• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas

Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#5
06.01.2024, 20:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.01.2024, 20:27 przez The Edge.)  
Crow zaśmiał się. Tym okropnym, bezczelnym śmiechem, który od razu sugeruje ci - albo masz coś na twarzy, albo powiedziałeś coś niewyobrażalnie durnego, albo istnieje multum rzeczy, jakimi się tobą nie podzieli nawet po kilku kieliszkach wódki, a ty mogłeś albo go olać, albo czuć się jakiś gorszy i wybrakowany, w zależności od zawiłości twojego własnego charakteru. Niezależnie od tego można było zapisać w pamięci, że Crow był kimś, przy kim mogłeś w losowym momencie poczuć się gorzej.

Czy zakończenia były najważniejsze? Tak. Były. Bo nawet największa historia stawała się otwartą, pulsującą raną, jeżeli nie zakończyło się jej w odpowiedni sposób. On sam stanowił chodzący dowód tego stwierdzenia.

- Nie. Ale to cholernie męczy, jak się w coś wciągniesz, a potem dusi cię niepewność. - Oczywiście, że nie miał zamiaru dzielić się z nią żadną głęboką filozoficzną rewelacją, bo dotyczyłaby jego, a on się sobą nie dzielił. To znaczy, w pewnych okolicznościach zdarzało mu się uszczknąć jakieś minimalne fragmenty siebie, ale to już wola rozmówcy, żeby je poskładać w jedną całość, a to do prostych rzeczy nie należało - bo on był z tej grupy osób, które często przeczyły same sobie. - Idealizm, bohaterstwo. Nieźle. Jeżeli miałbym czytać jakąś powieść, to byłby to pewnie jakiś Poe. - Jakiś Poe, bo niekoniecznie on sam, może ktoś podobny, może ktoś zupełnie inny, ale potrafiący przemówić swoim głosem do duszy tak ciemnej jak jego (i tak, naprawdę myślał o sobie w ten sposób - nie jest to wcale dowcip narratora).

Cóż miał założyć? Że miał rację, podejrzewając Septimę o skrajną niewiedzę jeżeli chodziło o to, czym zajmowała się Fontaine i kim były jej szczury, jaką pozycję wśród nich miał Crow? Oczywiście, że mógłby, ale życie na Ścieżkach nauczyły go ostrożności w kwestii wysuwania takich daleko posuniętych wniosków - tutaj ludzie nie zwykli obdarowywać się nawzajem każdą rewelacją, ani prędko obnażać z ciążących na duszy sekretów. To było momentami absurdalne, dziwaczne w tym kierunku, gdzie ludzie niepozorni okazywali się być tymi najbardziej popapranymi. I tak - w przypadku panny Ollivander to było zupełnie niepotrzebne, bo trafnie wyczytał większość jej biografii w tym jak się ubierała i jak mówiła, ale nie mógł tego wiedzieć - jego dalsze poczynania były częścią grania w grę niedomyślności.

Crow pozbierał swoje bletki, kiedy pociąg zaczynał hamować przed zbliżeniem się do miasta. Wszystkie elementy wcisnął do pojedynczej kieszeni w swojej skórzanej kurtce, ta zaś w ogóle nie wyglądała na przepełnioną - musiał wszyć w nią coś nadającego wnętrzu głębszy wymiar, być może obszył ją skórą wsiąkiewki. A kiedy z piskiem kół zatrzymali się na dworcu dwie stacje przed Southampton, ściągnął walizkę Septimy z wyższej półki i wyszedł z przedziału bez słowa, kierując się na peron. Podobnie jak wcześniej, jeżeli tego zechciała, użyczył jej swojej ręki przy wychodzeniu z wagonu. Uczynił to nieco mechanicznie, bez większych emocji - trochę jak wytresowany pies, któremu podawszy coś raz i nakazując mu to nieść, wyrył to sobie w głowie tak mocno, aby robić to za każdym następnym razem.

Na dworcu przywitał ich dość miły widok mniejszej miejscowości usytuowanej nieopodal niewielkiej rzeki. Wraz z nimi wysiadły losowa starsza pani i kobieta z wózkiem i drobnym dzieckiem, której Crow mógłby pewnie pomóc z wyciągnięciem wózka, ale całkowicie zignorował jej egzystencję. Cała jego uwaga była skupiona na dwóch rzeczach (a to już pewnie dla mężczyzny było spore osiągnięcie), to jest idącej obok Septimie i odpaleniu zwiniętego przed chwilą, trzymanego w ustach papierosa od zacinającej się zapalniczki. Kiedy mu się to wreszcie udało, zaciągnął się dymem i mógł przełożyć papierosa pomiędzy palce, zwrócił się do dziewczyny obniżonym tonem głosu.

- Wiem, gdzie znajduje się ich kryjówka, przejdę się tam i upewnię, że mój plan wypali. A ty... - Skinął głową na wąską alejkę prowadzącą na niewielki rynek w centrum miasteczka. - Spotkamy się gdzieś tam za dwie godziny, ok? Znajdę cię. - Z jakiegoś powodu wydawało mu się, że to zadanie będzie wyjątkowo proste.

@Septima Ollivander


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (841), Septima Ollivander (1863), The Edge (3162)




Wiadomości w tym wątku
Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez The Edge - 04.11.2023, 14:15
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez Septima Ollivander - 10.11.2023, 03:50
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez The Edge - 11.11.2023, 01:36
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez Septima Ollivander - 26.12.2023, 02:45
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez The Edge - 06.01.2024, 20:24
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez Septima Ollivander - 22.01.2024, 03:59
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez The Edge - 10.02.2024, 05:03
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez Bard Beedle - 21.06.2024, 11:55
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez The Edge - 12.08.2024, 21:02
RE: Wiosna 1966 | Girls just wanna have traumas - przez Bard Beedle - 14.08.2024, 10:34
Septima Ollivander - przez The Edge - 28.03.2026, 17:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa