sformułowaniem pytania. Karty podobno miały służyć podpowiedzią, nie wytyczać ścieżki, nie dawać prawdziwe odpowiedzi.
A Brenna nawet nie potrafiła powiedzieć, jakiej podpowiedzi potrzebowała, gdy wszystko zdawało się wariować, i ona chyba najbardziej. Chaos w pracy, chaos w rodzinie, chaos w Zakonie, chaos w Anglii, chaos w przyjaźniach, chaos w głowie i chaos w uczuciach, a tego ostatniego nigdy by się po sobie nie spodziewała.
– Czy „na co powinnam zwracać uwagę w najbliższych tygodniach” brzmi już lepiej? A może powinno być mniej lub bardziej szczegółowo? – spytała, przekrzywiając lekko głowę. Nie znała się tak naprawdę na wróżbiarstwie. Nigdy nie wybrała tych zajęć w Hogwarcie, choć może powinna, zważywszy na to, co sama miała we krwi.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4160), Morpheus Longbottom (3589)




Wiadomości w tym wątku
[26.07.72, przed południem] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 04.01.2024, 22:18
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 04.01.2024, 23:19
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 05.01.2024, 14:03
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 05.01.2024, 15:13
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 05.01.2024, 15:45
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 05.01.2024, 19:39
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 05.01.2024, 20:21
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 06.01.2024, 16:44
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 12:03
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 07.01.2024, 14:43
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 15:03
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 07.01.2024, 18:10
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 22:00
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 08.01.2024, 10:47
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 08.01.2024, 18:30
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 09.01.2024, 15:18
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 09.01.2024, 18:28
RE: [26.07.7] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 12.01.2024, 11:36
RE: [26.07.7] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 12.01.2024, 12:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa