08.01.2024, 10:14 ✶
Olivia wolałaby zostać z tym nieszczęsnym kaktusem na głowie i chodzić z nim do końca życia, niż prosić Rookwooda o pomoc. I niestety ale wszystko wskazywało na to, że tak będzie - bo gdy wróciły do mieszkania i Avelina wylała eliksir na głowę rudej, to... Nic się nie stało. Błędnie oceniła jego działanie, a jedynym efektem była ciecz, brudząca rude pukle. Jeśli kaktus zostanie, to Olivia i tak będzie miała brudne kudły - cudownie.
- I co? - Quirke podniosła dłoń do głowy, żeby wymacać czy kaktus zaczął tracić wodę i się ususzać. Minę, jaką zrobiła, zdecydowanie warto byłoby uwiecznić, ale... Jednocześnie stała się tak nieszczęśliwa, że gdyby tylko Avelina sięgnęła po aparat, to Olivia chyba by go rozwaliła. - Dobra, dawaj drugi.
Nie traciła nadziei. Sama chwyciła za fiolkę, odkorkowała ją i wylała sobie na łeb jej zawartość.
- I co? - Quirke podniosła dłoń do głowy, żeby wymacać czy kaktus zaczął tracić wodę i się ususzać. Minę, jaką zrobiła, zdecydowanie warto byłoby uwiecznić, ale... Jednocześnie stała się tak nieszczęśliwa, że gdyby tylko Avelina sięgnęła po aparat, to Olivia chyba by go rozwaliła. - Dobra, dawaj drugi.
Nie traciła nadziei. Sama chwyciła za fiolkę, odkorkowała ją i wylała sobie na łeb jej zawartość.
Rzut Z 1d100 - 42
Slaby sukces...
Slaby sukces...