10.01.2024, 09:29 ✶
Olivia kompletnie zapomniała o tym cytacie. Gdy Brenna go przypomniała, Quirke wydęła lekko wargi w zamyśleniu.
- Och, Brenn, jeżeli on nadal jest w naszym świecie, a ona nie, to... Przecież trzeba im pomóc - jeżeli chodziło o nieszczęśliwą miłość i odseparowanie od siebie dwóch dusz, które szczerze się kochały, to wiadome było, że Olivia będzie chciała pomóc. Sama była niepoprawną romantyczką i właśnie dostała potwierdzenie na to, że nawet po śmierci można znaleźć swoją drugą połówkę... Nawet jeżeli ta połówka była duchem. Tylko co Jasie po tym, skoro była w zupełnie innym miejscu? - Brenno, musimy!
Wiadomo też było, że jeżeli Brenna się nie zgodzi i powie, że to zbyt niebezpieczne, to Olivia najpewniej sama się w to wpakuje. Może będzie ostrożniejsza, może weźmie kogoś do pomocy, ale widać było po jej minie, że nie odpuści i nie zostawi tak tej sprawy.
- Poszukam, chociaż myślę że ty będziesz miała lepszy dostęp do informacji... Wiesz, z racji twojej pracy - powiedziała, myśląc. Miały prawie wszystko - z wyjątkiem daty urodzenia i śmierci Dylana. Ale miały te informacje o Jasie, a to już coś. Może uda im się dowiedzieć, gdzie mieszkała, a potem po nitce do kłębka. I może dotrą do jej brata? - Obiecaj mi tylko, że jak się czegoś dowiesz, to mi wyślesz sowę.
Popatrzyła na Longbottom takim wzrokiem, że bez trudu kobieta mogła odgadnąć, że i Olivii ta sprawa nie da spokoju. Może gdyby Brenna nie połączyła cytatu z tym, co się stało, to odpuściłaby. Ale tak - nie mogła. Skoro Brenna jej obiecała, to Olivia postanowiła przejść się na spacer i zacząć myśleć nad tym, gdzie powinna zacząć szukać.
- Och, Brenn, jeżeli on nadal jest w naszym świecie, a ona nie, to... Przecież trzeba im pomóc - jeżeli chodziło o nieszczęśliwą miłość i odseparowanie od siebie dwóch dusz, które szczerze się kochały, to wiadome było, że Olivia będzie chciała pomóc. Sama była niepoprawną romantyczką i właśnie dostała potwierdzenie na to, że nawet po śmierci można znaleźć swoją drugą połówkę... Nawet jeżeli ta połówka była duchem. Tylko co Jasie po tym, skoro była w zupełnie innym miejscu? - Brenno, musimy!
Wiadomo też było, że jeżeli Brenna się nie zgodzi i powie, że to zbyt niebezpieczne, to Olivia najpewniej sama się w to wpakuje. Może będzie ostrożniejsza, może weźmie kogoś do pomocy, ale widać było po jej minie, że nie odpuści i nie zostawi tak tej sprawy.
- Poszukam, chociaż myślę że ty będziesz miała lepszy dostęp do informacji... Wiesz, z racji twojej pracy - powiedziała, myśląc. Miały prawie wszystko - z wyjątkiem daty urodzenia i śmierci Dylana. Ale miały te informacje o Jasie, a to już coś. Może uda im się dowiedzieć, gdzie mieszkała, a potem po nitce do kłębka. I może dotrą do jej brata? - Obiecaj mi tylko, że jak się czegoś dowiesz, to mi wyślesz sowę.
Popatrzyła na Longbottom takim wzrokiem, że bez trudu kobieta mogła odgadnąć, że i Olivii ta sprawa nie da spokoju. Może gdyby Brenna nie połączyła cytatu z tym, co się stało, to odpuściłaby. Ale tak - nie mogła. Skoro Brenna jej obiecała, to Olivia postanowiła przejść się na spacer i zacząć myśleć nad tym, gdzie powinna zacząć szukać.
Koniec sesji