• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya

[23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya
Turecka piękność Prewettów
Czarna Madonna Anglii
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Aydaya Prewett
#10
08.01.2024, 13:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2024, 13:21 przez Aydaya Prewett.)  

Czy świat był niesprawiedliwy dla młodych, których serca unosiły się w ulotnych zrywach aby niedługo później upaść, obijając się i łamiąc niczym delikatna porcelana? A może jednak bardziej nieprzychylnie spoglądał na starych, którym z rzadka dane było już cokolwiek czuć, gdy ich posklejane na powrót po tysiąckroć serca ledwie tliły się wątłymi emocjami? Czasem Aydaya miała poczucie, że choć młodzi i starzy czuli inaczej, to dla żadnego z nich świat uczuć nie był łaskawy. Ona sama miała szczęście trafić na męża, który ją kochał. Mimo wszystkich przeciwności, ułomności i potknięć, wciąż trwał przy niej, wciąż pożądał jej ciała i duszy. A to nie było w jej świecie wcale takie oczywiste.

Aydaya uśmiechnęła się do swojego syna szeroko, i machnęła teatralnie dłonią na jego słowa. Wiedziała, że jest zbyt wcześnie, wiedziała, że właśnie nakryła go w dość intymnej sytuacji - zapewne go zawstydzając przed stojącą przed nim dziewczyną - lecz jej umysł nie potrafił przeniknąć przez twarde mury świata, który sobie zbudowała i dostrzec tego, że wyrządzała mu krzywdę. W jej opinii i przekonaniu właśnie zapobiegła potencjalnemu mezaliansowi a Laurent powinien się cieszyć, że zastała go tutaj ona, nie zaś jego ojciec, który zapewne na taki widok nie zareagowałby wcale entuzjastycznie.
- Ależ mój drogi, czas to pieniądz a domyślam się, że twe minuty są bardzo drogie... - zaczęła, czyniąc dość nieoczywistą aluzję do tego, co podejrzewała, że robił aby zdobyć pieniądze na budowę rezerwatu - ... więc uznałam, że mając wolną chwilę wpadnę wcześniej. - wytłumaczyła się, bez cienia skruchy w głosie. Jeszcze by tego brakowało, żeby musiała się tłumaczyć przed własnym dzieckiem z odwiedzenia go w miejscu pracy! Niedorzeczność.

Następnie jej wzrok zogniskował się na Olivii, która choć starała się trzymać dzielnie w jej obliczu, to widać było, że była obecnością Aydayi onieśmielona. To nieco ją udobruchało. Tak właśnie powinny zachowywać się w jej towarzystwie młode dziewczęta, uznając jej niezaprzeczalną wyższość nad nimi. W gruncie rzeczy wcale nie trudno było sobie zjednać kobietę - ot nieco pochwał, zaabsorbowanie i adoracja jej osoby i próżność pani Prewett zostawała mile połechtana. Domyślała się, że dziewczynę łączyło z jej synem coś więcej niż kontakty biznesowe. Jaka jednak była natura i zaawansowanie tego mariażu dusz i czy została odzwierciedlona cielesnym zbliżeniem - tego chciała się dowiedzieć. A w tym celu nie mogła spłoszyć Olivii, musiała wydać jej się sympatyczna i dobroduszna, tak żeby dziewczyna poczuła się w jej towarzystwie swobodnie, niczym przy starszej koleżance, nie zaś matce swojego... No właśnie.

- Ależ moja kochana Olivio, przyjaciele mojego syna mogą mówić mi po imieniu. Nie ma sensu bawić się w etykiety. Co więcej, nalegam, żebyś nie opuszczała naszego towarzystwa tak szybko. Widzisz, Laurent tak niewiele wpuszcza mnie do swojego życia, że nawet nie wiedziałam, że ma tak uroczą, uprzejmą i miłą koleżankę. - w jej głosie pobrzmiał ból rodzica, który bezskutecznie próbuje zaistnieć w życiu swojego dziecka. Aydaya kłamała jak z nut. A może sama wierzyła w to co mówiła? Z nią nigdy do końca nie było wiadomo. - Proszę, opowiedz mi coś o sobie kochana. Jak poznałaś Laurenta? Czy dobrze mniemam, że twój tata pracuje w Ministerstwie? Musisz być z niego bardzo dumna. Może na to nie wyglądać, ale bardzo szanuję ludzi, którzy dochodzą do sukcesu ciężką pracą i determinacją. - Och, czyżby? Szkoda, że jej własny syn nigdy tego od niej nie usłyszał.



[Obrazek: 95d2a6be96822749cf05e777388d9bf25c7c9f8e.gif]
"Istota nadziemska,
bo przecież żadnej innej nie pokochałby Edward Prewett."
— Laurent Prewett
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aydaya Prewett (1701), Laurent Prewett (3732), Olivia Quirke (3385)




Wiadomości w tym wątku
[23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Laurent Prewett - 13.12.2023, 00:11
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Olivia Quirke - 13.12.2023, 00:39
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Laurent Prewett - 13.12.2023, 09:53
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Olivia Quirke - 13.12.2023, 10:09
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Laurent Prewett - 13.12.2023, 16:43
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Olivia Quirke - 13.12.2023, 19:37
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Aydaya Prewett - 18.12.2023, 23:24
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Laurent Prewett - 19.12.2023, 20:48
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Olivia Quirke - 20.12.2023, 10:21
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Aydaya Prewett - 08.01.2024, 13:18
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Laurent Prewett - 09.01.2024, 12:54
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Olivia Quirke - 09.01.2024, 14:19
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Aydaya Prewett - 20.02.2024, 12:07
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Laurent Prewett - 21.02.2024, 17:34
RE: [23.04.1972] Bez słów | Olivia & Laurent & Aydaya - przez Olivia Quirke - 21.02.2024, 17:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa