• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 10 Dalej »
[08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil

[08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#7
11.01.2024, 21:59  ✶  

Nie była w stanie być za bardzo wymagającą szefową. Na pewno od siebie samej wymagała więcej, niż od wszystkich pracowników razem wziętych, była krytyczna przede wszystkim wobec siebie. Nie było to do końca zdrowym podejściem, ale tak już miała. Od zawsze brała odpowiedzialność na swoje barki. Najpierw opiekowała się swoim młodszym rodzeństwem, wyręczając przy tym swoich rodziców, później zajmowała się pierwszakami w Hogwarcie, aż, gdy ledwie zakończyła edukację musiała zająć się swoją własną córką, zupełnie sama, bez żadnej pomocy. Nauczyło ją to odpowiedzialności, przyzwyczaiło do tego, że musi radzić sobie sama, zawsze, chociaż miała obok siebie przyjaciół, nigdy sama nie prosiła o pomoc. Nie chciała być niczyim problemem, przez to też, nieco lekko podchodziła do tematu swoich pracowników. Może też trochę uważała, że sama wszystko zrobi najlepiej i mimo, że im płaciła, to zazwyczaj była gdzieś obok, aby móc na wszystko patrzeć i mieć pod kontrolą.

- Oj tak, za szybko. - Wiele by dała, żeby zatrzymać czas i móc się nacieszyć tym wszystkim na spokojnie, no ale się nie dało. Dni mijały, okropnie szybko, jeden za drugim i nic nie mogła z tym zrobić.

Udało jej się zaczarować dzwonek, sprawdziła to jeszcze otwierając i zamykając drzwi, zamilknął na czas imprezy. Jeden problem z głowy. Mogła się zająć kolejnym zadaniem.

Przystanęła w miejscu, gdy usłyszała kolejne słowa padające z jego ust. Nie miał nic w lodówce. Okropnie ją to zmartwiło, bo nie mogła dopuścić do tego, aby ktokolwiek chodził głodny, to nie mieściło się w jej głowie. - Wiesz, że możesz zawsze zjeść tutaj i zabrać coś do domu. - Nie dopuści do tego, aby ktokolwiek z tego miejsca wychodził głodny. - Zawsze przygotowuję zamówienia z nadwyżką, także się nie krępuj, oczywiście z rozsądkiem, bo nie mogę pozwolić sobie na to, żeby zabrakło jedzenia dla gości. - Wolała to podkreślić, bo wiedziała, że młodzi mężczyźni mają spore możliwości, jeśli chodzi o ilość pożywienia, które są w stanie pochłonąć.

Wpatrywała się w niego dłuższą chwilę, gdy zadał dosyć niewygodne dla niej pytanie. Nie miała pojęcia, jak na nie odpowiedzieć. - Da się w ogóle szukać męża? - W końcu to nie było takie proste, nie było sklepów, w których można było sobie kupić jakiś idealny model. Zresztą Norka nie była w stanie do siebie nikogo dopuścić, uważała, że jest skazana na samotność, przynajmniej jeśli chodzi o relacje miłosne. - Przypomnę ci tylko, że nie jestem atrakcyjną partią, mam ośmioletnie dziecko, które wychowuję sama, jest to idealny odstraszacz dla ewentualnych kandydatów, zresztą świetnie sobie radzę sama. - Dodała jeszcze, żeby nie było, że narzeka na swój los, przywykła do tego, pewnie trudno byłoby jej zmienić tok myślenia, chociaż ostatnio czasem zastanawiała się, jakby to było, i czy jest jeszcze dla niej nadzieja. Nie miała jednak czasu na takie głupoty.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Neil Enfer (1926), Nora Figg (2729)




Wiadomości w tym wątku
[08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Nora Figg - 10.01.2024, 19:45
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Neil Enfer - 10.01.2024, 20:22
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Nora Figg - 10.01.2024, 21:11
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Neil Enfer - 10.01.2024, 22:05
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Nora Figg - 11.01.2024, 20:55
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Neil Enfer - 11.01.2024, 21:31
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Nora Figg - 11.01.2024, 21:59
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Neil Enfer - 11.01.2024, 22:57
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Nora Figg - 12.01.2024, 21:16
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Neil Enfer - 12.01.2024, 23:19
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Nora Figg - 13.01.2024, 15:31
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Neil Enfer - 14.01.2024, 19:48
RE: [08.06.1972] It's not rocket science. | Nora & Neil - przez Nora Figg - 14.01.2024, 20:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa