13.01.2024, 13:37 ✶
Facet na mnie spojrzał i chyba ewidentnie nie miał ochoty na rozmowę. Cóż... Co teraz? Zadałem pytanie, odpowie? Uciekłem wzrokiem na bok, lekko odchyliłem się do tyłu, jak się tak na mnie patrzył. Palnąłem coś głupiego? Może to i jego sprawy, a bo ja wiem? Zaraz zmarszczyłem brwi na jego pierwsze słowa. No co powinniśmy?
I zaraz się wydało co powinniśmy.
Odruchowo skuliłem się za barem słysząc pękające szkło witryny. Samochód w nią wjechał? Fani przeciwnej drużyny się wkurzyli? Błyski czerwieni i zieleni jednak uświadomiły mi to, że niektórzy roszczą sobie prawa do władzy nawet w świecie mugoli.
-Bryward 14!-krzyknąłem przez hałas spanikowanego tłumu i zgrzytającego pod nogami szkła. Bar na pewno straci trochę w opinii publicznej, a tak dobrze się trzymał.
Zaraz widząc, jak drzwi od kuchni się ruszają, popędziłem w ich stronę, wpadając na szefa i wpychając go głębiej na zaplecze coby brońcie bogowie nie wychodził na bar.
-Po pomoc dzwoń.-rzuciłem mu rozkaz zaraz pędząc do swojej torby, w której była różdżka. O ile jestem bezużyteczny jeśli chodzi o magię, tak mogę porobić trochę sztucznego tłumu w razie czego. Tylko czemu to akurat na mojej zmianie musiało być? Raczej ja ich tu nie przyciągnąłem sobą, nie mam aż takiego ego, żeby tak myśleć.
I zaraz się wydało co powinniśmy.
Odruchowo skuliłem się za barem słysząc pękające szkło witryny. Samochód w nią wjechał? Fani przeciwnej drużyny się wkurzyli? Błyski czerwieni i zieleni jednak uświadomiły mi to, że niektórzy roszczą sobie prawa do władzy nawet w świecie mugoli.
-Bryward 14!-krzyknąłem przez hałas spanikowanego tłumu i zgrzytającego pod nogami szkła. Bar na pewno straci trochę w opinii publicznej, a tak dobrze się trzymał.
Zaraz widząc, jak drzwi od kuchni się ruszają, popędziłem w ich stronę, wpadając na szefa i wpychając go głębiej na zaplecze coby brońcie bogowie nie wychodził na bar.
-Po pomoc dzwoń.-rzuciłem mu rozkaz zaraz pędząc do swojej torby, w której była różdżka. O ile jestem bezużyteczny jeśli chodzi o magię, tak mogę porobić trochę sztucznego tłumu w razie czego. Tylko czemu to akurat na mojej zmianie musiało być? Raczej ja ich tu nie przyciągnąłem sobą, nie mam aż takiego ego, żeby tak myśleć.