• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów

[26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów
Widmo
Nie mam nic do ludzi.
Nawet szacunku.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Co się rzuca w oczy, gdy do pomieszczenia wchodzi ON? Jego wzrost (197 cm). Jest gigantem, umięśniony, dba o to, aby być silnym fizycznie. Jest to jego atut. Ma na ciele sporo blizn ze spotkań z niebezpiecznymi stworzeniami. Zwykle ma zarost na twarzy, kręcone włosy i ciemne jak otchłań piekła oczy, które patrzą na ludzi z nienawiścią, a na zwierzęta z obsesyjną miłością. Jeśli pracuje, nie spodziewa się gości ubiera się niedbale, byle jak, bez patrzenia na modę. Jeśli idzie do ludzi, brata, rodziny to ubiera się w skrojone na jego miarę garnitury, koszule, kamizelki (ale za tym nie przepada).

Vincent Prewett
#6
07.01.2024, 22:00  ✶  

Nie wiedział, gdzie wrzucał Brenne. Była gdzieś pomiędzy, ale nadal pozytywnie. Lubił jej towarzystwo bo była szczera, nie była też osobą, którą jego brat wrzuciłby na kandydatkę na żonę. Wiedział, że nie przepadał za Longbottomami, a przecież nie był, aż tak zdesperowany, aby zmuszać go do mariażu z jedną z nich, prawda? PRAWDA? Kolejna sprawa, że Brenna nie dawała o sobie zapomnieć, nie było dnia, aby nie wysłała mu listu, nie było dnia, aby nie pochwaliła się swoimi osiągnięciami, a targanie go po lasach było jedną z przyjemności w jego życiu, bo nawet jeśli wmawiał wszystkim, że nie chce ludzi, że ich nienawidzi czasami czuł się samotny. Taka Brenna była idealną odskocznią od samotności. Głośno też raczej nie nazywał jej przyjaciółką, ale dla normalnych osób właśnie taki tytuł dostałaby w tej relacji, prawda?

W końcu dziennikarz sobie poszedł, Brenna załatwiła tę sprawę po mistrzowsku i nie musiała zamykać Vinca w areszcie za bójkę na ulicy. Zacznijmy od tego, że wtedy dowiedziałaby się zapewne o jego prawdziwym imieniu. Nie wiedział jak takie rzeczy działają, ale raczej w bazie danych widniał jako ten przeklęty Eros. To była jedyna rzecz jaka sprawiała, że miał ochotę bratu i ojcu skręcić kark. Najgorsze, że póki ojciec żył nie mógł nawet tego imienia zmienić – powinność wobec rodziny, wstyd przed pracownikami Ministerstwa, bo już tam pracowało też jego pokolenie ze szkoły. To wszystko na siebie się nakładało.

Zabrał od Benny paczkę z ciastkami, jedno wepchnął sobie do buzi, a gdy skończyła opowiadać swoje historie wcisnął jej jedno do buzi wracając do karmienia jej ciastkami. Musiał odreagować. Okropnie był wściekły, więc po chwili oddał jej paczkę z ciastkami i wyciągnął papierosa z kieszeni wciskając go do buzi i zaciągając się nim z lubością wręcz.

– To byłoby ciekawe. Tyle lasek pod chatą i każda by się zawiodła – zarechotał rozbawiony bagatelizując jej słowa. Nikt normalny by tego nie zrobił, nie? Nie chciał też, aby jego brat się o tym dowiedział. – Dobrze, że mój brat nie jest aż tak zdesperowany, aby się do tego posunąć – prychnął. – Ci dziennikarze często tak latają i zadają pytania przypadkowym ludziom? – zapytał. – Nie dasz mi zapomnieć o Lincolnie, nie? – zaciągnął się dymem i po chwili wypuścił go z ust.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1921), Vincent Prewett (1558)




Wiadomości w tym wątku
[26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 12.12.2023, 19:17
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 25.12.2023, 20:58
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 25.12.2023, 21:47
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 03.01.2024, 21:58
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 04.01.2024, 11:41
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 07.01.2024, 22:00
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 22:19
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 14.01.2024, 20:19
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Brenna Longbottom - 14.01.2024, 20:32
RE: [26.07.72, ranek] Chciałbym pozdrowić moje sześć abraksanów - przez Vincent Prewett - 19.01.2024, 19:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa