• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge?

[Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge?
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#10
14.01.2024, 19:32  ✶  
Może powinien połączyć te myśli? Może dziura na rodzinnym gobelinie była dziurą wypaloną takim papierosem, takim samym, który wypalał dziurę w jedwabnej koszuli będącej analogią tego pięknego miejsca? Crow był szczurem - człowiekiem z Podziemi, o skórze tak bladej, jaką pochwalić się mogli chyba tylko chłopcy przesiadujący dla Fontaine z dala od słońca i ludzie chorzy. Kiedy bladość innych kojarzyła się z porcelaną, jego bladość mogła być tylko i wyłącznie szarością - jak siwy dym wydmuchiwany z ust, wydobywający się z rozgrzanej tkaniny, z której znikały imię i twarz Perseusa.

Pokusa nie była tego warta. Stracenie własnego dziedzictwa nie brzmiało jak cena, jaką ktokolwiek chciałby ponieść za noc z wykolejeńcem jego pokroju, ale zagubiony Black miał to szczęście, że Crow był dzieckiem wychowanym na ulicy i dobrze wiedział, jakimi informacjami nie powinno dzielić się poza przestrzenią cudzej (bo własnej nie miał) sypialni. Ich brudny, mały sekret - najpewniej jedna noc spędzona w uniesieniu, a później będzie unikał jego spojrzenia - to przynajmniej zakładał Flynn, patrząc na zsuwający mu się z ramion płaszcz. Nie było w tym żadnej przyszłości, nie było wspólnej myśli innej niż pożądanie, nie było uczucia, że tylko ze sobą mogliby wydobrzeć - ze sobą mogli unieść się na chwilę po to, aby później spaść w to samo miejsce. Brak w tym było zaczepienia. Jakiegoś punktu, którego można by się złapać, ale dawało smak życia na wysokości - to jedno uszczknięcie mogło uratować twoją duszę, jeżeli tylko skupisz się na tym, aby dążyć do smaku, jaki ci tam dano.

Smaku wina, spalenizny i cudzych ust.

Crow jedną ręką trzymał papierosa, drugą dotykającego go Blacka. Dłoń mężczyzny zacisnęła się mocno na skórze tuż nad jego pośladkiem, zaś język żywo i dominującą witał go w przedsmaku tego, co miał za moment przeżyć - ogień. Ale to nie był ogień, który trawił i pożerał - to był ogień, który dawał życie - zapruszony przez kogoś, kto czuł i rozumiał, potrafił odnaleźć w nawet gwałtownym dotyku zadziwiającą delikatność. Mógł być wykręcony jak diabli, mógł być sokratycznym narkomanem zagubionym gdzieś w cuchnących śmiercią korytarzach rozciągających się pod magicznymi dzielnicami Londynu, ale to wciąż w nim było - prawdziwe uczucia, emocje objawiające się wokół niego w postaci fal czerwieni - coś więcej niż podniecenie - a może to tylko chwila kazała tak o nim myśleć, bo to dawało nadzieję na to, że dało się uszczknąć z niego więcej niż przyciskające się do ciebie, rozgrzane ciało.

- Duszy?

Perseus nie musiał prowadzić go dyskretnie w stronę łóżka, bo Crow napierał na niego ciałem, zmuszając go do wycofywania się tam w sposób bezpośredni.

Nie wierzył w dusze. Widział w swoim życiu duchy, ale zawsze były jedynie zapisem jakimś wspomnień, nie było w nich nic głębszego od tego, co widmowidzowie odczytywali z przedmiotów - strzępki przeszłości poskładane w rozproszoną, rozmytą całość - dusza sama w sobie nie istniała. Nie było nic dalej, śmierć była ostatecznym końcem. Dusza nie istniała, a on mógł wyczytać z niego wszystkie prorocze bzdury, jakie chciał, mógł pleść coś o kolorach, ale nigdy nie odczyta prawdy o jego jestestwie - Perseus mógł przeczytać z jego oczu wszystko, odnośnie tej chwili, na pewno nie prawdę o tym, kim był.

Kiedy znaleźli się w bezpiecznej do tego gestu odległości, pchnął Perseusa na ten materac i uśmiechnął się bezczelnie. Zagwizdał jakąś melodię, zabujał się do niej biodrami, zdradzając się w dwóch rzeczach. Po pierwsze - ta muzyka, o jakiej wspomniał chwilę wcześniej, grała mu w głowie cały ten czas. Po drugie - nie kłamał mówiąc o swoich upodobaniach. Skórzane spodnie opinały go już solidnie, ale nie chwycił za pasek. Zamiast tego wsadził sobie tego wspomnianego wcześniej papierosa pomiędzy wargi, żeby zrzucić z siebie kurtkę, w dość bliźniaczy sposób co Black, a zaraz później, wciąż górując swoją osobą nad leżącym chłopakiem, ściągnął obcisły, czarny podkoszulek i zaśmiał się delikatnie. Wielki tatuaż z sercem na jego klatce piersiowej miał na sobie imię Czarnej Wiedźmy Ścieżek - nie był już kryminalistą w żarcie i domysłach - miał to wypisane czarnym tuszem na jasnej skórze.

- Skoro jest piękna, to pewnie jest czarna? - Zapytał, trochę niewyraźnie, bo trzymał papierosa w zębach, a rękoma siłował się ze sprzączką. Uniósł w górę brwi, chociaż wcale nie wyglądał na zainteresowanego tematem. W dodatku sprawiał wrażenie kogoś oszołomionego czymś więcej niż winem, być może czymś, co władował w siebie jeszcze zanim przyszli tu razem do hotelu. Nie dało się jednak ukryć tego, że pytanie było trafione - monochromatyczność jego ubioru rzucała się w oczy od razu.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Perseus Black (5404), The Edge (5687)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 10.12.2023, 02:36
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 15.12.2023, 23:02
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 19.12.2023, 21:28
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 22.12.2023, 19:34
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 30.12.2023, 15:45
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 31.12.2023, 00:47
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 31.12.2023, 22:59
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 02.01.2024, 15:29
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 03.01.2024, 23:47
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 14.01.2024, 19:32
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 24.01.2024, 13:00
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 10.02.2024, 09:24
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 20.02.2024, 22:59
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 09.03.2024, 20:12
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 18.03.2024, 00:05
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 28.03.2024, 16:24
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 02.04.2024, 19:44
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 20.04.2024, 20:25
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 23.04.2024, 19:38
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 11.05.2024, 16:31
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 22.05.2024, 19:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa