• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 17 Dalej »
[11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille

[11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille
Biznesmen - Uzdrowiciel
Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Uzdrowiciel i jednocześnie biznesmen. Mierzy 183cm wzrostu. Jego brązowe oczy często ukazują spokój i opanowanie. Włosy ciemnobrązowe, zaczynają być pokryte pasmami siwych kosmyków przy uszach. Charakterystyczna w jego wyglądzie, jest okrągła broda, zawsze krótko przystrzyżona. Ubiera się elegancko, jak przystało na czarodzieja z bogatego rodu, dziedzica a także wysoko postawionego urzędnika w Ministerstwie Magii.

Laurence Lestrange
#2
10.01.2024, 00:11  ✶  

Ukończenie Akademii Munga nie było trudne dla osoby, która posiadała nazwisko, ale też wykazywała się umiejętnościami i inteligencją. Wymagało to naprawdę dużego pokładu umiejętności rozumowania nauk ścisłych, aby zostać uzdrowicielem, później ordynatorem. Podobnie jak Camille, również Laurence odebrał swój dyplom. Spełniał oczekiwania swojego ojca, który był z niego dumny. Młody Lestrange, nie chciał aby patrzono na niego ze względu na nazwisko, ale na jego działania, umiejętności i starania. Nic z tym jednak nie zrobi i musiał liczyć się niekiedy z zazdrosnymi spojrzeniami niektórych rówieśników, myślących na zasadzie ”zdał bo jego rodzina kieruje szpitalem”. Nie brał tego do siebie. Udowadniał niejednokrotnie, że to nie nazwisko rodziny pomaga mu się piąć wyżej, a jego umiejętności, zdolności.

Poza zwyczajnymi uprawnieniami na uzdrowiciela, za specjalizację wybrał zatrucia eliksiralne i roślinne, jako że sam w sobie posiadł umiejętności genetyczne dziedzinowe po ojcu, dotyczące tworzenia i rozpoznawania eliksirów, jak i poszerzał swoją wiedzę w zakresie roślinności. Na stażu spotykał się z wieloma przypadkami zatruć, nawet doprowadzających do śmierci. Był tego świadkiem, kiedy okazało się udzielenie pomocy zbyt późne, lub niemożliwe.

Nie tylko praca przy pacjentach była ważna, ale wypełnianie kartotek i spisywanie wszystkiego co najważniejsze. Objawy, zachowania, przyczyny zatruć, sposoby leczenia, lekarstwa, eliksiry. Wszystko to wymagało odpowiednio dużej wiedzy. Czas edukacji i stażu w Mungu szybko upłynął, kiedy mógł w końcu pełnoprawnie pracować. Trzy lata temu.

Dzisiejszy dzień także i dla Laurenca był męczący. W większości miał do ogarnięcia papierologię, przyjmowanie pacjentów i szpitalny obchód lekarski sprawdzający stan zdrowia swoich podopiecznych. W tym dniu miał parę przypadków lekkich zatruć, dwa ciężkie, które zostały na obserwacji. A na koniec dnia, nagły przypadek sprowadzony do szpitala w trybie pilnym, gdzie jakieś dziecko zatruło się grzybkami i trzeba było szybko interweniować. Wiedzieć, co podać i poczekać aż sytuacja się ustabilizuje. Życie młodego pacjenta zostało uratowane, ale wymagało obserwacji, co polecił asystentce. Matka dziecka mu za pomoc dziękowała.

Przemierzając korytarz, nie spodziewał się spotkać koleżanki, która widocznie skończyła pracę. Laurence miał jeszcze na sobie biały fartuch lekarski.

- Myślę że tak.
Nie był pewny, choć rozważał też opcję przenocowania w szpitalu. Ale może lepiej byłoby odpuścić i wrócić na noc do domu? Gdyby coś się wydarzyło, powiadomiliby go.
Uśmiechnął się do koleżanki, zatrzymując w pobliżu, kiedy stwierdziła, że do niego nie podobne, aby kończyć ”o normalnej porze”.
- Skończyłbym wcześniej, gdyby nie nagły przypadek zatrucia. Musiałem zostać i ratować dzieciaka.
Wyjaśnił. Często tak robił, że nie zostawiał nikogo w potrzebie, kiedy uzdrowiciel był ostatnią deską ratunku.

Im dłużej tutaj pracował, tym jaśniej widział, że to nie jest miejsce dla niego. Był bardzo dobry w tym co robił, ale czuł się jak w klatce, przymuszony do tej pracy. Myślał nad zmianą swojego zawodu. Co ukończył i się nauczył, to było jego. Chciał rozwijać się dalej. Nie ograniczać się i nie zamykać w jednym miejscu.

- Wracasz już do domu?
Zapytał, widząc że Camille nie miała na sobie fartucha. Sugerował zatem, że skończyła pracę na dzisiaj i nie miała nocnej zmiany.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (7257), Laurence Lestrange (6404)




Wiadomości w tym wątku
[11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 05.01.2024, 11:20
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 10.01.2024, 00:11
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 10.01.2024, 11:55
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 11.01.2024, 22:28
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 12.01.2024, 10:13
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 13.01.2024, 12:14
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 14.01.2024, 10:48
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 15.01.2024, 12:52
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 16.01.2024, 09:02
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 17.01.2024, 11:24
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 17.01.2024, 15:11
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 19.01.2024, 00:29
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 19.01.2024, 13:50
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 20.01.2024, 13:15
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 20.01.2024, 17:20
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 23.01.2024, 00:50
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 24.01.2024, 13:45
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 27.01.2024, 13:12
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 28.01.2024, 20:10
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 01.02.2024, 01:12
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 01.02.2024, 11:14
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 02.02.2024, 00:27
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 02.02.2024, 13:34
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 03.02.2024, 13:10
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 04.02.2024, 22:20
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 11.02.2024, 00:49
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 12.02.2024, 20:16
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 18.02.2024, 11:58
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 19.02.2024, 11:06
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 20.02.2024, 10:11
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Bard Beedle - 20.02.2024, 13:58
RE: [11.04.1960 rok] Magiczna katastrofa | Laurence, Camille - przez Laurence Lestrange - 05.03.2024, 10:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa