• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip

[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#25
06.01.2024, 00:46  ✶  

Znajomy to było bardzo szerokie pojęcie i od tego warto było zacząć. No bo co to znaczył "być znajomym". Czy to, że znasz czyjeś imię czyni cię znajomym? To, że znasz czyjeś imię i parę faktów o nim? Zamieniliście parę słów, kilka zdań przesunęło się między wami. Oto wasza znajomość. A może znajomy to jednak osoba, z którą rozmawiasz, albo rozmawiałeś dużo? Taka, o której możesz więcej powiedzieć niż "noo, jest miły". Bo niczego lepszego w głowie nie odnajdowałeś. O Crowie Laurent nie mógł chyba powiedzieć, że "jest miły". Agresywny - na pewno. Zbereźny - jak najbardziej. Nietaktowny, chamski i bezpośredni, tak. To mówiło o wiele więcej niż "miły". A jednak to właśnie on pomógł mu bardzo, kiedy było źle. Nie wyjebał go i nie kazał spierdalać. Nie wykorzystał sytuacji, żeby go do czegoś zmusić i nie zostawił, żeby zdechł. Wdzięczność bywała bardzo niewdzięcznym uczuciem, ot co. Wbijała się do głowy i sprawiała, że nagle to, co złe, potrafiło zostać zmyte. Ale strach przed Crowem wcale nie zniknął. To było po prostu gorzkie, że ten człowiek zadbał o niego bardziej niż własny ojciec.

- Nietaktowny to bardzo uprzejme określenie na jego określenie. - Dla niego to był chyba żart. Dla Crowa. Bawiło go to, chyba większość chwil tamtego spotkania nawet go bawiła. Ale to nie było śmieszne - było upokarzające. Kolejna osoba wyłowiona z jego przeszłości. Nie powinni byli się we dwóch spotkać, o nie. Lecz spotkali. Efekt był taki, że miał chusteczkę, zapis obrazy w pamięci i żal. Ale nie do Flynna. Do samego siebie, że był zbyt łatwowierny, a za tym - że większym gniewem spojrzał na ten świat. Z poczuciem niesprawiedliwości. Trudno - stało się. Tak jak bardzo wiele innych wydarzeń kręcących się w jego życiorysie ostatnimi czasy. - To po prostu... osoba, którą przypadkiem spotkałem, a znałem kiedyś... dawno temu. Nie znajomy, z którym utrzymywałbym kontakt. - Naprostował, żeby nie pomyślał, że utrzymuje kontakt z kimś, kto go obraża.

- Chyba reprezentuję sobą wiele rzeczy, ale nie prostotę. - Był tego świadom. Jak jego głowa chodziła po dziwnych drogach, jak jego niepewności potrafiły go spychać z góry i już nie dało się tej kuli zatrzymać, bo tylko nabierała na pędzie i na sile. Kontrola była możliwa tylko do pewnego stopnia, lub dopóki kula się nie rozbiła na wielkiej skale. Szok temu towarzyszący nie był czymś, czego chciał zaznawać i tym bardziej nie był czymś, czym chciał poić samego Philipa. Potarł dłońmi twarz, przez moment zatrzymując złożone palce na poziomie swojego nosa. Zmęczenie w tym momencie było wręcz powalające. Grawitacja ciążyła na ramionach do nieznośnego poziomu. - Ja też. Postaram się tego nie robić. - W tych drażliwych i stresowych momentach. Ale miał problemy wtedy z wyczuciem tego, jego mózg przestawał odpowiednio funkcjonować. To ten efekt kuli. Bardzo dużo zaburzał. Tym bardziej, że ciśnienie pojawiało się (w jego mniemaniu) od strony Philipa i wszystko się psuło.

- Nie oczekiwali tego ode mnie. To ja sądziłem, że na to zapracuję. Że tak na pewno będzie. - Bo przecież był jedynym synem Edwarda. Lecz nie był synem Aydayi. - Ty mówisz, że krew nie ma znaczenia. Masz rację, nie ma. Ale dobrze wiesz, jak to jest. To bardzo specyficzne uczucie, Philipie. Tak jakby połowa mnie żyła tu. A druga połowa w morzu. - Nie było lepszej ucieczki niż do morza, ale nie chciał tam zniknąć na zawsze. Było tak wiele osób, na których mu zależało... więc o zniknięciu pośród fal tylko fantazjował. Ciężko było w ogóle to komuś opisać, chociaż trochę ludzi go o to pytało. Jak to jest - być selkie. Czy słyszy morze, czy je rozumie - i wiele podobnych.

- Prysznic. Dziękuję. - Powoli podniósł się z fotela. - Nie zostawię. - Podszedł do psów i wyciągnął do nich ręce, żeby się do nich przytulić. Albo je do siebie. A potem machnął różdżką, żeby jedną z biżuterii zmodyfikować na pudełko i całą resztę poukładać w środku. Wieczko zostało zamknięte. Takim sposobem zostaną bezpieczne.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10275), Philip Nott (10172)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 19:15
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 31.12.2023, 20:37
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 21:30
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 31.12.2023, 22:42
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 31.12.2023, 23:27
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 00:32
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 01:27
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 18:15
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 01.01.2024, 20:49
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 01.01.2024, 22:34
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 00:41
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 02:51
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 15:01
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 17:37
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 19:08
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 20:04
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 22:35
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 02.01.2024, 23:43
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 03.01.2024, 02:09
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.01.2024, 00:17
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 04.01.2024, 11:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.01.2024, 22:56
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.01.2024, 16:36
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.01.2024, 22:46
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.01.2024, 00:46
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.01.2024, 01:57
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.01.2024, 12:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.01.2024, 21:09
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 00:26
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 02:22
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 11:57
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 15:55
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 16:50
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 18:01
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 19:45
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.01.2024, 20:54
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.01.2024, 00:19
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.01.2024, 00:49
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.01.2024, 02:06
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.01.2024, 14:38
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.01.2024, 13:10
RE: [27.07.1972] Too much | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 11.01.2024, 22:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa